IMP Katowice - wspomnienia Wróżka z Garnuszka

Jak założyć maskę i się nie spocić.

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Thein, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil

Awatar użytkownika
Kat
Poskramiacz pająków
Posty: 1320
Wiek: 29
Dołączył: 24 sty 2008
Skąd: Nie-zły Ent (Dębica)

08 lis 2018, 20:19

Hey tu Kat.
A tu mój mały raporcik, który ma być małym poradnikiem jak nie grać na masterze a go wygrać!
(uwaga... raport raczej humorystyczno-satyryczny i napisany pod pokolenie „XD” :) )

Akt Pierwszy
Historia

Do LoTRa Powróciłem po paru latach absencji. Lotr to był system bitewny od którego zaczynałem i prawdopodobnie na którym skończę swoją bitewną karierę, bo jak sam mówię „w lotra gram na bitewniakowej emeryturze”.
Historia tych IMP zaczyna się w drodze na Poznań. Tam oto... w superszybkim, klimatyzowanym, komfortowym, pięknie wyglądającym bolidzie napędzanym przez siłę podtlenku cebuli kierowanym osobiście
Obrazek
Wraz z fantastycznymi pasażerami tj. Spytkiem Kazkiem i Rudobrodym spokojnie jechaliśmy do przodu
Obrazek
dyskutując o wspaniałych pomysłach odnośnie lotrowych rozpisek o tym co w systemie za drogie, co za tanie i co jest tak złe, że aż ciężko o tym mówić.
(dla przyśpieszenia artykułu podam to co w historii naszych podróży do i z turniejów już padało)
- jeźdźcy machudów na wielbłądach na mumakilu w howdahu z wykupionymi linami wysiadający z niego i impactujący przeciwnika
- powyższa myśl szybko ulepszona do myśli o Hasharinach przebranych za Warior of Harad na koniach na mumaku z linami... (nie, nie liczcie punktów)
I ogólnie inne słoniowe pomysły które z jakiegoś powodu nie działały...
Obrazek
- odkrycie przez Rudobrodego, że jak podstawisz 10 kasztelanom 10 hobbitów by ich zatrzymać na turę kończy się natychmiastowym brakiem 10 hobbitów
- wymyślenie ogólne rozpisek
- rozmowa o tym, że Tom i Jagoda niepotrzebnie zostali potanieni i że potrafią z zwykłych bohaterów robić jakieś dziwne rzeczy... z czym zgadzał się Spytek....
Obrazek
To właśnie jego postawa zmotywowała mnie do udowodnienia mu, że nie docenia tych modeli :)

Akt Drugi
Przygotowania Listy

Moja rozpiska została przedyskutowana albo zaprezentowana wielu osobom którym dziękuje za pomysły wnioski i sugestie. Dzięki nim moja lista nabrała ostatecznego kształtu:
Tom Bombadil
Obrazek
Człowiek Orkiestra. To za jego sprawą cała lista miała działać. Miał walczyć w niewygodnych walkach, miał być wsparciem dla bohaterów, żeby robili cuda. Miał być najlepszym z najlepszych. Tomem Bombadilem ;)

Jagoda
Czyli córa lasu, która niczego się nie boi i w lesie nic jej już nie zaskoczy spełniająca podobną role co Tom w tym, że nie umie walczyć
Obrazek

Radagast na Orle
Tu było prawdziwe serce tej listy. Niepisany Lider. Mag i jego wierny Orzeł. Wysoka walka, siła, obrona, bardzo ciężki do zabicia z uwagi na mobilność i imo wykrzywiający normalne listy model. Każdy grając armią dobra jest przygotowany na latającego monstra, ale zło? Przed turniejem widziałem w nim moją główną broń i nie przeliczyłem się. Ponadto bardzo dobra zasada master of birds pozwalająca szarżować bez LOS (line of sight) i dodatkowo wersja bez kostura z uwagi na posiadany wtedy czar gniew natury
Obrazek

Elrond Konno
Lider zespołu. Mobilny, dobrze bijący się kolejny model z gniewem natury. Prawdziwy elf demolka i zabijaka z dużą ilością ataków i równie groźny co Radagast przeciwnik.
Obrazek

Galadriela Lady of Light
Niesamowity support mojej armii. Wyżej opisani trzej bohaterowie to biała rada. +1 do obrony przed czarami. Gala rzucając wzmocnione Fortify dawała kolejne +1 do obrony przed czarami przez co każdy czar broniłem z dwóch kości z +2 co praktycznie robiło trzy podstawowe modele mojej armii praktycznie całkiem odporne przed czarami. Ponadto to kolejny model z 3 atakami, woodland creature i ŚWIATŁEM!! Co również było kluczowe dla armii. Banishment dla mnie był tylko dodatkiem, bo praktycznie nie miałem, kiedy rzucać. Jednym słowem super lady mojej listy.
Obrazek

