English Corner 10

Red Sun Rises, Blood Has Been Spilled! – raport z UKGT 2012

BlackMist · 23 marca 2012

4-5 Lutego 2012 odbył się kolejny (14 już, jeśli liczyć single i double, a mój 10) angielski Grand Tournament (w dzisiejszych czasach pod nazwą „Heroes of Middle Earth”). Przed Wami raport broniącego tytułu mistrza Anglii - Black Mista.

W tym roku, tak jak w zeszłym, wydawało się, że będę jedynym Polakiem na tym turnieju. Jednak w ostatniej chwili dołączył do mnie stary druch Dentor (2-krotny mistrz Podbeskidzia z lat 2007-2008). Przed turniejem konsultowałem się z Wielkim Mistrzem Zakonu LotRowego Herudaio w sprawie rozpisek i po konsultacjach zbudowałem następujące armie:

Zło: 

Betrayer na Bestii (Generał)

Witch King (3/10/2)

Haradrim Chieftain z Łukiem

18 Korsarzy z Tarczami

20 Haradrimów z Włóczniami

12 Haradrimów z Łukami

7 Haradrimów z Łukami i Włoczniami 

Razem 700 punktów, 60 modeli, 20 łuków, 7 Mightów.  

Dobro: 

Saruman (Generał)

2 Ranger of the North na Koniu

1 Ranger of the North

12 Rangers of Arnor z Włóczniami

Beregond

20 Gwardzistów Fontanny z tarczami

10 Gwardzistów Cytadeli z Włóczniami i łukami 

Razem 700 punktów, 47 modeli, 26 łuków, 7 Mightów 

Generał musiał być wybrany przed rozpoczęciem turnieju, ze względu na scenariusz Contest of Champions i na Bitewne Przysięgi. Również w LoME zawsze było napisane, że Generała wybieramy na początku robienia rozpiski, chociaż wszyscy to zawsze ignorowali i wybierali go po zobaczeniu rozpiski przeciwnika w Conteście J

Wielu graczy ze zdumieniem patrzyło na brak Shadow Lorda w rozpisce zła, ale biorąc pod uwagę, że scenariusze były w ustawieniu: 

Meeting Engagement

Meeting Engagement

Domination

Domination

Contest of Champions

Contest of Champions 

… nie było sensu brać SLa, ponieważ w Dominacji się nie przydaje, a w Contescie każdy Nazgul jest dobry (a ten poprawiający szanse zabicia Legolasa z salwy jeszcze lepszy!).  

Dentor grał armią dobra złożoną z Gimliego, Faramira i prawie 60 modeli po połowie złożonych z Krasnoludów i Minas Tirith. Jego złem był Isengard w składzie 30 Uruk Hai z tarczami, prawie 30 orków z włóczniami (około 15 łuków) pod wodzą Kapitana i Shadow Lorda na Bestii.  

Dodatkowe Zasady Turnieju: Oaths of Battle 

Na początku turnieju otrzymaliśmy 10 kart Oaths of Battle (Przysięgi). Każda karta miała 3 poziomy do wykonania. Za poziom Warrior dostawało się 5 turniejowych punktów, za Captain 10, a za Hero 15. Karty nie były znane przed rozpoczęciem turnieju, więc nie można było sobie ułożyć rozpisek według kart. 

Aby otrzymać dodatkowe punkty wystarczy wykonać dodatkowe misje. Nie musimy zatrzymać przeciwnika od wykonania jego misji. Dodatkowo nie pokazujemy swoich kart przeciwnikowi aż do końca bitwy. 

Oto lista zasad: 

Kingslayer

5 – Zabij wrogiego Generała

10 – Zabij wszystkich bohaterów przeciwnika

15 – Zabij wszystkich bohaterów przeciwnika. Nie strać żadnego bohatera. 

