Relacje i turnieje 6 1507 wyświetleń

Jest nas coraz więcej – wrażenia z Warszawskiego turnieju :)

· 25 września 2018

Szanowni,
w miniony weekend odbył się lokalny turniej Battle of the Middle-earth w Warszawie, który przyciągnął rekordową liczbę graczy – prawie 20 graczy pojawiło się na lokalnym turnieju w nasz system. Nie pamiętam kiedy w ostatnich 10 latach taka liczba graczy bawiła na naszym lokalu, a trzeba wziąć pod uwagę, że jeszcze wielu z nas nie było. Zaryzykuję stwierdzenie, że na kolejnym będzie nas w okolicach 30 :).

Ale, jak było na turnieju, a szczególnie, jak się grało poszczególnym uczestnikom możecie przeczytać poniżej – poprosiłem wszystkich chętnych o krótką wypowiedź i zapraszam do zapoznania się z tymi ciekawymi, nie cenzurowanymi wypowiedziami J uczestników Turnieju.

Pozdrawiam,
Kalins

Marcin / Jaskier
Pierwszy turniej w stolicy z okazji nowej edycji naszej gry i nie mogło zabraknąć nikogo. Tym samym osiągnęliśmy rekordową frekwencje 20 osób. Byli zupełnie nowi gracze i tacy którzy powracali do gry po latach przerwy. Może kogoś dziwić, że taką liczbę w największym mieście Polski traktuję jako sukces, ale to właśnie tutaj u nas jest tak ciężko o wysoką frekwencję.

Jest to efekt długiej pracy kilku osób dbających o to, aby w naszym hobby ciągle się coś działo i nie jest tu mowa tylko o Warszawiakach.

Mimo, że był to tylko turniej lokalny, poziom modelarski nie zawiódł. Na zdjęciach poniżej znajdziecie wiele ładnych modeli. Cieszy też fakt, że armie były zróżnicowane, co dało ciekawe rozgrywki i pozostawiły po sobie dużo materiału do analizy nowych zasad. Co do zasad, po prawdzie głównie opieraliśmy się na znajomości dotychczasowych zapisów, ale po turnieju przeanalizowałem jeszcze raz wszystkie pytania, na które wcześniej na szybko nie znalazłem odpowiedzi i muszę przyznać że wbrew pozorom to co już znamy prawie się nie zmieniło, za to pojawiło się trochę nowych elementów. Zdaję sobie sprawę z tego, że nowa wersja gry jest bardzo młoda, ale na podstawie pierwszych prób oceniam ją bardzo pozytywnie… i chyba nie tylko ja, bo w końcu graczy przybywa nam z dnia na dzień.

Co do samego wydarzenia gry na pewno nie przebiegły w ciszy i spokoju, ale w dużych emocjach, oczywiście w znacznej przewadze pozytywnego poruszenia tym co się działo dookoła.

Dodatkowo udało nam się osiągnąć inne, duże cele. Dzięki temu, że część nagród ufundował nam sklep Paldynat ( jeszcze raz dzięki !!! ), oraz temu, że do przedsięwzięcia postanowił się dołączyć klub Dragon, udało nam się ukończyć zbiórkę na najnowocześniejszy stół bitewny jaki kiedykolwiek mieliśmy przyjemność wykorzystać w grze. Projekt jest realizowany na specjalne zamówienie przez Orzol Studio. Wkrótce już do nas trafi 😉

Z mojej strony dziękuję za przybycie, mam nadzieję, że wszystkim się fajnie grało. Otwiera się przed nami nowy rozdział i mimo stromej ścieżki przyjemnością było Was prowadzić do tego miejsca. Oby tak dalej Warszawo!

DariuS
Nie pamiętam kiedy na turnieju lokalnym w stolicy można było zobaczyć przy stołach prawie 20 graczy, a moje początki to turnieje organizowane na Ursynowie, gdzie frekwencja oscylowała w granicach 30-40 graczy (piękne czasy)! Sama gra sprawiła mi bardzo dużo frajdy pomimo kilku „spin” z
Łukaszem „Vrasku”, który mentalnie nadal pozostał w gimnazjum .