Eowyna konno Z TARCZĄ
Ano z tarczą, bo zwykłe środki ochrony nie starczą. Model za brakujące punkty dostarczający strategiczne dwie potęgi na marsze czy co potrzeba. Gdyby nie to, że miała opcje konia zastąpiłby ja frodo z pierścieniem w płaszczu, ale przerażało mnie 4” jego ruchu.
Obrazek

Ogólny zamysł listy i jak to ma działać?
Ano parę założeń strategicznych przed turniejem:

Główne strategie:
Obrazek
-W przypadku grania na czarodziei czekanie aż cała biała rada dostanie wzmocnione fortify i dopiero atak do tego granie ciasno max po 6” od siebie.
-główna strategia: Elrond i Radagast pompowani przez Toma i Jagodę męczą przeciwnika gniewami natury zabijając i przewracając w ten sposób, ile tylko się da modeli. Głównie celując w modele z d4 i niżej w drugiej kolejności d5 i 6
-z uwagi na duże odzyskiwanie potęg sporo walk bohaterskich na zasadzie szarży i ucieczki

Strategie na okazje, mające zaskoczyć przeciwnika:
Obrazek
-nazgi na bestiach:
nękanie nazgów panic steedem/banishmentami, czekanie na ich wypłukanie z woli. W bliskim kontakcie dodatkowo gniewy natury
-smokozordy, smaugozordy, inne wielkie monstery.
bicie tylko w przypadku unieruchomienia/wywrócenia gniewem by nie ryzykować strat w innym wypadku dopychanie Toma
-konna armia
dużo marszy i gniewów/wzmocnionych panic steedów. Jak najszybsze dojście do walk celem hurla od Radagasta
-masa piechoty
dużo hurli i wzmocnionych gniewów. Bez względu na def i na wszystko. Ważne by ją spowolnić i nie dać się otoczyć
-strzeleckie armie
ochrona w świetle, tom, jagoda e.w. Radagast z orłem z przodu łapiący strzały i przebijanie się do przodu
Jak nie pasuje nic wyżej...
Obrazek

Akt Trzeci
Przed IMP


Zgłoszenie wysłane
Lista armii wysłana
przelew wysłany
Obrazek
w związku z tym oczekuje na publikacje list... i wtedy staje się.
Obrazek
Od Potempa dowiaduje się, że zgłosiło się dokładnie 61 osób co oznacza, że zgodnie z założeniem trafiam na listę rezerwową i w razie potrzeby uzupełniam dowolny koszyk. Jak to się stało?
Obrazek
Turniej był organizowany przez Szybki Szpil. Stowarzyszenie a za razem Klub gier bitewnych. Od momentu przenosin do Katowic i rozszerzeniu klubu na dużą skalę jestem jego członkiem. Dodatkowo jestem jednym z członków zarządu i ode mnie również zależy to jak klub wypadnie na skali polskiej sceny bitewnej. Nie mogłem sobie pozwolić by w momencie organizowania przez mój klub nie pomóc i zgodziłem się być „rezerwowym”. Z początku taką funkcje miał tez pełnić prawdziwy czempion
Obrazek
ale wiedzieliśmy, że gra o wyjazd na ETC i nie było problemów bym pełnił role rezerwowego. W końcu w klubie nie walczy się tylko o swoje zwycięstwo a o chwałę całego klubu.

Zapytacie czemu rezerwowi?
Ano niestety. W tym roku IMP miały wyjątkowy system, to znaczy prawdziwy system grup znany nam z zmagań sportowych szczególnie piłkarskich. Wszyscy gracze byli podzieleni na 4 koszyki następnie rozlosowani do grup, gdzie trafiał maksymalnie jeden gracz z danego koszyka i jak się okazało to maksymalnie jeden gracz z ośrodka co było czymś zupełnie nowym. Po to też rola rezerwowych by liczba graczy była podzielna na 4. Chcieliśmy uniknąć bye w jednej grup. Po zgłoszeniu 61 graczy było niemalże idealnie i bez większej katastrofy (wykruszenie się np. 2-3, 6-7 itd. graczy) byliśmy pewni, że grupy będą równe i bez niepotrzebnego bye’a.