Deny them Everything

5 – Kontestuj (tzn. Wezwij swojego żeby skontrować przeciwnika) i wygraj 1 heroika

10 – Kontestuj i wygraj 2 heroiki

15 – Kontestuj i wygraj WSZYSTKIE heroiki. (Jeśli przeciwnik nie wezwał żadnego heroika, to dostajesz 0. Jeśli wezwał tylko 1 i wygrałeś, dostajesz 15) 

Fate is Fickle

5 – W ciągu bitwy Twoi bohaterowie razem nie użyli więcej niż 2 punktów Losu

10 – W ciągu bitwy Twoi bohaterowie razem nie użyli więcej niż 1 punktu Losu

15 – W ciągi bitwy Twoi bohaterowie razem nie użyli żadnego punku Losu 

Gather Resource/Take the High Ground/Take and Hold (3 Przysięgi)

Każdy stół miał przynajmniej 2 lasy/ 2 górki/ 2 domki

5 – Na końcu bitwy masz przynajmniej 5 modeli w jednym lesie/górce/budynku

10 – Na końcu bitwy masz przynajmniej 5 modeli w 2 lasach/górkach/budynkach

15 – Na końcu bitwy masz przynajmniej 5 modeli w 2 lasach/górkach/budynkach, a Twój przeciwnik nie ma tam żadnego modelu. 

Charge!

5 – Twój Generał wezwał 1 Heroiczną Walkę w ciągu gry

10 – Twój Generał wezwał 2 Heroiczne Walki w ciągu gry

15 – Twój Generał wezwał 2 Heroiczne Walki, oraz użył przynajmniej 1 z nich żeby zaszarżować generała przeciwnika. 

A Test of Courage

5 – Wszyscy Twoi bohaterowie zdali wszystkie testy odwagi

10 – Wszyscy Twoi bohaterowie zdali wszystkie testy odwagi. Dodatkowo nie użyli ani 1 punktu Woli żeby tego dokonać

15 – Wszyscy Twoi bohaterowie zdali wszystkie testy odwagi. Dodatkowo nie użyli ani 1 punktu Woli albo Potęgi żeby tego dokonać. (Jeśli nie miałeś potrzeby zdawania żadnych testów, automatycznie otrzymujesz 15). 

To the Slaughter

5 – Zredukowałeś armię wroga przynajmniej o 25%.

10 – Zredukowałeś armię wroga przynajmniej o 50%

15 – Zredukowałeś armię wroga przynajmniej o 75% 

Hold the Line

5 – Nie straciłeś więcej niż 50% modeli w ciągu bitwy

10 – Nie straciłeś więcej niż 25% modeli w ciągu bitwy

15 – Nie straciłeś więcej niż 10% modeli w ciągu bitwy  

Zapewne powiecie, że przysięgi nie były zbyt zbalansowane, ale odpowiedź sędziów brzmiała coś w stylu ‘Na wojnie nic nie jest zbalansowane i nic nie jest fair, a najlepszy generał to ten który nie zwraca uwagi na niekorzyści losu, lecz używa swojej wiedzy i doświadczenia aby je przezwyciężyć’.  

Dzień 1

Przed rozpoczęciem turnieju wszyscy rzucili się na sklep GW i przed południem wszystkie nowe książki i duża część nowych figurek zostały sprzedane. Po obejrzeniu nowych podręczników przystąpiliśmy do pierwszej bitwy: 

Bitwa 1: Meeting Engagement. Dobro vs Mark i jego Isengard

 

Mark wystawił dość słabą armię złożoną z Kapitana Uruków, Vrashku, Mauhura i 40-kilku modeli mieszanych między skautami i Feralami. Ogólnie ładna, klimatyczna armia, choć mało skuteczna.  

Moją przysięgą w tym scenariuszu było ‘Deny Them Everything’.  

Wiele tutaj pisać się nie da: wystawiłem fontanny z przodu, łuki z tyłu, Sarumana w środku i zacząłem strzelać. Vrashku zginął z łuku po tym jak jego przedni szereg łuczników został usunięty, ale wezwał pierwsze Heroiczny strzał, który Beregond kontestował i wygrał. Mauhur nie zdał testu odwagi po breaku. Kapitan Uruk-Hai został zabity w walce z przeważającą liczbą gondorczyków. Nic ciekawego się więcej nie wydarzyło.  

