Makiety 4

Recenzja podstawek Orzol Studio

Godfryd · 21 maja 2018

W Polsce istnieje co najmniej kilka firm oferujących produkty i akcesoria związane z grami bitewnymi, chociaż – co naturalne biorąc pod uwagę popularność systemu – tych związanych stricte z Hobbitem (czy niebawem Middle-Earth SBG) jest relatywnie mniej. Jedną z nowszych firm, która na ten system postawiła jest Orzoł Studio.

Z asortymentem tej firmy jestem praktycznie „na bieżąco”, firma bardzo aktywnie wspiera scenę turniejową w Polsce dzięki czemu mogłem dość szybko dostać w łapki ich produkty.

Jakie były pierwsze wrażenia? Pozytywne.

Na pierwszy ogień wziąłem podstawki, i muszę tu nadmienić, że podchodziłem do nich sceptycznie. Kupowanie gotowych podstawek ma dwie zasadnicze wady – ich powtarzalność i brak oryginalności, oraz brak możliwości kształtowania terenu we własnym zakresie, w zależności od tego jaką figurkę akurat malujemy. Pisząc recenzję miałem dostęp do następujących zestawów:

  • Krasnoludzie ruiny- zestaw 8 pieszych, 6 kawaleryjskich podstawek, oraz jednej monasterowej podstawki,

  • „Droga”- dwa zestawy pieszych podstawek, po 8 sztuk każdy zestaw, dwie kawaleryjskie podstawki,

  • „Ruiny północy”- dwie piesze oraz dwie kawaleryjskie podstawki

  •  „Drewno-Deski” – zestaw 15 pieszych podstawek z płyty HFD.

Uwagi ogólne.

W pierwszej kolejności kilka słów na temat ogólnego odbioru żywicznych podstawek firmy. Przyjrzałem im się dość dobrze i kwestia na zdecydowany plus- nie wymagają dodatkowej obróbki mechanicznej. Na upartego można gdzieniegdzie potraktować je pilnikiem, ale naprawdę nie jest to koniecznie. Jedyna uwaga ogólna do produktów Orzoł Studio- produkty są pokryte dość grubo izolatorem, stąd zalecam przemycie je w ciepłej wodzie- inaczej farba, nawet ta w sprayu może spływać (inna kwestia że przemyć powinno się każdy produkt przed malowaniem).

Na podstawkach dzieje się wiele- delikatnie mówiąc. Ilość detali potrafi powalić najwybredniejszych modelarzy, a leżące przedmioty takie jak tarcze czy hełmy pochodzą wprost z uniwersum Tolkiena więc idealnie się wkomponują w figurki naszego systemu. Rzeźbione posadzki prezentują się świetnie, wszystkie detale odlane są idealnie bez żadnych pęcherzyków powietrza czy innych ubytków- cudeńko. No i trzeba sobie powiedzieć otwarcie- są to obecnie jedyne bodaj podstawki robione specjalnie pod figurki LOTRowe co jest zdecydowanym plusem.

Trudno mi ocenić użytkowość tych podstawek, tzn. ich wygodę w użyciu na polu bitwy. Miejscami elementy terenu wystają poza obrys podstawki co może przeszkadzać, podobnie zawsze problematyczna jest kwestia wysokich podstawek w kontekście określania widoczności. Tym niemniej są to detale, zdarza mi się grać na wysokich stołach na turniejach i nigdy nie miałbym obaw przed użyciem podstawek Orzoł Studio w grze.

Jedna z kawaleryjskich podstawek z zestawu „Krasnoludzkie Ruiny” jest bardzo wysoka, co może utrudnić posługiwanie się nią na turniejach.

Kilka słów na temat poszczególnych zestawów:

1. Krasnoludzie ruiny – wiele elementów wskazujących na zaciekłe walki goblinów z krasnoludami – porzucone tarcze, hełmy, beczki, skrzynie, zrujnowane posadzki i fragmenty pomników (o pomnikach kilka słów później). Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to do podstawki na której znajdują się skrzynie, beczki oraz waza- jest ona kapitalnie wykonana, natomiast odróżnia się wyglądem od pozostałych kawaleryjskich podstawek z zestawu, gdzie dominują zrujnowane posadzki i pomniki. Na tej jednej mamy przewagę ziemi, stąd jeśli tak jak ja zdecydujemy się pomalować ją nie na szaro, kolorystycznie i stylistycznie odróżnia się od zestawu.

Wyraźnie odróżniająca się podstawka kawaleryjska, ale myślę że odpowiednie malowanie może zniwelować ten problem.

2. Droga – wybór dla tych, wolących spokojniejsze podstawki – bruk, fragmenty roślinności, pojedyncze tarcze czy topory. Urzekł mnie korzeń wrastający pod bruk i wybrzuszający go – uwielbiam takie detale, duży plus za pomysłowość. Zresztą należy napomnieć, że twórca podstawek nie szczędził detali – prawie na każdej można znaleźć jakiś smaczek.