Za taką organizacje brawa należą się Czempionowi i wspaniałemu organizatorowi Potempowi
Obrazek
Od momentu, gdy była zamknięta lista zgłoszeń było wiadome, że nie gram i czekam na swoją okazje.
Grupy były arcyciekawe. Już przed publikacją list było wiadome, że będzie parę naprawdę świetnych pojedynków. Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na publikację list.
Obrazek
gdy tylko pojawiły się listy... brakowało już chyba tylko zakładów bukmacherskich. Ludzie analizowali listy trzech pierwszych rywali, zastanawiali się jaki scen z kim po co i jak. Były gry pod IMP gdzie ludzie testowali rozpiski rywali. Było to naprawdę ciekawe wyczekiwanie na turniej, który wszyscy już chcieli zacząć grać.
A ja? A ja siedziałem obserwowałem i odgrażałem się Diego Armando Maradonie, że to u niego w grupie zrobi się miejsce dla mnie. Nawet wziąłem sprawy w swoje ręce... wynająłem prawdziwego assasyna celem usunięcia kogoś z grupy Diego....
Obrazek
Niestety się pomylił i wyeliminował Kuchara. Gracza pierwszego koszyka z krakowskiego ośrodka, któremu w tym miejscu chce bardzo podziękować :) w związku z tym z mojego koszyka mistrzów, który był wypełniony po brzegi dobrymi i nie grającymi na IMP graczami zostałem wybrany na następstwo.
Oprócz mnie w tym koszyku był ktoś jeszcze...
Obrazek
just a joke ;)
Trafiłem do grupy 15. ostatniej z która był mały problem (o czym napisze przed bitwą 4) i byłem gotowy do walki.
Obrazek


Akt Czwarty
Grupa


Bitwa Pierwsza – Górka(ki)
Loku – czyli przesympatyczny gracz z Łodzi (polecam każdemu granie z nim) który jak ja wrócił do systemu po latach. Znałem go już w wcześniejszych turniejów i przede wszystkim jak ugościł nas na mackach w Łodzi
I Warband ( Khazad-dum & Restored Erebor )
· Gimli ( Elven cloack 10 pkt ) ( lider) – 100 pkt
· 10 Khazad Guards – 110 pkt
· 2 Iron Guard – 26 pkt
II Warband ( Dale & Esgaroth )
· Bard ( horse, bow, armour ) - 135 pkt
· 12 x Milita Lake Town ( tarcza+ włócznia ) - 84 pkt
· 6x Milita Lake Town ( łuk + włócznia ) – 42 pkt
III Warband ( Dale & Esgaroth )
· Alfred- 20 pkt
IV Warband ( Khazad-dum & Restored Erebor )
· Floi – 70 pkt
· 4 Dwarf Rangers ( bow ) 32pkt
· 1 Iron hills Dwarf goat raider 20 pkt
V Warband ( White Council )
Galadriela LoL


18 modeli milicji, 2 iron guardów to wszystko co tak naprawdę chciałbym łapać wzmocnionymi gniewami. Scen gdzie ilość ma znaczenie a ja jej nie mam ale cóż. Trzeba zagrać i zobaczyć co z tego wyniknie.
Tutaj ciekawostka. Miałem wydrukowane sceny, ale jakoś to z Loku źle przeczytaliśmy i oboje graliśmy tylko o jedną górkę na środku. O tym, że w ogóle liczyły się dwie inne górki dowiedziałem się z raportu Cichego. W każdym razie...
Ja wystawiam się na środku. Rzucam i na 4+ z przodu pojawia się wszystko oprócz Jagody i Eowyny. Loku tutaj robi straszny błąd i zamiast zalewać mnie na górce stanął w jakiejś odległości ode mnie wyraźnie chcąc strzelać.
W pierwszych rundach Jagoda i Ewka dobiegają do reszty na Górce. Loku coś tam przemieszcza swoją armie, górkę okrąża Kozą. Ja wybucham dwa razy gniewem Przede wszystkim go przewracając nie dając strzelać i spowalniając jego armie. W trzeciej miałem pierwszeństwo i wszystko co leżało wstaje, w związku z czym Floi wyłącza światło Gali i cała armia strzela. Bard decyduje się na Bohaterską Celność i użycie czarnej strzały. Ja boję się o konia Elronda ale Loku ma inny plan. Pierwszy strzał z barda w Elronda, w jeźdźca i loku rzuca 4 na obrażenia po czym wydaje potęgi by podbić do rany która fejtuję. Bard tym samym zostaje bez potęg a drugim strzałem nawet nie trafia. Reszta łuków nie robi nic. To był jeden z kluczowych momentów... Wtedy odkrywając ze nic nie zrobi strzelając Loku rusza na górkę.
Obrazek
Ja staram się Radagastem i Erlondem spowalniać ten marsz, ale fortify rozdane na szeregowców skutecznie mi przeszkadza w skutecznym robieniu gniewów. Chcąc wyssać Gimliego z Potęg rzuca się w niego Ewelina w szarzy (w założeniu po moim strike też zrobi to gimlim by ratować przed ew. obrażeniem lidera). Loku widząc niewielkie wyzwanie jakim była szarżująca Ewka dorzuca do tej walki Galadrielę i okrąża ją innymi modelami w tym bardem (pieszo, bo wcześniej stracił konia) by zrobić i heroiczną walkę i strike. I tu następuje kulminacyjny moment bitwy. Ewka Strike do 10, Gala Strike do 10. Wygrywam przeważanie
Obrazek
po czym wbijam 2 rany Gali. Ta rzuca 1 i 2. Nie podbija. Następnie ja rzucam kolejną ranę, druga podbijam potęgą i Galadriela z dwoma potęgami idzie w piach... a armia Loku bez Fortify nie ma czym się bronić przed gniewami i traci kolejne potęgi których mu zostało już tylko 3 (dwie na Gimlim jedna na Floim) wejście ewki zarejestrowały kamery:
Obrazek
Później już nadrabiam pierwszeństwami, bohaterskimi walkami i gniewami. Na jedynej górce o która gramy wraz z końcem czasu zostaje co najmniej dwa razy więcej moich modeli gra kończy się moim zwycięstwem 4:2. Wiedząc jak bardzo to był zły dla mnie scenariusz pozostaje się tylko cieszyć.
Obrazek