Wynik 30 – 1

Przysięga: 15

Galeria Figurek w GW HQ

Bitwa 2: Meeting Engagement. Zło vs Connor i jego Rohan 

Mój przeciwnik od samego początku wyrażał swoje wielkie niezadowolenie faktem, że musi ze mną grać, bo „na pewno przegra i nie ma sensu takie granie”… nie znosze takich graczy. Jego armia składała się z Sarumana, Wosów i Rohańczyków (podobna do mojej armii sprzed 2 lat, właściwie jak się wczesniej dowiedziałem była to ‘ulepszona wersja’ kogoś kto zbudował ‘ulepszoną wersję’ mojej armii…). 

Moją dodatkową misją tym razem był ‘A Test of Courage’. 

Zaczęło się od dobrej salwy, która wyłączyła salwę wroga (miał tylko 11 łuków). Postrzelałem, podeszliśmy bliżej, Saruman rzucił jakiegoś blasta, nic się nie działo przez dłuższy czas. Jak doszliśmy do 6” zaczęły się heroiczne strzały włóczniami i nożami, gdzie ja przy wygraniu heroika nie zabiłem nic z 18 noży, a straciłem 4 korsarzy od 20 włóczni. Doszło do walki, nawzajem się wyżynaliśmy, Betrayer opuścił łuczników i serią heroicznych walk próbował dopaść Sarumana, ale niestety trochę rzutów nie wyszło i zatrzymał się na Ghanie z którym przegrał walkę. W następnej turze Ghan zginął, przeciwnik został złamany i nie miał już Mightów. Odwaga 2 piechurów wroga sprawiła, że gra skończyła się w tej samej turze co break. 

Wynik: 30 – 1

Przysięga: 15

Bitwa 3: Domination. Dobro vs Alan i jego Harad 

Armia przeciwnika tym razem była dość solidna. W jej skład wchodziło ponad 60 Haradrimów, 20+ łuków, Taskmaster, Dark Marshal i Shadow Lord. Biorąc pod uwagę, że moje dobro jest zbudowane na zasadzie anty-haradu, nie bałem się przegrać, bałem się jedynie, że gra się skończy remisem zamiast zwycięstwem.  

Moją przysięgą tym razem było nieszczęsne „Charge” – a Saruman moim Generałem. 

Alan wystawił łuczników na środku i 2 oddziały haradrimów na flankach, oba prowadzone przez Nazgule. Od początku moja taktyka polegała na jak najszybszym zmniejszeniu liczebności wroga łucznikami, więc zacząłem strzelać po flance która była bez osłony SLa, w czasie gdy utrzymywałem wrogich łuczników poza zasięgiem moich modeli. W momencie gdy w końcu wszedłem w zasięg wroga, zaczęło się strzelanie łuki vs łuki, ale ze względu na moje heroiczne strzały i przeciwnika brak mightów przy łucznikach, udało się opanować sytuację.  

Przez dłuższy czas byliśmy w sytuacji 1-3 w punktach kontrolnych, ale ciągle trzymałem dużo modeli w zasięgu obu pobocznych punktów. 

Gdy Alan był około 10 modeli od breaka i zostało około 45 minut do końca bitwy, gdy moi wojownicy zaczęli wielką szarżę. Na prawej flance szybko zajęli punkt kontrolny, zabili Dark Marshala (który 4 Black Dartami zabił 3 modele, a potem zniknął) i pędzili na domowy punkt wroga. Na lewej flance cała armia ruszyła, aby zająć dom, wcześniej kontrolowany przez Haradrimów.

Dalej nie mogę w detalach wytłumaczyć co i jak się stało, ale podsumowując: Szybko zaczęła się walka, szybko nadszedł break wroga, szybko również czas się skończył. Na koniec sytuacja wyglądała tak: Jako jedyny mam modele w swoim budynku, mam kilkumodelową przewagę w lesie na prawej, mam około 6 modeli przewagi w domku na lewej i mamy po 5 modeli w kontakcie z górką w strefie przeciwnika. Zostały około 2 minuty do końca bitwy. 

