Kącik rzeźbiarza 13 47 wyświetleń

Morannon Orcs

Jeru · 17 lipca 2015

Witam w swoim drugim samodzielnym poradniku na temat konwertowania, tym razem tematem będą Morannon Orcs, znani na polskich stołach jako Morki. Większość graczy zna tą jednostkę, główne mięso armatnie Mordoru. Staty średnie, ale w przystępnej cenie, strata kilku nie boli tak mocno jak przypadku Czarnych Uruków. Bardzo dobra przeżywalność i siła, szczególnie przeciwko większości „dobrych” armii z siłą 3 i obroną w okolicach 5-6. Przez kilka lat spędzonych z hobby widziałem dziesiątki dobrych konwersji, głównie byli to skonwertowani orkowie, lub mixy orków i Minasów. Nie udało mi się za to znaleźć konwersji wojowników Uruk-hai, co mnie dziwi. Figurki pasują klimatem jak ulał. Opancerzone, umięśnione, spocone i łatwo dostępne. Praktycznie każdy ma bądź miał jakieś uruki, dzięki gazetkom De Aostini. Uruki są ogólnie bardzo udanymi figurkami autorstwa GW, ale mają jedną wadę. Bardzo łatwo jest im coś ułamać. Kto nie ułamał sobie miecza lub piki, choćby podczas transportu, niech podniesie rękę do góry… ktokolwiek? Dlatego uważam, że poniższy artykuł może być dobrą szansą na drugie życie jakiegoś połamańca.

Do konwersji potrzebne nam będą:

-modele uruków, duhhh,

-green stuff, jeden krótki pasek powinien starczyć na co najmniej 15 złożonych konwersji,

-dłuto lub inne narzędzie do rzeźbienia w green stuffie,

-spinacze, najlepiej 2mm grubości,

-plasticard, 2-3mm grubości,

-cążki,

-mini-wiertarka,

-„narzędzie do kolczugi", roboczo nazywam je dziurkaczem*

Opcjonalnie bitzy, duuużo bitzów. Osobiście używałem:

-głowy orków, które zostały mi po poprzednich konwersjach,

-tarcze, box zwykłych morannon orcs i warg riders jest dobrym źródłem. Można oczywiście pożyczyć tarczę od kogokolwiek, kogo uznamy za stosowne. W dalszej części poradnika pokażę kilka prostych technik na zrobienie własnej,

-ostrza, miecze, wszystko co nam się ułamało, lub ucięliśmy wcześniej.

Ogólnie pamiętaj: Pomyśl cztery razy zanim coś wyrzucisz.

*Wygląda ono tak:

Bardzo łatwo jest je wykonać. „Drzewiec" to patyczek po lodzie skrócony do kilku centymetrów. UWAGA REKLAMA! Dobrym źródłem takich patyczków są lody Świderek firmy Koral

KONIEC REKLAMY

Z jednej strony wywierciłem na środku dziurkę, drugi koniec lekko zeszlifowałem pilnikiem, dla komfortu pracy. „Ostrze" to porządna, gruba igła, z obciętym i zeszlifowanym końcem (nie polecam spinaczy, nie ważne jak grubych). Czemu obciętym? Żeby nasze „dziurki" z których powstanie w końcu kolczuga miały tą samą wielkość. Jeżeli tego nie zrobimy, podczas rzeźbienia będziemy prawdopodobnie dociskać narzędzie z różnym naciskiem, co za tym idzie wyjdą nam „dziurki" różnej wielkości.

Nie będę opisywał w tym poradniku jak wyrzeźbić kolczugę. Internet jest pełen dobrych poradników, jeżeli nie możesz żadnego znaleźć, wstydź się.

Kilka ogólnych porad:

– nie rób wszystkiego na raz. Zrób jeden element i daj mu wyschnąć przez dzień. Możesz w tym czasie konwertować inny model. Osobiście staram się robić wszystko w dwa wieczory.

-trzymaj w pobliżu pojemnik z wodą, by zwilżyć dłuto. GS nie klei się do mokrych powierzchni.

-niebieska część GS'u to utwardzacz. Jeżeli damy go więcej, niż żółtego, mieszanka będzie twardsza i wyschnie szybciej.