Drugi z zestawu podstawek „Droga”. Zdecydowanie spokojniejszy zestaw, ale wciąż z sporą ilością detali i smaczków.

Podstawki kawaleryjskie różnią się- jedna prezentuje brukowaną drogę, druga z większą ilością detali pobocze- każdemu wedle potrzeb.

3. Ruiny północy – dwie piesze podstawki, które miałem w rękach prezentowały się nieźle (fragmenty ruin z którymi walczy przyroda – skały, roślinność, całkiem fajne). Co prawda ich rzeźba może utrudniać zamontowanie na nich figurek, zalecałbym pinowanie, no i nie każda poza figurki się w nie wpasuje. Ale kawaleryjskie naprawdę mnie powaliły. Stare przewrócone monumenty w które już wyraźnie wgryza się przyroda to jeden z moich ulubionych tematów modelarskich, Orzoł Studio postawił tu naprawdę wysoko poprzeczkę bo ręce aż się palą do ich malowania.

Nie ukrywam: to chyba mój ulubiony zestaw, szczególnie podstawki kawaleryjskie przypadły mi do gustu mimo dużej wysokości.

Piesze podstawki zestawu „Ruiny Północy”, przez ich rzeźbę nie każda figurka wpasuje się na te podstawki.

4. Podstawki HDF (deski) – tu powiem szczerze sam nie wiedziałem jak się do nich zabrać. Wiem, że HDF jest popularnym materiałem wszelakich firm produkujących tereny i akcesoria, natomiast po pierwsze – wszelkie linie podziału są ledwo widoczne i na oko – nawet bardzo rozwodniona farba jest w stanie zalać wszystkie detale, po drugie – nie byłem do końca pewien czy w ogóle wymagają one malowania. Ostatecznie postanowiłem je podrasować. Jako, że bałem się zalania delikatnych linii desek, pokryłem je tylko cienką warstwą brązowego washa, co nadało im trochę cieni i brudny, znoszony wygląd bardziej pasujący do podstawek figurek fantasy.

na dole podstawki pokryte washem oraz „czyste” prosto od producenta – myślę, że obie wersje znajdą swoich zwolenników i chociaż na początku podchodziłem do nich negatywnie, to po czasie poważnie rozważam użycie ich np. do swojej armii Lake-Town.

Jeden kamyczek muszę wrzucić do ogródka Orzoł Studio – a jest to sposób wykonywania zrujnowanych rzeźb. W tej chwili, są to praktycznie rzeźby twarzy, z powiekami i dokładnie wykonanymi detalami, gdzie rzeźby fantasy kojarzą mi się bardziej z bardziej topornymi monumentami, gdzie na pierwszy rzut oka widać, że są wykonane z kamienia. Jasne – taka wizja rzeźb się wybroni, dużo zależy też od malowania, ale było to coś, co mi się rzuciło w oczy szczególnie porównując ich produkty z konkurencją. Tym niemniej po pomalowaniu tych podstawek z użyciem podstawowej techniki jaką jest drybrush problem stał się marginalny – podstawki prezentują się kapitalnie.

Kilka słów na temat cen.

7 podstawek pieszych to koszt 20 zł,

2 podstawki kawaleryjskie to koszt 16 zł,

1 podstawka monsterowa to koszt 7 zł,

Podstawki też można nabywać w zestawach tematycznych, przykładowo zestaw 2 podstawek kawaleryjskich i 3 pieszych kosztować nas będzie 20 zł, zestaw 7 pieszych, 6 konnych i 1 monsterowej kosztuje 50 zł.

Podpis Zestaw pieszych podstawek „Krasnoludzkie Ruiny”. W zestawie dostajemy ich 7.

Myślę, że Studio mogłoby klarowniej opisać produkty i podzielić na zestawy. Jeśli głównym targetem jest Hobbit, naturalne wydaje się sprzedawanie zestawów po 12 pieszych podstawek, 6 kawaleryjskich, zestaw dla bohaterów – jedna podstawka piesza jedna kawaleryjska, czy innych Miksów pasujących do budowania oddziałów w systemie. Tego w tym momencie brakuje, przykładowo chcąc kupić podstawki pod warband krasnoludów musiałbym się zdecydować na dwa zestawy po 7 podstawek – nawet przeznaczają jedną z nich na bohatera zostaje jedna „wolna” podstawka. Podobnie mixy, w tej chwili nie pasują do standardowej budowy oddziałów, myślę że tu Orzoł Studio mogłoby przysiąść i lepiej podzielić produkty oraz pozwolić na personalizowanie zestawów sprzedając również pojedyncze sztuki – jest to coś, czego brakuje u konkurencji a może odnieść dobry skutek.

Same ceny oceniam jako bardzo, bardzo rynkowe – podstawki monsterowe są świetnym wyborem jeśli komuś akurat takiej brakuje, podstawki kawaleryjskie czy piesze są tańsze niż u konkurencji wielokrotnie oferując więcej – jedynym utrudnieniem są właśnie dziwne zestawy.