Druga Bitwa – Contest Of Champions (and friend)
„Czakor” – Pierwszy raz miałem przyjemność poznać tego młodego perspektywicznego gracza i mam nadzieję, że stoczymy kiedyś bardziej wyrównaną bitwę. – bitwa ta była nagrywana jakby kogoś interesowała rzetelna relacja :)
1 Warband:
King's Champion - 125
10x Khazâd guard – 110
2 Warband
Malbet - 80
12x Warrior of Arnor + 12 spear – 96
3 Warband
Galadriel, lady of light – 130
4 Warband
Floi – 70
6x Iron Guard – 78
1x Iron Guard + Miotka - 15
5 Warband
LEADER - Bofur champion of erebor – 65


Ja jako pomocnika Lidera wyznaczam Radagasta, Czakor King Championa.
Taktyka dość prosta. Krasnoludy przyszły jak na wiejską potańcówkę- czyli z kijami maczetami, gazrurkami kastetami....
Obrazek
bez broni strzeleckiej poza jedną jedyną miotką u jednego iron guarda co przy ich krótkich nóżkach dawało mi ogromną przewagę.
Gra wyglądała tak że na początku pomęczyłem z wzmocnionych gniewów Irony nic nie robiąc, a Elrond wzmocnionym gniewem zabił khazada. Gdy gala rozdała już na tyle fortify że nie było gdzie i co rzucać gra przerodziła się w czekanie na „bycie drugim” W momencie gdy cała armia przeciwnika się ruszyła ja wpadałem Elrondem i Radagastem w pojedyncze modele robiłem hero combat i odskakiwałem do tyłu za ścianę zrobioną przez strefy Jagody i Bombadila. W ten sposób nabiłem, ile tylko się udało a później kontynuując taktykę uciekałem przed goniącym mnie Czakorem. W pewnym momencie KC dostaje Transfix i zabija go Radagast. Na koniec, gdy chowam się między terenami zastawiony Bombadilem i Jagodą a przeciwnik nie jest w stanie do mnie podejść. Krew pot i łzy przeciwników zaczęły się w tym momencie i trwały do końca turnieju niejednokrotnie widząc w minach przeciwników, oraz w rozmowie z nimi twierdzenia o bezsilności wobec terroru urządzanego przez moją listę.
Obrazek

Trzecia Bitwa – Nikt nie zna nazwy scena ale mówi się „sztandar”
Przed bitwą było jedno pytanie. Będzie Reckon czy nie. Na szczęście się udało... i jak przystało na dreszczowiec w ostatniej bitwie grupy po przyjęciu iż byłem graczem pierwszego koszyka należało zagrać z graczem koszyka drugiego. W ten sposób trafiam na egzotycznego gracza z samej północy kraju, którym jest
Błażej "Ereinion" Leporowski – ja wiem, że ciężko go spotkać na lokalu w Krakowie, czy nie codziennie jeździ na turnieje do Katowic, ale z tak sympatycznym graczem warto grać zawsze. Jeśli ten art coś zmieni to może to, że Erenion co mastera dostanie od kogoś wyzwanie, bo ponoć jest „spoko ziomkiem”
1 Saruman the White horse lider
3 Uruk-Hai shield
2 Uruk-Hai pike
4 Uruk-Hai pike, crossbow
3 Berserker
1 Uruk-Hai pike, banner

1 Lurtz
4 Uruk-Hai shield
2 Uruk-Hai pike
3 Uruk-Hai pike, crossbow
3 Berserker

1 Shaman armour
3 Uruk-Hai shield
2 Uruk-Hai pike
4 Uruk-Hai pike, crossbow
2 Berserker

1 Grima

Żeby było łatwiej i bez czytania:
Obrazek

No i właśnie gramy mityczny scenariusz
Obrazek
A tak się złożyło, że isengard ma... a ja nie. Więc na dzień dobry już przegrywam... ale taktykę na bitwę miałem prosta. Rozdać sobie Fortify Spirrit na każdy model, który mi się przyda i złamać przeciwnika przy odrobinie szczęścia ubijając banner.