Poniżej przedstawię kilka konwersji, które pomogą przekształcić mężnego uruka w ciapatego morka. Można je mieszać w dowolnej kombinacji, co przedstawię na późniejszych przykładach.

SPODNIE

Początek jest prosty. Usuwamy nagolenniki i nogi, zostawiamy buty. Opcjonalnie, można usunąć kolczugę, jeśli robimy więcej konwersji tej samej pozy, dla różnorodności.

Teraz nakładamy green Staff (na razie przysłowiowe byle jak), starając się nie zabrudzić kolczugi i butów.

Teraz łapiemy za dłuto i gładzimy GS. Dobrze jest mieć oryginał pod ręką i porównywać z nim ułożenie nóg, by nie wyszła nam jakaś dziwna poza.

Na sam koniec podniszczyłem trochę spodnie. Kilka nacięć przy nogawkach i dziur.

SUKNIA/SZATY

Tym razem usuwamy wszystko od pasa w dół i zatrzymujemy się w okolicach kolan. Zauważcie, że nie usunąłem do końca szaty, by GS miał się na czym oprzeć.

Znowu nakładamy wstępnie GS, starając się zakryć wszystkie obszary, które wcześniej obrabialiśmy.

Teraz pozostaje wygładzenie szat. Następnie odciskamy w kilku miejscach fałdy. Trzeba zrobić nacięcie w wybranym miejscu ostrą stroną dłuta, następnie gładzimy je w obie strony.

Przykład na innym modelu

To tyle w kwestii dnia: nóg. Jak wspomniałem wcześniej, powinniśmy zostawić teraz modele w spokoju, by GS dobrze stwardniał. Nie chcemy zniszczyć naszej pracy jakimś brzydkim odciskiem palucha na tyłku orka, prawda?

TYŁ PANCERZA I RĘKAWY

Osobiście staram się zostawiać napierśniki nienaruszone. Ruszymy za to plecy.

Usuwamy pokazany poniżej fragmenty: kolczuga na plecach i rękach, naramienniki i włosy. Staramy się nie ruszać pasów.

Nakładamy cienką warstwę GS na plecy i wygładzamy tak, by pancerz był lekko wypukły.

Rękawy robimy podobnie jak spodnie, warstwa GS nałożona na wcześniej usunięte elementy, wygładzona i lekko pofałdowana.

 

WYMIANA GŁOWY I FUTRO.

Do pokazania techniki użyję tym razem modelu Morka, ale działa to na każdym orkowym modelu. Usuwamy głowę uruka i jej okolice, przyklejamy głowę i zakrywamy wszystkie usunięte miejsca GS’em. Zanim zaczniemy rzeźbić fakturę futra, poświęcamy czas na zaplanowanie jego kształtu. Możemy dla przykładu dać duży kawał z przodu lub tyłu, bądź równomiernie z każdej strony. Jeżeli przerabiamy kilka sztuk tej samej pozy, uda nam się zyskać na różnorodności.

Teraz rzeźbimy linie, starając się lekko wykrzywiać dłuto. Na początek grube linie ok. 1mm, potem staramy się każdą rozdzielać, dopóki nie uzyskamy satysfakcjonującego efektu.

ZBROJOWNIA

Przerobiliśmy model, ale wypadałoby go jakoś wyposażyć. Morannon orc nie powinien wychodzić z Mordoru bez tarczy, jeśli chce pożyć dłużej niż jedną bitwę.

TARCZE

Na początek potrzebujemy kawałka plastiku, by móc na czym rzeźbić. Proponuję zostać przy kołach, kwadratach i prostokątach.

DREWNIANA

1. Nakładamy cienką (ok. 1mm wystarczy), równą warstwę GS.

2. By wyrzeźbić deski wystarczy docisnąć dłuto do samego końca.

3. By zrobić fakturę drewna wystarczy delikatnie zarysować poszczególne deski w nieregularnie linie.

TARCZA SKÓRZANA

1. Tym razem nakładamy GS, by stworzyć wypukłą tarczę. Najlepiej nałożyć kawałek na środek i rozciągać go ku końcom podstawki.*

2. Znowu robimy nacięcia, ale tym razem nie tak mocno jak przy deskach.

3. By stworzyć szwy, nacinamy łaty wzdłuż linii.

* W tym momencie można się zatrzymać, by uzyskać prostą metalową tarczę. Na środek kładziemy małą kulkę, by zrobić umbo.