Nawet rozgrywka z Jaskrem, z którym czasami się nie dogaduję, była bardzo
przyjemna – szczególnie, że to pierwsza bitwa i miałem szczęście, iż zabrałem ze sobą dwie armię: Marcin grał tylko Gondorem na Gandalfie Białym oraz Forlongu konno, co w zestawieniu z Moim Mordorem na 3 imiennych bohaterach, kapitanie orków oraz taskmasterze dawało mi finalnie ponad 3 krotną przewagę w ilości posiadanych potęg. Ostatecznie pierwszy wygrany heroik przesądził o moim zwycięstwie.

Ostatnią i najprzyjemniejszą bitwę rozegraliśmy z Wojtkiem „Stefciem” Tym razem zagrałem moim Gondorem prowadzonym przez Denethora (niestety lider z porażeniem mózgowym to pięta achillesowa tego army listu – ale coś za coś). Główną siłą uderzeniową był Boromir, Faramir oraz kapitan Minas Tirith (wszyscy konno, z tarczami oraz lancami). Małe zwycięstwo dla mnie, ale tylko dlatego, że mój przeciwnik popełnił jeden błąd dzięki któremu mogłem uratować Boromira.

Ulepszone profile oraz wprowadzenie modyfikacji mających na celu zmianę
mechaniki kompozycji armii dało się odczuć na każdym stole – przeważał Klimat (tak, przez duże „K”): czyste armie ze sztandarami, aż miło było
popatrzeć, a jeszcze przyjemniej usłyszeć, że to „daje radę!”.

Nowe heroiki moim zdaniem są ogromnym plusem tej edycji. Kapitanowie są teraz wystawiani ze względu na „heroiczny marsz”, który nie jest
dostępny u większości bohaterów imiennych, a „heroiczna obrona” to
taki AS (o ile nie joker!) na monstery i sytuację, gdy życie bohatera wisi na
włosku.

Całość wprowadzonych zmian to coś na co czekałem od samego początku mojej przygody z systemem – teraz nawet nie mając pomysłu na rozpiskę zawszę mogę zagrać duchami prowadzonymi przez Aragorna, lub mnóstwem wojowników Minas
Tirith, którzy dzielnie będą bronili bramy do miasta niezależnie od tego co
mogłoby się w niej pojawić – pamiętam swoje pierwsze DMP, na którym grałem właśnie Gandalfem Białym oraz klockiem fontanek i cytadelek z łukami – dzisiaj taka rozpiska ma duży potencjał.

Dziękuję wszystkim dinozaurom, którzy po wielu latach wrócili do
Śródziemia, ekipie Fajkowych Zielarzy oraz nowym graczom – mam nadzieję, że zobaczymy się na kolejnych turniejach!

Do zobaczenia!

Mariusz Kosztyła
Po 6 latach przerwy miałem przyjemność rozegrać bitwę w uniwersum Władcy Pierścieni. I nie pożałowałem powrotu – nasza gra stała się niesamowicie klimatyczna, dzięki poprawiony statystykom i zasadom specjalnym armii. Dla mnie jako dla starego klimaciarza ma to ogromne znaczenie. Ponadto, na ten moment wydaje się dobrze zbalansowana. Miło było spotkać starych kumpli, z którymi moglibyśmy założyć wspólnie klub kombatantów Śródziemia.

Uzumakin
Brałem udział w lokalnym turnieju MESBG. Nie zająłem wysokiego miejsca (brak ogrania), ale postanowiłem postawić na klepaczy tj. Thranduil na Łosiu i Dain na Świni plus trzon armii to jednoski z Halls of Thranduil (7 Mirkwood Ranger, 7 Mirkwood Elf, 2 Sentinele, Mirkwoo Cavalry i Banner) i 3 IH Dwarves. Po mimo małej liczebności, tych dwóch bohaterów było w stanie wytrzymać większość niebezpieczeństw. Uważam, że nowa edycja stawia na klimat i tacy klepaczy, którzy kiedyś padali łatwym łupem Nazgula, w nowej edycji są w stanie dużo dłużej się przeciwstawiać złym sługom Saurona. Bardzo mi się podoba taka zmiana, i teraz Aragorn z Andurilem po mimo dużego kosztu pkt może spróbować powalczyć z takim Nazgulem (wiele z nich ma ograniczony dostęp do specjalnych Heroików, a mocno boli brak Strike’a). Ogólny balans armii, choć z kilkoma rzeczami w zasadach to FAQ, ale ogólnie duży plus dla nowej edycji.