Po pierwszeństwie dzieje się rzecz, która mnie trochę zaskakuje... cały isengrad niczym szczury okrętowe chowa się... do lasu!! Tam stawia kusze na przedzie baner otoczony milionem uruków chcących go podnieść i siedzi tam czekając, aby mnie ostrzelać jak będę biegł. No po rzuceniu fortify... idę...
Obrazek
Nasza gra polegała na tym, że uruki siedziały w lesie i były masowo wybijane przez dwa wzmocnione gniewy co turę. Co faza ruchu 2-4 Uruków opuszczało las sobie tylko znanymi ścieżkami. Grima próbował stawać w ten sposób by bronić swoich, ale moja mobilność pozwalała mi i tak co turę ranić po ok. 10 uruków berserkerów i wszystkiego innego. Gdy Elrond zajął już odpowiednia pozycje do wjeżdżania do lasu i wybjania uruków bohaterskimi walkami do brejka dzieliło nas 3-4 modele. W tym momencie widząc co się dzieje i brak jakiejkolwiek szansy na przełamanie gry z strony isengardu, a fakt ze zostało jeszcze sporo czasu decydujemy na przerwanie gry z wynikiem 5:2 (brejk vs banner) i razem mieliśmy sporo czasu wolnego aby przejść się po stołach i zobaczyć co ciekawego się dzieje.

Tak kończy się czwarty rozdział tej historii. Grupa wygrana można czekać na przeciwnika x....
Zapytacie jak to? Przecież znany mi jest rywal bo wygrany grupy 1 gra z wygranym grupy 2 itd... ale grupa 15 nie miała swojej „zaprzyjaźnionej grupy” 16 i zgodnie z ustaleniami przed turniejem sędziego jako wygrany grupy 15 musiałem czekać na „najsłabszego” zwycięzcę innej grupy i zagrać z nieznanym mi przeciwnikiem. W ten sposób czwartą grę tego dnia miałem rozpocząć z Rudobrodym

Akt Piąty
Drabinka Mistrzowska

Na szczęście to nie jakieś inne sporty tu przegrany nie odpadał, poza odpadnięciem z szans na wygranie turnieju. Tu już nie ma losowanych scenariuszy, wszyscy wiemy co gramy. A ja fakt, że na dzień dobry zagram z Rudobrodym odbieram jako dobry omen. Miałem do tego parę powodów. Pierwszy to to, że gram z Rudobrodym z którym już miałem przyjemność grać, ale wtedy on miał Bombadila i strasznie złoił mi tyłek. Gramy Fog of War i jawnie mogę mu wyznaczyć Jagodę do zabicia. A co! Niech wie jaki cel ma za 3 pkt. Kolejny powód to to, że Rudobrody jako armie zła ma pożyczoną ode mnie -Harad który bardzo dobrze znam i wiem jak bardzo dobrze mam ułożoną armię pod niego.

Więc zaczynamy
Bitwa Czwarta – Fog of War (czyli scenariusz w wyznaczanie celów)
Bartosz "Rudobrody" Kipiel
1 Betreyer beast
12 haradrim warrior
warrior of karna, bow, war spear, horse
1 Knight of Umbar beast lider
12 reavers

1 taskmaster
3 haradrim warrior
warrior of karna, bow, war spear, horse
3 reavers
1 haradrim warrior
warrior of karna, bow, war spear


Ja wyznaczam sobie do zabicia Betrayera, Jagode by nie zginęła i jakiś teren po stronie przeciwnika. Mecz jest nagrywany więc gram na dobrze znanym mi stole o nr.1

