Raporty bitewne 22

Bitwa z dawna oczekiwana

Vaeroun · 19 marca 2011

Starcie, które zaplanowaliśmy razem z bratem miało w założeniu przedstawiać jeden z epizodów Ostatniego Przymierza. Jak wiadomo, nie tylko Ludzie brali udział w bitwie pod Gorgoroth, Krasnoludy też miały swój wkład. Ten scenariusz miał być odegraniem nagłego ataku sił ciemności na przemarsz świty jednego z krasnoludzkich władców – armia Mordoru nie może dopuścić do spotkania Elfów z Krasnoludami, żeby Ci nie mogli zawrzeć sojuszu na czas ostatecznej rozprawy z Sauronem. Czy Elfom uda się zdążyć w porę z odsieczą, czy też złym zrządzeniem losu utracą kolejnego sprzymierzeńca?

Zdecydowaliśmy się na równe punktowo armie, obie po ok. 600 pkt. – w armii Zła musiało być przynajmniej 2 bezimiennych dowódców. Część armii Dobra musiała być wydzielona z listy krasnoludów, przy czym musiał być w niej król, pozostałe punkty miały zostać wydane na Elfy, gdzie też obowiązkowo musiał się znajdować jeden bezimienny bohater. Brat reprezentujący sojusz Krasnoludów z Elfami zdecydował, że podzieli swoje siły po równo jeśli chodzi o ilość jednostek. Ja miałem w zanadrzu kilka mało sympatycznych pomysłów jeśli chodzi o wykorzystanie Trolli. Zagraliśmy na planszy o wymiarach 100×120 cm. Krasnoludy zaczynały do 14 cm wokół centrum wzgórza, siły Zła od południowej krawędzi. Elfy miały pojawić się na krawędzi zachodniej. Celem strony Zła w tym scenariuszu jest zabójstwo krasnoludzkiego króla – nic innego się nie liczy. Strona Dobra, aby temu zapobiec, musi zlikwidować wszystkie Złe jednostki. Ustaliliśmy, że chwila w której pojawią się Elfy będzie losowa – rzuciliśmy 3 razy kością 4-ścienną – niestety wynik wypadł mało korzystnie dla strony dobra – okazało się że Elfy pojawią się dopiero w 10 turze – to będzie ciężka bitwa o przetrwanie!

ROZPISKA:

NAZWA JEDNOSTKI

ILOŚĆ

KOSZT PUNKTOWY

SIŁY DOBRA

Król Krasnoludów (broń 2-ręczna, broń miotana)

1

80

Wojownik Krasnoludów z tarczą

6

54

Wojownik Krasnoludów z 2-ręcznym toporem

6

48

Wojownik Krasnoludów z łukiem

6

54

Chorąży krasnoludów

1

38

Kapitan Elfów (ciężka zbroja, tarcza)

1

80

Wojownik Elfów z włócznią i tarczą (ciężka zbroja)

6

66

Wojownik Elfów (ciężka zbroja, elficki miecz)

6

60

Wojownik Elfów z łukiem (ciężka zbroja, elficki miecz)

6

72

Chorąży Elfów (ciężka zbroja)

1

44

RAZEM:

2x po 20 jednostek

601 punktów

SIŁY ZŁA

Kapitan Uruk-Hai z Mordoru (lekki pancerz, broń dwuręczna)

2

110

Troll z Mordoru

2

200

Ork z tarczą

14

84

Ork z włócznią

11

66

Ork z łukiem

7

42

Ork z bronią 2-ręczną

6

36

Chorąży orków

2

70

RAZEM:

44 jednostki

598 punktów

TAKTYKA:

Oskar (Wolne Ludy)

Na pewno nie zamierzam grać pasywnie – wprawdzie nie urządza mnie fakt, że odsiecz nadejdzie tak późno, ale liczę na to, że uda mi się ubić z pomocą łuczników chociaż czwartą część orków zanim będę musiał się wycofać – bo na pewno nie planuję tracić strzał na Trolle – przede wszystkim muszę zmniejszyć liczebność wroga. Po break’u orkowie będą mniej chętni do pozostania na polu bitwy.

Cezary (Armia Ciemności)

Mam plan zrobić jak najlepszy użytek z moich sztandarów – każdą walkę ustawię tak, żeby móc ją przerzucić w wypadku klęski. Kilka bohaterskich walk w odpowiednim momencie również pozwoli mi skrócić dystans między mieczami moich wojowników, a gardłem krasnoludzkiego króla. Rozkazy są proste – szarża!