Janek Lesisz
Jestem już po kilku bitwach na nowych zasadach i moje wrażenia są pozytywne. Główna zmiana dotyczy bohaterów heroiców. Osobiście boli mnie wyrzucenie Marszu z ogólnej puli zasad i danie ich głównie nieimiennym kapitanom.  W armiach mniej ruchliwych (np. Krasnoludy czy Moria bez kawalerii) kapitan może być bardzo ważnym wyborem w doborze bohaterów. Kolejną widoczną zmianą jest różna wielkość oddziałów w zależności od tieru bohatera. Głównie sprowadza się to do zwiększenia modeli w oddziale co skutkuje większą ilością wojowników na stole. Inną widoczną zmianą jest wymaganie aby lider był z najwyższego tieru z armii. Sprowadza się to do częstszych pojedynków lidera i koniecznością uważnego obserwowania pola bitwy aby przez przypadek nie stracił życia co skutkuje zdobyciem punktu przez przeciwnika. Ostatnią zmianą którą była widoczna to nowe heroiki, które mogą pomóc wyjść z opresji ( np. Heroic Defence) Ogólnie zmiany uważam za pozytywne i cieszę się że GW odświeżyło system.

Kapeć
Powrót do naszego kochanego systemu po dłuższej przerwie. Wybrałem Iron Hills, nie ze względu ma super zasady armylistu czy fajne jednostki – tylko ze względu na klimat armii. Grało się naprawdę super. Nowe heroici są bardzo fajne, szczególnie podoba mi się fakt nie posiadania wszystkich przez każdego bohatera. Nadal zostaje kilka niedociągnięć w kwestii scenariuszy, ich „rulingu” i punktacji. Poza tym nie zauważyłem jakiś totalnych OP comb.

Krzysiek „Elfhells”
Przetestowałem kawalerię Rohanu wspartą piechotą Lothlorien pod Celebornem – 15 Galadrimów radziło sobie w walce wręcz, a 12 jeźdźców zapewniło mi 2 wygrane przebiegając w rekonesansie i przetrzebiając solidnie gobliny w dominacji. Jedynie Celeborn się nie spłacił – lepiej by tu zadziałał tańszy Rumil, a jestem pod wrażeniem potencjału Sentinela, którym grałem pierwszy raz. Przydają się półtoraręczne miecze u elfów. Jeźdźcy Rohanu ciągle na topie – zdecydowanie warci swojej ceny.
Grało mi się bardzo miło, szczególnie że od dawna nie bywałem na turniejach.

Bardzo mi się podoba nowy system sojuszy – otwiera duże pole do rozkminiania opłacalnych połączeń. W ogóle więcej trzeba myśleć i uważać – np. ze względu na brak niektórych heroików u niektórycj bohaterów.

MCK
Hej, widząc 19 osób na turnieju lokalnym od razu chce się żyć i grać u mnie jak zawsze tylko klimat więc bandę 30 morków poprowadzili Gothmog, Shagrat oraz Gorbag i wycięli w pień konny Rohan . Z kolei armią dobra, którą zabrałem na turniej był… Rohan tyle, że… spieszony 10 royal guardów oraz 18 Helmingasów poprowadził król Theoden, Gamling dzierżący królewski sztandar, Grimbold, Eowina oraz Merry. Pierwsza bitwa z Mumciem – oj bolało, nie była to epicka szarża z bitwy pod Minas Tirith. Druga, Moria ze Smokiem – Rohirrimom palił się grunt pod nogami i mimo porażki osłodą dla mnie była walka Merrego wspartego przez dwóch Helmingasów ze Smokiem. Smocze rzuty na walkę 1,2,3,1 jedna potęga zużyta przy zionięciu Merry 6 na walkę, 6 na ranienie, Smok na męstwo 1,2 i pozostało mu życzyć miłego lotu Bawiłem się przednio i z niecierpliwością czekam na kolejny lokal, pozdro