Zaczynam spokojnie. Wzmocnione fortify z Gali na nią, Radka, Elronda. Bartek wie, że nie ma co czekać aż się uzbroję i przestaje strzelać biegnąc prosto na mnie. Ma tez na uwadze, że orzeł nie wejdzie do lasu nawet jakby bardzo chciał i miał nadzieje na zabicie mnie w walkach. Co było bardzo sensownym wyjściem, bo cała armia haradu może wytrzymała nie jest, ale bije strasznie mocno każdym jednym modelem.
Bartek Undyigiem wskakuje na tyły mojej armii i zaczyna szarżować mi Eweline. Ja wyczuwam, że chce ją zabić i biedny KoU... walczy z Bombadilem tracąc wole. Reszta jego armii zbliża się. Jesteśmy wzajemnie w szarżach przeciw sobie. Żeby było łatwiej od razu powiem, że od tego momentu przegrałem wszystkie sporne na pierwszeństwo mimo tego, że żaden z nas nie używał kości innej niż K6 z wszystkimi oczkami. To miało tyle znaczenia, że cały czas się musiałem mordować nie zdobywając przewagi i nie mogłem rzucać czarów mając zaangażowanych w walkach magów. Ale zanim to nastąpiło...
Była jedna tura, gdzie Elrond siedzący w środku lasu nie mógł być zaszarżowany przez nikogo. Wtedy to stwierdziłem, że trzeba „odessać” nazgule z woli. Więc ustawił się pomiędzy nimi zahaczając Betrayera który szykował się do ataku siedząc jeszcze za lasem względem mojej bandy. I Kou już walczącego z Eowyną i Bombadilem oraz parę konnych i pieszych modeli. Chcąc podnieść dramaturgie wydarzenia mając chanellowany czar rzucam gniew natury wchodzi na 4+ i decyduje jeszcze jedną potęgą podbić do 5+ tak aby zostawić sobie jedną potęgę na e.w. heroiki w następnej turze. Bartek zdecydował na obronę z KOU na którym miał jeszcze wszystkie potęgi. Rzuca z trzech kości...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Giną obie bestie z 4 konnych i 2 pieszych reaverów do tego jeszcze z 4 jeźdźców wypada z siodeł. Cała gra jak jeszcze do tego momentu była taktyczna i dawała szanse tak teraz...
Obrazek
Bartek co turę dopychał modele które ginęły. Radek na orle jak mógł to rzucał innym razem robił Barge. Starałem się jak najszybciej go zabijać a Bartek po prostu liczył na cud. W jednej turze Elrond przegrał walkę i został na jednej ranie bez fate... ale jedna tura leczenia od Toma i Jagody i wszystko wróciło do normy. Jedyne co pomagało Bartkowi to były niekończące się potęgi z taska i pierwszeństwa. W momencie, gdy już nie miał potęgi ani bohaterów i miał brejka grę zakończyliśmy.

Gra jak była fajna i emocjonująca to w jednym momencie jeszcze na samym początku stała się po prostu dożynkami. Taki pech w kościach w grze, która jest mocno pod górkę zabiera jakiekolwiek szanse na pomyślne zakończenie gry.

Mimo wszystko staraliśmy się utrzymać wesołą atmosferę i żartować przy stole chodź było mi po prostu przykro tego co się stało Bartkowi w tej grze i mam nadzieje, że o niej jakoś zapomni ;)
Obrazek

W każdym razie, tu następuje przerwa. Wszyscy kończymy dzień pierwszy i wracamy na odpoczynek. Ale spokojnie... Odpoczynek też był warty opowiedzenia

ANTRAKT
(raport bawi i Óczy!)
Po pierwszym dniu ja wraz z paroma osobami udaliśmy się do Innego Wymiaru – Siedziby Szybkiego Szpila. Tam śmiejąc się i opowiadając różne historie z dzisiejszych bitew ładowaliśmy sobie baterie i odpoczywaliśmy przed niedzielą.
Podano Parringi już wiadomo kogo się spotka w niedziele rano
Obrazek
W związku z tym, że miałem grać lordsy na konną armie (mając gniewy, panic steedy, hurle itd. Gotfryd nie mógł przestać żartować z Mike i ponoć dzwonił do niego by zrobił sobie wolne
Obrazek
Mike odebrał
Obrazek
ponoć też wiedział co oznacza taki paring... ale to miało nastąpić jutro.

Podczas nocnych manewrów nie było dużo energii, bo wszyscy byli zmęczeni turniejem i wcześniejszą nocą.
Obrazek

Omawialiśmy swoje bitwy,
Obrazek
inne ważne bitwy na turnieju...
Obrazek
I ogólnie rozmawialiśmy o tym co lubimy najbardziej... o bitewniakach
Obrazek

Później nocka, pobudka, śniadanko w maczku i wracamy do stołów

Rozdział Piąty CD
Bitwa piąta – Maciek „Mike” Rutkowski i jego Rochan z dwoma blastami
Obrazek
Scnariusz Lords of Battle czyli dobrze znana nam wyżynka
Gandalf (cienistogrzywy)
Saruman (koń)

Erkenbrand(koń)
7xwestfold redshield(tarcza, łuk)
1xrider of roha(tarcza, łuk, banner)

Eowyn(tarcza, koń)
7xwestfold redshield(tarcza, łuk)
Outrider(koń)

Ranger of the north(koń)
Ranger of the north(koń)