 

TURY 1-4

Siły Zła świadome tego, że nie mogą tracić czasu, od razu ruszyły biegiem w stronę krasnoludzkich umocnień. Ponieważ w pobliżu trasy przemarszu znajdowała się wyniesiona platforma z widokiem na większość wzgórza, uznałem, że będzie to najlepsze miejsce dla moich łuczników. Brat również nie próżnował i posłał 3 swoich łuczników w dół wzgórza żeby zajęli pozycje przy umocnieniach. Kości wydawały się sprzyjać Dzieciom Durina, jako, że mroczny pomiot padał od strzał, sam nie będąc w stanie nic zdziałać – w pewnym momencie część Krasnoludów zdecydowała się nawet na brawurową akcję i korzystając z utraconego pierwszeństwa, zaszarżowała na najbliżej wysuniętego orka, kładąc go na miejscu trupem! Wiadome było jednak, że trzeba się będzie wycofać…

TURY 5-8

Szczęśliwie dla strony Dobra w turze 5-tej wypadło jej pierwszeństwo, co pozwoliło uciec krasnoludom-desperatom z objęć orczej hordy. To jednak nie zniechęciło orków do pościgu. Trolle wciąż były na tyle daleko że nie mogły zaszarżować, ale kapitanowie Uruk-Hai mieli tę szansę. Kiedy wszystkie krasnoludy zostały zajęte walką, oba Uruki do spółki z jednym orkiem rzuciły się na samotnego krasnoludzkiego tarczownika deklarując bohaterską walkę, aby jak najszybciej zlikwidować obstawę króla. Nieszczęsny obrońca padł, potężni dowódcy hordy zaś mogli związać walką kolejnych obrońców. Pancerze Krasnoludów do spółki z pełną defensywą okazały się jednak wystarczająco wytrzymałe, i żaden wojownik Dobra nie zginął już w tej turze. Kolejna tura również dała pierwszeństwo stronie Dobra, co pozwoliło na otoczenie Uruk-hai, którzy zapuścili się nazbyt daleko – do walki włączył się sam król, wiedząc że jest to jedyna taka szansa na pobicie obu dowódców sił Zła! Orki przerażone możliwością przedwczesnej klęski, z furią rzuciły się na odsiecz swoim kamratom – do walki włączyły się nawet Trolle, odciążając jednego z kapitanów. Niestety, o kolejności rozgrywania walk decyduje gracz z pierwszeństwem – osaczony Uruk-Hai został posiekany przez króla na plasterki. Jego towarzysz zdołał się wybronić, chociaż nie był już w stanie zabić swoich napastników. Mimo tak obiecujących przesłanek dla strony Dobra, pod koniec tej tury trzecia część krasnoludów była już martwa. Umówiliśmy się z bratem że sojusznicy będą mogli czerpać nawzajem korzyści ze swoich sztandarów i bohaterskich akcji, ale przy liczeniu jednostek na rozpad armii, każdą liczymy osobno. Krasnoludy były więc niebezpiecznie blisko żeby testować swoje męstwo… Planem sił Dobra było wycofanie się wzdłuż wzgórza jak najdalej od Trolli [tutaj zdjęcie 04], inicjatywę przejął jednak pozostały przy życiu Uruk-Hai, który deklarując bohaterski ruch rozkazał Trollowi zaatakować króla. Duże było zdziwienie, kiedy okazało się że bestia przegrała walkę i nawet została zraniona! W turze 8-mej Krasnoludy nie chciały nadwyrężać swojego szczęścia i z pomocą królewskiego bohaterskiego ruchu wycofały się – było to konieczne, zwłaszcza że grupa orków z drugim Trollem do pomocy zdołała w końcu pokonać samotnego obrońcę który nie pozwalał im się wspiąć przez całe 3 tury, i sforsowała wzgórze od Wschodu. [tutaj zdjęcie 05]

TURY 9-12

Bliska była chwila kiedy mieli pojawić się Elfowie – niektórzy wojownicy już dostrzegali złote refleksy elfickich pancerzy, odbite w porannej rosie…. Jak na razie jednak, głównym zmartwieniem Krasnoludów był przykry fakt że ich liczebność spadła poniżej połowy stanu początkowego – chcąc powstrzymać siły Zła jak najdłużej, Oskar pojedynczymi wojownikami starał się związać walką Trolle, i tylu orków naraz ile to tylko było możliwe, aby król mógł uciec. Armia Mordoru widząc że nie przejdzie górą, postanowiła górę obejść. Połowa orków wiedząc, że za chwilę może wybuchnąć nowy front na Zachodzie, ulokowała się w oczekującej pozycji przy ruinach, tak, aby jak najdłużej odseparować sojuszników od siebie nawzajem. Kiedy pojawili się Elfowie, szybko się okazało że siły Zła zajęły strategiczny przesmyk i nawet kunszt bitewny Pierworodnych nie pozwalał na szybkie wycięcie sobie drogi do swojego sojusznika…