Podstawka monsterowa za swoją niską cenę oferuje wiele i po pomalowaniu prezentuje się świetnie. Biorąc pod uwagę, że podstawek tych często brakuje przeciętnemu graczowi myślę że kupienie gotowej od Orzol Studio to dobry interes.

Podsumowując, jestem w miarę obyty na rynku produktów i akcesoriów do gier bitewnych, myślę że decydując się na podstawki jakieś firmy, Orzoł Studio wypada najlepiej, oferując sporo za relatywnie niski koszt. Firma jest młoda, więc naturalnie wybór nie jest duży, ale pewnie zmieni się to niebawem.

Tacka na figurki – jaka jest tacka, każdy widzi. Miałem w rękach różne, różnych producentów – tacka od Orzoł Studio po pierwsze ma uchwyty – co wbrew pozorom znacznie ułatwia przenoszenie modeli podczas turnieju. I największy plus – jest rozkładana. Konstrukcja pozwala na wielokrotne składanie i rozkładanie tacki co zaskutowało tym, że od kilku turniejów używam wyłącznie tacki od Orzoł Studio. Minus to wielkość – da się co prawda zamówić indywidualnie ustaloną wielkość tacki, jednak brak gotowych większych rozmiarów w ofercie, co mam nadzieję zmieni się niebawem. W tej chwili na standardowej tacce zmieścimy jedną standardową armie, co często będzie niewystarczające przez popularność wystawiania dwóch armii na turniejach. Dodatkowo możliwość wykonania grawera jest niewątpliwie miłym dodatkiem. Cena – 20zł za tackę „czystą” oraz 30 zł za tackę z grawerem – dla mnie jest w porządku.

Tacka na figurki z możliwością jej złożenia i rozłożenia szybko na stałe trafiła do mojego wyjazdowego zestawu – dużo łatwiej ją przewozić choćby w torbie na modele. Na zdjęciach widać złożoną tackę z modelami dla porównania wielkości, rozłożoną na tle torby do przenoszenia figurek oraz ujęcie na dolną listwę stabilizującą konstrukcję oraz umożliwiającą składanie i rozkładanie bez konieczności klejenia – super sprawa.

Podsumowując, Orzoł Studio jest młodą firmą dopiero raczkującą na rynku, ale dzięki dobrym zabiegom promocyjnym oraz jakości produktów w środowisku LOTRowym są już bardzo rozpoznawalną marką. Widać, że w swoje produkty wkładają bardzo dużo pasji i jeśli pójdą dalej tą drogą to powinni odnieść sukces. Mam nadzieję, że klarowniejsze opisanie produktów na stronie oraz podział na zestawy zostanie wdrożony. Dodatkowo słyszałem jakieś plotki na temat kolejnych zestawów czy modeli – i wygląda na to, że jest dobrze a będzie tylko lepiej.

Godfryd

PS. Wszystkie podstawki zostały przeze mnie pomalowane oraz przyozdobione tuftami oraz listkami – nie stanowią one części zestawu. Samo pomalowanie podstawek daje świetny efekt w związku z czym nie wymagają one dodatkowego wkładu – to tylko moje widzimisię 😉

Tutaj moi Dwarf Rangerzy na podstawkach Orzol Studia. Podstawki prezentują się świetnie, planuję zrobić całą armię Krasnali na tych podstawkach 🙂

Dołącz do dyskusji

  1. PawelPawel · 21 maja 2018 o 13:43

    Dzięki za opis. Brakuje tylko zdjęć produktu przed obróbką. Detale można powyciągać malowaniem. Moim zdaniem od tego powinna zaczynać się każda recenzja 😀

  2. TonyStark · 21 maja 2018 o 13:42

    Ciekawie opisane i bardzo zachęca do zakupu 🙂 bardzo dobry arcik Godfryd !

  3. FishPriest · 21 maja 2018 o 13:42

    Bardzo przyjemny arcik, miło się czytało a jednocześnie pełen profesjonalizm. Od siebie dorzucę jednak drugi kamyczek, krawędzie podstawek są bardzo płaskie i cienkie, tj. mamy tu bardzo niewielką powierzchnię styku z innymi podstawkami, trudno też umieszcza się je w trayach, pod tym względem są bardzo niskie a jednocześnie za wysokie by je wkleić na normalną podstawkę, co w stosunku do produktów od np. Micro Art Studio,czyni je mniej praktycznymi.

    Ogólnie jako posiadacz Orzolowego sprzętu z całego serca mogę firmę polecić za jakość wykonania 😉

  4. Barti · 21 maja 2018 o 13:42

    Dobry arcik, okraszony dobrymi zdjęciami. Sam mam kilka takich podstawek, ale czekają na modele do nich.

Może Ci się spodobać

Makiety 2

CPM 2018 – Podsumowanie marca

Barti · 21 maja 2018