Pomysł na grę dość prosty. Uzbroić się w fortify spirit a później iść i zabijać wręcz jak i gniewami.
Grę zacząłem na środku stołu by dać sobie różne opcje. Jednak, gdy tylko poszło pierwszeństwo szybko zastosowałem znaną mi dobrze taktykę
Obrazek
I poszedłem się uzbroić w fortify za lasem. Mike próbował mnie skubać z łuków, ale na 6+ przebijając się przez Toma i Jagodę nic się nie działo. Dodatkowo Saruman i Gandalf próbowali mnie męczyć najróżniejszymi czarami, ale niestety bronienie się na 4+ z dwóch kości+ e.w. potęgi były nie do przejścia dla Sarumana i Gandalfa. Po uzbrojeniu się... wyleciałem zza lasu idąc rządkiem za Tomem Jagodą i Tadkiem. W pewnym momencie udało mi się wzmocnionym gniewem wywrócić z 6 jeźdźców i zabić jednego. W tym momencie już wygrywałem. Rohan nie był w stanie nic mi zrobić, magowie uciekali przed szarżą Radagasta. W pewnym momencie Mike zrozumiał że nic nie może stracić i ruszył z szarża. Po dwóch gniewach i hurlu jak cały Rochan był prawie bez koni i zadałem bardzo dużo ran Mike zrozumiał, że nie jest w stanie zrobić i grę zakończyliśmy. Konie zostały pokonane
Obrazek
Gra mimo iż była raczej jednostronna przy stole była wesoła i kompletnie bez spin. Bardzo miło spędzony czas z rana i kolejne pełne zwycięstwo!
Polecam granie z Mikiem każdemu!
Obrazek

Na I stole do ostatnich minut walczyły między sobą smoki
Obrazek
i z zwycięzcą tej bitwy wiedziałem ze zagram finał


Akt Szósty
Wielki Finał
Wojciech „Niszczyciel” Pluciński
i scenariusz Dominacja – nagrywana bitwa

Smok (latanie + zionięcie) Lider
Smok (latanie + zionięcie)
Goblin Warrior
Watcher in the Water

Czyli
Obrazek
Wraz z
Obrazek
oraz
Obrazek
I
Obrazek

Mieszanka wybuchowa, ale byłem na to gotów. Wiedziałem, że raczej nie ma co się martwic znacznikami. E.w. pobiec na nie na koniec gry. Najważniejsze tu będzie zabicie krewetki i moment jej wynurzenia oraz zabijanie smoków.

Ja zacząłem całą rozpiską w kupie na środku. Dwa smoki naprzeciw kreweta zakopany. W pierwszej turze unieruchomiłem jednego smoka do drugiego się ustawiłem tak by wszystko było pod tomem albo jagodą. Nie wiedziałem, że cały placek nie zniknie, jak miałby ranić Toma czy Jagodę (jak to miało mieć miejsce przy katapulcie) i już w pierwszej rundzie zapłaciłem za to słono bo straciłem orła, Radagast szczęśliwie obronił się przed śmiercią (trzeci fate na 1 podbity wszystkimi potęgami). Po tym jak straciłem orła „Pluto” ruszył do przodu chcąc mnie po prostu zabić. Wykopał krewetę i jak się okazało to był jego największy błąd w tej grze. Wykopany krewetek dostał w tej samej rundzie transfixa, dorzuciłem gniewem z Radka (kreweta jak się okazało wywracał się, ale nie otrzymywał podwójnych ran) i tutaj okazało się, że najlepszą rzeczą jest dwuręk na Elrondzie który pięknie kroił krewetke na 4+
Obrazek
Duże podstawki smoków w połączeniu z aurami Jagody i Toma nie pozwoliły na dostawienie do mnie smoków które musiały patrzeć jak kreweta w następnej turze po wygraniu przeze mnie spornego pierwszeństwa po prostu zginęła.

Następnie do walk przystąpiły smoki. Jeden dostał transfix drugi mimo swojej szarży musiał przegrać walkę z dostawionym Bombadilem. Unieruchomiony był krojony przez Elronda i jego dwuręczne ostrze. W następnej turze smoki ratowały się heroicznym pierwszeństwem z ostatniej potęgi by uciec i strzelać, ale gdy po dwóch turach dopadłem kolejnego smoka Pluto zrozumiał, że już nie ma szans nim uciec ani wygrać. Kluczem do wygrania tej gry było wykopanie krewetki, próba jakiegoś rozdzielenia mojej armii i po grze w rozmowie oboje doszliśmy do wniosku, że krewetkę dostałem prawie w prezencie.
Niemniej jednak... tak jak i poprzednio polecam tego gracza. Dobre szachy z nim i bez spinowa gra!