TURY 13-16

Sytuacja zaczynała się robić coraz bardziej nerwowa, kiedy orki dogoniły Krasnoludów i związały ich walką – było coraz mniej wojowników mogących osłaniać króla własnym ciałem. Ciężkie krasnoludzkie pancerze okazywały się niczym dla Trolla, który miotał swoimi przeciwnikami w powietrze, tak jakby byli szmacianą laleczką. Król żeby zyskać cenny dystans i zbliżyć się do grupy elfickich łuczników, którym udało się prześliznąć za pasem ruin, wdał się w bój z dwoma orkami i zadeklarował bohaterską walkę. Nie zdołał jednak ranić żadnego ze swoich oponentów, przez co wydany ostatni punkt potęgi poszedł na marne. Troll szybko dogonił króla i wygrał z nim – Oskar reprezentujący siły dobra wstrzymał oddech w momencie rzutu na obrażenia – na całe szczęście dla niego, bestia zdołała zadać tylko jedną ranę. Jeszcze nie wszystko było stracone… Elfy prowadzone przez kapitana wygrywały walkę za walką, padało coraz więcej mrocznego pomiotu. Dwóm orkom udało się jednak odeprzeć kapitana – zarówno oni jak i Elf wyrzucili same jedynki, z tym, że sztandar przechylił zwycięstwo na korzyść orków. Zagrożeniem byli też orkowi łucznicy, cały czas szyjący do pojedynczych elfów, a od kilku tur regularnie w elficki sztandar. Kilku udało się posłać strzały ponad kotłującymi się kombatantami – chorąży jednak przeżył dzięki poświęceniu swojego pobratymca, który zatrzymał na sobie wszystkie pociski, ginąc przy tym. Na froncie północnym król zdołał się w końcu wyrwać z potrzasku i schować za elfami. Zdesperowany kapitan Uruk-Hai pragnąc za wszelką cenę dobić szlachetnego Krasnoluda, zaatakował najbliższego Elfa deklarując bohaterską walkę. Jakim zaskoczeniem dla sił Zła był fakt, że nie tylko przegrał, ale i został raniony przez mężnego Elfa. Kolejny Elf również wygrał walkę z orkami, zabijając jednego z nich. Siły Zła właśnie straciły ponad połowę swojego stanu początkowego!

TURY 17-20

Na początku 17-tej tury wszystkie frakcje były zmuszone testować swoje męstwo. Ponieważ pierwszeństwo uzyskała strona Dobra, zaczęła od krasnoludzkiego króla – oboje wybałuszyliśmy oczy gdy zostały wykulane dwie jedynki! To nie był jednak koniec. Król wybronił się korzystając z całej dostępnej mu woli, pozostając na polu bitwy. Następnie męstwo testował elficki kapitan, tutaj nie było jednak żadnych niespodzianek. Test męstwa przegrał jednak kapitan Uruk-hai, i to w taki sposób, że nie miał najmniejszej szansy na wybronienie się. W ślad za nim pognała większość armii – jeden z Trolli i chorążowie orków wytrzymali tylko jedną turę dłużej, po której również rzucili swój oręż i wzięli nogi za pas. Nie chcąc ryzykować że pozostały na plac boju Troll jednak przebije się do króla, wszystkie Elfy rzuciły się na niego, osaczając i zadając w sumie 6 ran!  Gra była skończona – nie pozostał ani jeden sługus ciemności mogący zagrozić sojuszowi Elfów i Krasnoludów. Po raz kolejny o zwycięstwie zadecydowała odwaga obrońców Dobra i legendarne wręcz tchórzostwo mordorskiej armii…

Mam nadzieję że ciekawie się czytało sprawozdanie z naszej bitwy 🙂

Dołącz do dyskusji

  1. szucik · 4 grudnia 2015 o 13:51

    taka se bitewka

  2. EterionAshri · 23 lipca 2012 o 18:35

    Ja również. Raport napisany ładnie i przejrzyście. Oby tak dalej 🙂

  3. gandalfb3 · 26 lipca 2011 o 19:41

    na zdjęcia nie patrzałem raczej czytałem ale i tak fajne 99100

  4. gandalfb3 · 26 lipca 2011 o 19:36

    na zdjęcia nie patrzałem raczej czytałem ale i tak fajne 99100

  5. koriakin · 19 lipca 2011 o 19:38

    fajny artykuł, ale jak zło to przegrało jak przez połowę gry miało dwukrotną przewagę i musiało zabić króla, który przez to nie walczył za dużo?