Wyniki Turnieju:

1. Yar Chan
2. Vrasku
3. Jaskier
4. KaMiKaZee
5. Krzysztof Blankiewicz
6. Kapeć
7. Kubek
8. Morgoroth
9. Darius
10. Pyśko
11. MCK
12. Fishpriest
13. Michał Wiśniewski
14. Imrikko
15. Lesisz
16. Speedy
17. Michał Reszka
18. Stefek
19. Daniel

Kilka przykładowych rozpisek:

Kacper Konstanty Mąkosa Ja poprowadziłem Żelazne Wzgórza :

Dain na świni
12x Iron Hills warrior (spear)
1x Iron Hills warrior (banner)
4x Iron Hills Goat Riders

Iron Hills Captain (goat)
8x Iron Hills warrior (spear)
3x Iron Hills warrior (crossbow)

Krzysztof Blankiewicz Theoden
6 Jeźdźców Rohanu
Hama
6 Jeźdźców Rohanu
Celeborn
14 Galadrimów
Sentinel

Marcin Marcin Ja grałem takim sojuszem Gondoru i Lenników:
Gandalf Biały na shadowfaxie
Denethor
Forling (koń)
14 womt (tarcza)
4 womt (tarcza, dzida)
1 womt (tarcza banner)
5 ranger (dzida)
6 axeman of lossarnach
1 komt
1 citadel guard (koń, łuk)
(Mniej więcej,mogłem gdzieś liczby pomylić)

Jarosław Bobynko Ja grałem Isengardem:
Lutrz + sztandarowy uruków + 13 pikinierów uruków
Ugluk + 6 uruków z tarczami + 6 berserkerów…Zobacz więcej

Filmik z Turnieju made by Darius:

https://www.facebook.com/Dariussss/videos/1992637210774875/?t=20

Galeria z Turnieju:

Raz jeszcze dziękuję sklepowi Paladynat i klubowi Dragon za wsparcie Turnieju i w imieniu Marcina zapraszam na kolejne lokalne potyczki.

Pozdrawiam,
Kalins

Dołącz do dyskusji

  1. Eorle TOTEŁE · 26 września 2018 o 22:47

    Pięciozłotówki robiące za znaczniki J***ć Bidee!!!! 😀

  2. KobeBryant · 26 września 2018 o 12:42

    Ten Gandalf jest po prostu boski! Gratuluję zebrania 19 osób na turnieju, oby tak dalej, oby było te 30 następnym razem.

  3. Dragowicz · 25 września 2018 o 21:43

    Ten Gandalf w super pozie zamiast tej z DeA przyciąga uwagę na głównej :D, gratuluję zainteresowania graczy lokalami w stolicy, to znak że system się przebudza na dobre, oby w Tarnowie też nam dopisało.

  4. Yar-Chan · 25 września 2018 o 21:23

    Kek, napis „Zobacz więcej” przy mojej rozpisce odsyła na FB.
    Ale turniej bardzo fajny 😛 Armie są bardziej klimatyczne, nowy system heroików nadaje bohaterom konkretne role a keywordy sprawiają że ta gra wychodzi z turniejowego średniowiecza i jest o wiele klarowniejsza.

  5. Potemp · 25 września 2018 o 19:09

    Fajna różnorodność armii na stołach 🙂

  6. DariuS · 25 września 2018 o 18:49

    Jest MOC! Bardzo dobry pomysł aby każdy chętne coś napisał – jak na urodzinach Mitrila 🙂
    P.S.
    Bardzo proszę o poprawną pisownie mojej ksywki, czyli: „DariuS” 😀

Może Ci się spodobać

Relacje i turnieje

Mitrile 2018

· 9 listopada 2018