Po chwili głębszy oddech i mogę do siedzącego obok Roberta zakomunikować... Robert... wygrałem!! Co oczywiście przyjął z wyjątkową dla niego uczuciowością
Obrazek

Akt siódmy ostatni...
Ten z podziękowaniami i do pominięcia :)


Cieszę się bardzo z tego zwycięstwa, bo może nie uwierzycie, ale nie nigdy nie wygrałem turnieju klasy master a w Lotrze do tej pory najwyższe miejsce indywidualne to było 8 na cieniu wschodu... w tym miejscu podziękowanie dla Zacka za tamte turnieje :)

Tu należy podziękować przede wszystkim Potempowi za ogarnianie
Obrazek

Klubowi gier wszelakich Szybki Szpil i jego włodarzom za ogarnięcie miejsca nagród i wszystkiego
Obrazek

Wszystkim którzy w jakikolwiek sposób pomogli w organizacji
Obrazek

Przeciwnikom
Obrazek

I każdemu z uczestników za przybycie i walkę o zwycięstwo
Obrazek

I kto uważnie czytał ten wie... przede wszystkim pewnemu gościowi za motywacje do udawadniania pewnych też ;)
Obrazek

Do zobaczenia na następnym turnieju!
I twórzcie rzeczy, które mogą nie działać, ale mogą zaskakiwać!! :*
Awatar użytkownika
Solmyr
Pomocnik Szamana
Posty: 871
Wiek: 26
Dołączył: 23 sty 2008
Skąd: Opole / UWO

08 lis 2018, 20:55

Fantastyczne, zabawne, dzięki za raporcik.

Szkoda, że tak późno :)

No i gify - cudeńko!
Goblin Skryba
Gobliński jeździec
Posty: 91
Dołączył: 30 lip 2016
Skąd: małopolska

08 lis 2018, 21:30

Piękne, nic tylko czytać :D
Awatar użytkownika
Godfryd
Redaktor
Posty: 1395
Wiek: 27
Dołączył: 21 sie 2011
Skąd: Reprezentowice / Szybki Szpil

09 lis 2018, 8:57

Kacie dobra robota, dlaczego nie w formie arta? :( Drugi rok z rzędu mamy niespodziankę na 1 miejscu IMP, dobrałeś ciekawą rozpiskę, idealnie wstrzeliłeś się nią w bitwy i zasłużenie wygrałeś (kto nie ryzykuje szampana nie pije itp ;) ). Fajnie że miecz został w Szybkim Szpilu :)
Nobody likes you, you're ugly and your mother dresses you funny. Now smile, you f*cking douche...

https://www.facebook.com/BrushGangsta/
onering666
Czyściciel klatek Trolli
Posty: 4
Dołączył: 13 wrz 2018

09 lis 2018, 9:16

Świetny tekst :D podrzuci ktoś linka, gdzie można obejrzeć gry z tego turnieju?
Awatar użytkownika
Zack
Sędzia LO
Posty: 520
Wiek: 28
Dołączył: 07 lip 2008
Skąd: Bielsko-Biała

09 lis 2018, 10:50

Kat pisze:
08 lis 2018, 20:19
Cieszę się bardzo z tego zwycięstwa, bo może nie uwierzycie, ale nie nigdy nie wygrałem turnieju klasy master a w Lotrze do tej pory najwyższe miejsce indywidualne to było 8 na cieniu wschodu... w tym miejscu podziękowanie dla Zacka za tamte turnieje
Dzięki wielkie, to był zacny turniej. Nawet pamiętam że tam były u Ciebie w rozpie Duchy pod Halbaradem ze szmatą i zdaje sie konny khand :) Gratulacje wygranej i kmin, bardzo ciekawa i miła dla oka relacja zwycięzcy :)
Awatar użytkownika
Kalins
Redaktor Naczelny
Posty: 2977
Wiek: 46
Dołączył: 19 wrz 2007
Skąd: Józefów

09 lis 2018, 11:39

Fajny i zabawny raport. Niestety na głównej teraz tłok, w kolejce są dwa artykuły i Kat nie chciał czekać :).
Następnym razem musisz jednak poczekać :).
Pozdrawiam,
Kalins
Awatar użytkownika
Potemp
Nadzorca Trolli
Posty: 618
Wiek: 30
Dołączył: 13 wrz 2011
Skąd: Kielcza

09 lis 2018, 11:51

Awatar użytkownika
Zichu
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 377
Wiek: 29
Dołączył: 10 lut 2008
Skąd: Gliwice / Legion Śląska

09 lis 2018, 19:00

Dla fana gifów i niespodzianek wszelakich ten artykuł to prawdziwa perełka. Napisane lekko i przyjemnie - super się czytało :) P.S. Mam nadzieję, że nie będziesz miał okazji pisać o wygranych DMP :P

ODPOWIEDZ