Przeciwnik zdaje test Shadow Lordem. Rzuca Black Darta, dochodzi do stanu 5-4 dla niego na jego górce. Patrzy na zegar. Spokojnie zaczyna zdawać testy wszystkimi innymi modelami. Gra kończy się jeszcze w jego fazie ruchu. Jeśli doszłoby do mojej fazy, to miałem 2 modele w zasięgu jego górki. Czyli jeszcze jakaś minuta i bym wygrał Majorem. Niestety w Anglii gdy czas się kończy, nie gramy tury do końca 🙁 

Wynik: 25-5

Przysięga: 0 (Saruman nie zdążył szarżować)

Dzień 2 

Po pierwszym dniu byłem ex aequo 3 z dorobkiem 115 punktów. 1 miał 125, 2 – 120. Dentor również miał 115. 

Bitwa 4: Domination. Zło vs Tom i jego Wosi i Magowie 

W 4 bitwie trafiłem na moje nemezis i odwiecznego wroga Toma, zwycięzcę 2010 GT i 2011 Doubles.  

Tom tym razem nie przyjechał wygrywać, tylko grać dla „Funu”, więc grał armią złożoną z Gandalfa na Shadowfaxie, Sarumana, Ghana i 45 Wosów. Moją przysięgą było okrutne w przypadku Nazguli „Fate is Fickle” – czyli zakaz używania punktów Losu. 

Pierwsze tury były dość spokojne. Zabiłem Shadowfaxa z salwy i bodajże 1 Wosa. Po jakimś czasie byliśmy w stanie 2-2, Wosi ukryci za lasami i pod światłem. Zaczął się Duel Magów, w którym pozbawiłem Gandalf laski i Woli, ale musiałem podejść Witch Kingiem w zasięg około 6 dmuchawek. Było to o tyle nieszczęsne, że te 6 dmuchawek zadało mu 1 ranę i WK wciąż z 7 punktami Woli musiał się pożegnać z grą (jeśli bym użył 1 punkt Losu, straciłbym 5 punktów turniejowych, jeśli 2, straciłbym 10).  

Jak zostało jakieś 30 minut do końca spotkania, udało mi się kompelować 1 Wosa w zasięg szarzy Betrayera. Ustawiłem się tak, żeby za walka mogła stanąć jeszcze kilku wspartych korsarzy w których nie mogłyby strzelać dmuchawki. W następnej turze ruszyliśmy do walki wręcz w której wyższe wyszkolenie moich korsarzy nie dało Tomowi szans i mecz zakończył się wynikiem 3-1.  

Żałuję, że trafiłem na dobra armie Toma, ponieważ moja armia była prawdopodobnie najlepszą możliwą kontra na jego armie. Gdybym grał Dobrem na jego Mordor z SL, WK, SQ i horda morków, gra mogłaby się potoczyć całkowicie inaczej. 

Wynik: 25 – 5

Przysiega: 15

Malowanie armii – zapomniałem na czas zrobić zdjęcia, tylko jedno mi wyszło:

Bitwa 5: Contest of Champions. Dobro vs Jamie i jego Moria 

Jamie w zeszłym roku skończył 4. Tym razem wystawił (tak jak zawsze) Morie z Durburzem (general), WK, Shadow Lordem, SQ i horda goblinów. 

Moja przysięgą nieszczęśliwie znów był „Charge” Sarumanem. Zaczęło się dość dobrze, Saruman zabił 3 modele z Blasta i salwa zadała 1 ranę Durburzowi. Od razu po pierwszym blaście zabrakło mi milimetrów ruchu, aby wyjść poza maksymalny zasięg czarów WK, więc ten rzucił Your Staff is Broken na Sarumana i uzyskał wynik 6. Zastanawiałem się nad obrona przez długi czas, ale zdecydowałem, że 4 punkty Woli wystarczą mi do końca gry jeśli zagram ostrożnie i wyrzuciłem laskę Sarumana.  

W następnej turze Saruman zabił kolejne2 modele. Miałem 2 Mighty i nie wydawało mi się, że będę miał okazje dużo Sarumanem szarżować, wiec użylem jeszcze 1, aby zabić trzeci model i podwyższyć wynik do 6-0. Kilka tur później, jak już nie miałem Woli Saruman doszedł do walki i użyl 1 Heroika, aby zdobyć mi 5 punktów za przysięgę. 