  6. Batu · 8 lipca 2011 o 23:11

    Bardzo pozytywnie: zdjęcia i makiety na duży plus.

  7. Pawlik · 25 marca 2011 o 11:19

    Bardzo przyjemnie się czyta tak napisany artykuł. Nie dłuży się, nie zalewa czytelnika masą zdjęć, w przystępny sposób opisuje przebieg imprezy 🙂 Tu wielki plus

    Jak zwykle- bywają i minusy. Część figurek jest nietknięta farbą, jak już wrzucasz zdjęcia do Internetu to postaraj się pomalować uprzednio całą pozującą armię :). No i makiety bolą- całość została rozegrana na ceracie/kocu (mam na myśli całokształt, pojedyncze elementy scenerii są starannie wykonane, jest dobry efekt)? W sumie liczy się wyobraźnia, ale jeśli tak, to po co w ogóle starać się o wygląd pola bitwy? Skoro gramy na kocu to czemu nie używać np. pudeł zamiast ruin?

  8. Pazur · 23 marca 2011 o 20:30

    Znakomity raport z dobrze zaplanowanej bitwy (rozegranej dobrze pomalowanymi figurkami). Więcej takich!

  9. kliwer1 · 23 marca 2011 o 18:10

    fajnie to opisałeś 🙂

  10. Kratrian · 23 marca 2011 o 15:04

    bardzo ciekawie się czytało!

  11. Tyson · 22 marca 2011 o 15:38

    Fajny artykuł, ładne makiety, dobrze pomalowane figurki.

  12. Kalins · 21 marca 2011 o 21:48

    Gratuluję bitwy i zgrabnego artykułu. Czytało się sprawnie i szybko. Do tego niezłe zdjęcia, dobrze pomalowane figurki, chociaż trochę kłuły w oczy nie pomalowane modele.
    Generalnie – naprawdę fajny art i czekamy na kolejne 🙂
    Pozdrawiam,
    Kalins

  13. bogus · 21 marca 2011 o 20:49

    Fajnie że w Mordorze mają niebieską ziemię. A ogólnie art fany.

  14. Szagrat · 21 marca 2011 o 20:09

    fajne nie nudne

  15. Murin · 21 marca 2011 o 18:33

    Fajny art i nie przynudza.

  16. uszatek · 20 marca 2011 o 20:33

    Wszystko super tylko szkoda że nie wszystkie figurki były pomalowane

  17. Amdur v.ost · 20 marca 2011 o 12:41

    Szkoda, że zło przegrało, ale rozpiska nie była nastawiona na takich potężnych przeciwników.
    Pomysł 10/10
    Wykonanie 9/10, na czym graliście, chyba cała plansza to stół (za to odjąte), a nie makieta
    Zdjęcia 8-/10, genialne, ale mało

    Ogółem 9/10

  18. StaszQ · 20 marca 2011 o 09:48

    artykuł baaardzo przyjemny w czytaniu 🙂 zwięźle opisana sytuacja, podział tur np. 9-12. Genialnie 🙂 Bitwa również bardzo ciekawa, i opisana tak, że i mnie trzymała w napięciu przed kompem 🙂

  19. Draigar123 · 19 marca 2011 o 23:21

    Poza tym, troll nie jest aż taki zły jak przeciwnik nie ma czarodzieja 😉

  20. [email protected] · 19 marca 2011 o 23:02

    Bardzo miło czytało się art, ładne tereny, ale całość psuło to że graliście na jakimś kocyku żeby był chociaż zielony.

  21. SeraphiN · 19 marca 2011 o 22:12

    Huppcio turnieje turniejami 😉
    Ale w bitwach domowych chodzi o dobrą zabawę a wg mnie taki troll wprowadza bardzo fajny klimat do mordorskiej rozpiski 🙂

  22. Huppcio · 19 marca 2011 o 21:47

    Całkiem całkiem art, miło się go czyta. ALE KTO UŻYWA TROLI???

Może Ci się spodobać

Raporty bitewne 40

Szturm na Helmowy Jar

Kalins · 10 września 2012