 

WŁÓCZNIA

Poniżej widzimy prawą rękę pikiniera. Z jednej strony wywierciłem dziurę, z drugiej przykleiłem miecz morka. Użyłem GS w dwóch miejscach. Nałożyłem cienką warstwę na spinacz, by był tak samo gruby jak reszta drzewca*. Z drugiej nałożyłem cienki pasek wokół drzewca, z obu stron kończąc na ostrzu.

* Zauważyłem, że jest to często powtarzany błąd. Milimetrowy spinacz jest zdecydowanie zbyt cienki, by mógł służyć jako drzewce broni na modelach 28mm.

 

TOPÓR

Tutaj nie ma żadnej filozofii. Wycinamy mały kawałek plasticardu i tniemy go nożykiem, by uzyskać poniższy kształt. Można zrobić na nim kilka nacięć, by broń wyglądała na wysłużoną.

HEŁM

Jeśli nie mamy żadnych główek na wymianę, zawsze można skonwertować istniejącą. Usunąłem wskazane elementy i nałożyłem małą kreskę GS między oczy.

Składamy modele do kupy.

 

Ponieważ pika ułamana przy samej ręce, wywierciłem w lewej otwór na głębokość kilku milimetrów, by włożyć tam spinacz. Przykleiłem do końca jeden z urukowych mieczy i naostrzyłem go na końcu. Na torsie wyrzeźbiłem cienki pasek, by tarcza nie wyglądała na wiszącą w powietrzu. (samą tarczę przyklejamy po pomalowaniu modelu, ta tutaj jest przyklejona tymczasowo kawałkiem GS’u dla celów pokazowych).

Panu od sukni wymieniłem głowę i usunąłem kolczugę pod naramiennikami, by wyrzeźbić tam ubranie.

Temu panu również wymieniłem głowę, usunąłem napierśnik i wyrzeźbiłem kolczugę. Ostrze włóczni było kiedyś mieczem morka.

Te konwersje wykonałem już wcześniej, ale pokrótce opiszę co zrobiłem. Wszyscy dostali topory.

Ten pan dostał suknię, wymianę głowy, spiłowane naramienniki i nową tarczę. Staramy się usuwać tarczę z lewej ręki, nie uszkadzając jej samej.

Głowa pochodzi od berserkera. Usunąłem wystające z hełmu uszy i zalepiłem GS’em. Wyrzeźbiłem futro tylko z przodu, z tyłu naprawiłem włosy.

Tym razem zostawiłem kolczugę z tyłu. Usunąłem tarczę, naramienniki, zostawiając ten najbliżej głowy. Wyrzeźbiłem suknię, rękawy, wymieniłem głowę i tarczę.

Głowa pochodzi z wypraski do konwersji. Usunąłem z niej czaszkę, niedoskonałości zasłoniłem kitką.

Ten nie chodził na siłkę, dlatego stracił wszystkie mięśnie (na lewej ręce też) i napierśnik. Znowu Wyrzeźbiłem ubranie jak przy spodniach, uważając by zachodziło pod nagolenniki i naramienniki. Na tarczy wyrzeźbiłem fakturę drewna, na torsie kolczugę.

Od tej konwersji zaczynałem, więc jest najprostsza, ale spełnia zadanie. Jeżeli nie mamy większych umiejętności w rzeźbieniu, może spokojnie masowo przerabiać uruki w ten sposób i po odpowiednim malowaniu nie powinniśmy mieć większych problemów na turniejach. Następna suknia i wymiana głowy.

I znowu suknia. Tym razem usunąłem całe naramienniki i kolczugę pod nimi.

 

Ten dostał głowę Gothmoga. Żeby kojarzył się z nim trochę mniej, wyrzeźbiłem mu włosy na głowie i połączyłem z tymi na plecach.