Używałem mightów do zabijania, bo wiedziałem, ze Jamie również będzie ostrożny i będzie okrążał, transfixował i powoli konsekwentnie zabijał moich wojowników Durburzem. Gdy stan gry był 7-0 Jamie wygrał heroiczną walkę i zabił mojego 1 żołnierza Durburzem, zmieniając wynik na 7-1. Następnie, Jamie okrążył mojego gwardzistę Fontanny i wezwał heroika. Mając coś koło 7 ataków wyrzucił najwyżej 5, a ja 6, przez co musiał użyć punkt Potęgi. Następnie z około 14 atakami nie zdołał go zabić, więc musiał użyć drugiego punktu potęgi. Gdy dotarł do drugiej walki znów wyrzucił 5 a ja 6, dzięki czemu stan bitwy utrzymał się na 7-2. W tej samej turze jego armia została złamana, a chwile później Durburz zdecydował, że nie ma ochoty grać dalej i wyrzucił 1,1 na test mestwa…  

Jamie miał niesamowitego pecha w tej bitwie, lub ja niesamowite szczęście… szkoda, bo było by bardziej interesująco. 

Wynik: 30 – 1

Przysiega: 5

Bitwa 6: Contest of Champions. Zło vs David i jego Elfy 

W 6 bitwie pojawiłem się po raz 4 na drugim stole, tym razem grając na Legolasa i 73 elfy. Moją przysięgą było zajecie 2 górek. 

Przez pierwsze kilka tur udało mi się Legolasa ściągnąć do 0 Losu i 1 Wound. Następnie popełniłem karygodny błąd i bezmyślnie wszedłem w jego zasięg kilkoma korsarzami, zmieniając stan rozgrywki na 0-2. Trochę przez to spanikowałem i rzuciłem się wszystkim do walki, na tyle daleko,żeby być poza zasięgiem Legolasa przez większość bitwy (przeciwnik trzymał go w lesie po prawej stronie, a duża część armii na lewej). Moja taktyka polegała na transfixowaniu 2 elfów i szarzy Betrayerem. Szybko w ten sposób doprowadziłem do stanu 7-2 i Betrayer zniknął z powodu braku punktów Woli.  

Moja armia była szybko masakrowana przez elfy, (które nawet nie miały broni miotanych w pierwszym szeregu, ale przez bardzo słabe rzuty moich miotanek nie zdołałem prawie nic zabic, a w walce moi korsarze padali jak muchy). 

Zdecydowałem, ze trzeba się stad szybko zabrać i kończyć ta bitwę, wiec rozproszyłem żołnierzy, zacząłem wszystkich poświęcać, zużyłem wszystkie punkty Woli Witch Kingiem i zacząłem uciekać szefem Haradu do rogu, aby nie zdał odwagi. W tym samym czasie Legolas podchodził i strzelał w losowe modele. Około 15 minut przed końcem bitwy wynik doszedł do stanu 7-6 dla mnie i został mi na stole 1 model. 

Mogłoby się wydawać, ze już nie przegram, zwłaszcza, ze mój wojownik dzielnie położył się za murem, całkowicie niewidoczny dla Legolasa i starał się popełnić samobójstwo (właściwie to trzeba było wejść na budynek i z niego zeskoczyć, ale wtedy istniała zbyt wysoka szansa na to, ze Legolas mnie zobaczy i ściągnie snajper-szotem zanim zdołam tego dokonać 😀 ). 

Okazało się wtedy, ze mój przeciwnik miał Sentinela, przeczytał dokładnie zasady i doszedł do wniosku, ze zacznie śpiewać piosenkę, która sprawi, ze mój wojownik będzie automatycznie zdawał męstwo… po tylu latach nie spodziewałem się, że mnie coś zaskoczy 🙂 Na szczęście mógł to robić tylko w czasie swojego pierwszeństwa, a Legolas wciąż był daleko, wiec nie miał dostępu do heroikow dla Sentinela. 

W turze, w której Legolas podszedł w miejsce, w którym w końcu zobaczył mojego Haradrima (jakieś 5 tur mu to zajęło) w końcu wygrałem pierwszeństwo i nie zdałem męstwa (na kostkach Mitrila, co normalnie się nie zdarza).