 

 

Mały bonus zamiast Post Scriptum.

Do konwersji kapitana Morków użyłem pieszego Gothmoga. Model był dołączony do gazetki Dea Gostini, więc nie powinniście mieć większego problemu z jego dostaniem. Głowa pochodzi z wypraski do konwersji, ale można użyć dowolnej orkowej. Usunąłem miecz, głowę, kawałek skóry na lewym ramieniu i kawałek pancerza na lewej ręce (by łatwiej potem przykleić tarczę).

Dołącz do dyskusji

  1. staszkoPL · 17 lipca 2015 o 16:28

    Dzięki, zrobiłem już sobie trzech morków dzięki tobie, niedługo może zacznę nimi grać 😛

  2. kuli · 17 lipca 2015 o 16:28

    No bajera! 🙂 aż się chyba wezmę za robienie kolejnych morków. Dzięki za chęć wrzucenia artykułu z dokładniejszym, opisem ! 🙂

  3. Jeru · 17 lipca 2015 o 16:28

    Mini śrubki na 28mm modelu? Ja rozumiem, nie jestem najlepszym rzeźbiarzem na forum, krytyka i te sprawy, ale tym mnie rozwaliłeś.

  4. Thorot · 17 lipca 2015 o 16:28

    Konwersje ogólnie dobre. Przyczepie się jednak do spodni z GS które wyglądają niechlujnie. Przez nie nogi tracą fakturę i zmieniają się w bezkrztaltne kolumny. pokusił bym się jeszcze o jakieś detale na zaczepach od ostrza włóczni. Jeśli to linka to kilka cienszych pasków. Jeśli blacha to z dwie mini śróbki

  5. Strider · 17 lipca 2015 o 16:28

    Nowy artykuł na głównej zawsze cieszy!

    Bardzo ciekawe i porządnie wykonane konwersje. Sam artykuł to świetny materiał dla nieco mniej doświadczonych modelarzy. Gratuluje dobrej roboty!

    Pozdrawiam

  6. bonuspl · 17 lipca 2015 o 16:28

    Warto też dodać że dodanie większej ilosci niebieskiego do GS daje nam większą lepkość i o ile dobrze pamiętam podatność na wciskanie, tzn. łatwiej osiągnąć ostre krawędzie bo przy docisku GS nie zapada się dookoła tylko w punkcie przyłożenia siły. Mogę się mylić więc możecie mnie poprawić.

  7. TonyStark · 17 lipca 2015 o 16:28

    Totalnie leżę w tak daleko pojętym konwertowaniu z użyciem GSu, to też brawa dla Ciebie ,że wróciłeś i dzielisz się takimi super Artami 😛

    BRAWO!

  8. Lukan · 17 lipca 2015 o 16:28

    Dużo słodzenia tu, to dorzucę trochę kwasu. Futro mi się nie podoba, dużo lepiej wygląda takie „szarpane”, bo to wygląda raczej jak długie, brudne orkowe kudły. Co do pozytywów nie będę już powielać peanów z komentów niżej i WIPa. Graty Jeru, czekam na malowanie :)))

  9. Arni · 17 lipca 2015 o 16:28

    Modele super, gały mi latają, ale niektórzy bardziej mi podchodzą pod zwykłych orków.

  10. Barti · 17 lipca 2015 o 16:28

    ~FishPriest – zawsze możesz skrobnąć arta i uderzyć do mnie jak zrobił to Jeru 😉 Dla Jeru gratulacje za dobry poradnik!

  11. Ajas · 17 lipca 2015 o 16:28

    Jeru – kawał dobrej roboty 😀

    Pozdrawiam, Ajas 😀

  12. FishPriest · 17 lipca 2015 o 16:28

    Hah, art przyzwoity, modele również. Obym częściej widywał tak konwertowane morki! Zdecydowanie lepiej wyglądają z bliska, przy robocie krok po kroku. Gratuluję zarówno ładnych modeli jak i dostania się na główną!

  13. Huppcio · 17 lipca 2015 o 16:28

    Ostatnie zdjęcie, 3 trójkąty, HALF LIFE 3 CONFIRMED xD
    Fajny art, gratki 🙂