Po 6 wygranych z 6 bitew skończyłem na… 2 miejscu za graczem, który miał 5 wygranych i 1 remis. Moje 3 Major Win i 3 Minor Win (3×35+3×30=195) były 10 punktów wyżej niż 5 Major Win i Remis (5×35+10=185), ale w Przysięgach przegrałem aż 30 punktami (miałem 50/90, a pierwszy  80/90).  

Zwycięzca turnieju używał: 

Dobro:

Aragorn na koniu

Boromir CotWT na koniu

Gandalf na Shadowaxie

Glorfindel na koniu 

Zło:

4 Nazgule na Bestiach (nie pamiętam które, poza Khamulem i Undyingiem).  

Niestety nie mam zdjęć ceremonii nagród, ponieważ musiałem uciekać od razu po odebraniu dyplomu, ze względu na pociąg.

Podsumowanie: 

Smutno pożegnać LoME. Sytuacje jak ta z ostatniej bitwy sprawiały, ze gra stawała się dużo śmieszniejsza i wiele losowych fragmentów scenariuszy dawało dużo do myślenia, przy okazji pokazując, ze nawet jeśli zbudujemy niezniszczalna rozpiskę, nigdy nie powinniśmy być pewni wygranej nawet przeciw najsłabszej armii (przykład to Major Victory 4 Nazgulami na bestiach w Dominacji).  

Pozdrawiam, 

BlackMist

Dołącz do dyskusji

  1. Neo · 18 marca 2012 o 21:09

    Fajny raport 🙂 A pierwsze GT na nowe zasady kiedy? 🙂

  2. Kalins · 18 marca 2012 o 21:09

    Mikolaju, serdeczne gratulacje za zajęcie tak wysokiego miejsca i trzymanie formy od lat :). Łezka w oku się mi kręci wspominając swój wyjazd do GW i 8 miejsce, nie mówiąc o kolejnym roku w którym nasza czołówka Lotrowa zdemolowała podium :). Artykuł na pisany w ciekawy i przystępny sposób wraz z dużą ilością zdjęć. Kat, chłopie, to już się nie można poradzić na forum? Przesadzasz z oceną …
    Raz jeszcze gratulacje i czekamy na kolejne artykuły.
    Pozdrawiam,
    Kalins

  3. Ismaril · 18 marca 2012 o 21:09

    Całkiem fajny raport. Gratuluję 2 miejsca!

  4. Kat · 18 marca 2012 o 21:09

    artykuł fajny do przeczytania ale ogólnie dla mnie smutny. Takie parcie na szkło żeby aż heru o rozpy pytać jest imo dziwne 🙂

  5. Pawlik · 18 marca 2012 o 21:09

    Ciekawie się czytało, miło też jest pooglądać zdjęcia z tak porządnymi makietami na turnieju. To, że to impreza z wysokiej półki widać choćby po wystroju wnętrza 🙂 – musi tam być mega klimat!

  6. Gula · 18 marca 2012 o 21:09

    Ach, te stare zasady…

  7. Hawk · 18 marca 2012 o 21:09

    fajnie poczytać raport na starych zasadach 😉 . Generalnie Oaths of Battle to polecieli w kosmos organizatorzy tym razem , nie dość że strasznie dużo pkt to jeszcze 3 poziomy i tak różne , nie było to sprawiedliwe. Patrząc na armie wygranego zastanawiam się z kim on grał , pierwsze 4 sceny powinny być okraszone solidnym oklepem jego armii. No cóż widać że w tym roku rozpiski były bardzo funowe .

    Gratulacje za 2 miejsce

  8. Sayid · 18 marca 2012 o 21:09

    No proszę zaczynałem się nudzić przed wyjazdem na manewry a tu bum art 🙂 Najlepsze zdjęcie to 56. Gratulacje.

  9. szirer · 18 marca 2012 o 21:09

    Gratki /:) na którym miejscu skończył Damian? 🙂 a myślałem że już zakończył swoją Lotrową egzystencję a tu takie zaskoczenie 🙂

Może Ci się spodobać

Relacje i turnieje 8

10 Urodziny Mitrila – fotorelacja z turnieju

Marcin&Kalins&Barti&Ajas&Kuli · 11 czerwca 2018