Raporty bitewne 40 74 wyświetleń

Szturm na Helmowy Jar

Kalins · 10 września 2012

Drodzy,
Po kilku latach polowania udało mi się zakupić oryginalny zestaw makiet Helmowego Jaru, które już dobrych kilka lat temu wypuściło na rynek GW. Szukałem zestawu w atrakcyjnej cenie bardzo długo, aż wreszcie trafiłem na interesującą mnie aukcję i udało się. Z tego też tytułu postawiłem przeprowadzić bitwę wraz z moim najmłodszym synem, aby uczcić opróżnienie portfela w sposób, który jest do tego najlepszy – tocząc wspólną bitewkę. Oczywiście mając mury twierdzy Rohanu, nie mogliśmy stoczyć innej bitwy, jak scenariusz związanym z próbą zdobycia twierdzy.

 

No właśnie i tu pojawił się problem – w czasach, kiedy na stołach gra się według najnowszych „warbandowych" zasad, kompletnie odszedłem od grania gotowych scenariuszy, nie mówiąc już o konieczności przypomnienia sobie zasad oblężeń, dźwigania drabin, niszczenia murów itp. Pół godziny czytania odpowiedniego podręcznika i zasady zostały przypomniane, ale pozostała kwestia wyboru scenariusza. Poszperałem trochę w archiwalnych podręcznikach i w moje ręce wpadł podręcznik „The Two Towers", wydany w 2002 roku – tak, tak podręcznik z przed 10 lat. Pamiętacie jeszcze tę okładkę?

Przeglądając z nutą nostalgii archiwalny podręcznik, trafiłem na scenariusz 5 „Deeping Wall" i postanowiliśmy z Grzesiem, rozegrać go zgodnie z jego założeniami, ewentualnie lekko modyfikując zasady.

Zasady scenariusza „Deeping Wall"

Opis

„Ogromna armia Uruk-Hai, atakuje fortecę Helmowego Jaru – ostatni bastion królestwa Rohanu. Mury twierdzy jeszcze nigdy nie zostały zdobyte, ale armia Białej Ręki posiada w swoim arsenale zabójczą broń – prymitywne, jednak niezwykle skuteczne bomby wypełnione zabójczym prochem. Losy tej bitwy mogą zależeć od tego, czy najeźdźcom uda się wysadzić mury, bądź wrota Helmowego Jaru".

Jednostki – strona dobra

Scenariusz jednoznacznie określa, jakie jednostki należy użyć do rozegrania bitwy, i tak po stronie Dobra mamy:
Aragorn, Gimli, Legolas, Haldir (wszyscy pieszo), a także 8 rohańskich wojowników z tarczami i miotanymi włóczniami, a także 8 Leśnych Elfów. Obaj uznaliśmy, że dla lepszego klimatu 8 Leśnych, zastąpimy Galdrimami. W sumie 20 jednostek – skromnie, jak na obrońców odcinka murów Helm's Deep.

Jednostki – Strona Zła

30 Uruk-Hai z tarczami i mieczami, 10 Uruków z kuszami, 10 Bersekerów, balista wraz z obsługą, 2 ekipy inżynierów z bombami (2 inżynierów + Berseker), 3 kapitanów Uruków. Armia Uruków, może posiadać maksymalnie 10 drabin. Ze względu na fakt, że nie posiadamy w naszej kolekcji wymaganej liczby Bersekerów (czekają na domalowanie), dodaliśmy więcej piechoty Uruków. W sumie 64 jednostki.

Cel scenariusza

Moim celem, jako obrońcy było doprowadzenie do „breaka" armii syna, tj. zniszczenie 32 jednostek. Celem Grzegorza, było wprowadzenie w jednej turze minimum 10 jednostek na mury i utrzymanie minimum takiej ilości do początku kolejnej tury – spełnienie tego celu było jednoznaczne z jego zwycięstwem.

Pozycje startowe

Układ murów pokazuje tylko fragment umocnień zewnętrznego muru Helmowego Jaru. Co prawda w oryginalne był to fragment bez bramy wjazdowej, ale postanowiliśmy ustawić odpowiedni fragment z bramą, aby nadać potyczce większą oryginalność. Pozycje startowe sił Dobra, to ustawienie piechoty Rohanu i Elfów według uznania na terenie murów, zaś bohaterów w lewym najdalej odsuniętym rogu murów – miało to symulować nadciąganie grupy bohaterów na odcinek szczególnie poddany atakowi.

Armia Uruków mogła zostać wystawiona nie bliżej niż 24 cale od murów. Grześ zadecydował, że użyje 9 drabin, a balistę ustawił w bezpiecznej odległości od zasięgu moich strzał. Dwie ekipy z minami wystawił pośrodku swojej armii – na wprost bramy.

Ustawienie armii przed bitwą

Ustawienie armii przed bitwą

Waleczni Uruk-hai wiedzą, co jest ich celem...

Waleczni Uruk-hai wiedzą, co jest ich celem…

Kalins - jak ja mam to wygrać...

Kalins – jak ja mam to wygrać…

Gimli pilnuje wrót

Gimli pilnuje wrót

Szczupłe siły na murach

Szczupłe siły na murach

 

Bitwa


Po uściśnięciu dłoni i wzajemnym zapewnieniu się, że jeńców nie bierzemy i że nikt z Uruków nie wyjdzie stąd żywy, a z murów nie zostanie kamień na kamieniu, rozpoczęliśmy rozgrywkę.

Przyznam szczerze, że przyglądając się siłom syna uznałem, że będzie naprawdę ciężko utrzymać mury i zapobiec wtargnięciu fali Uruków. Z drugiej strony doprowadzenie do zniszczenia połowy jego pancernej armii, też wydawało mi się nie lada wyczynem. No cóż, postanowiłem nie poddawać się i walczyć do ostatniego obrońcy. Swoje nadzieje pokładałem przede wszystkim w fakcie, że szturmowanie wymaga poświęceń i zasady Lotrowe, całkiem fajnie oddają trudność walki na murach, szczególnie tym, którzy je zdobywają.

Kiedy rozpoczęła się bitwa ogień łuczników koncentrowałem na wybranej załodze drabiny, tak aby zadając straty spowalniać dojście do murów i aby bronić się skutecznie swoimi szczupłymi siłami. Grzegorz z kolei skoncentrował ogień swojej balisty na ustrzelenie z murów Legolasa lub Haldira, jednak nie udało mu się przebić murów i żaden z bohaterów nie wyleciał w powietrze na dwa rzuty kością : ). W czasie pierwszych trzech tur geniuszem strzeleckim wykazał się Legolas, bo ustrzelił 5 uruków, w tym tracąc dwa punkty potęgi ustrzelił całą załogę miny. Mina wybuchła, jednak nie przysporzyła dodatkowych strat synowi. Byłem zadowolony, bo wyeliminowałem jedną minę, chociaż nie ustrzegłem się strat. Grześ porzucił jedną drabinę i jego kusznicy zaczęli skuteczny ostrzał z łuków – zginęło mi 3 Galdrimskich łuczników, co było dla mnie bolesne, szczególnie że miałem szczupłe siły.

Ostrzał z kusz

Wtedy też podjąłem brzemienną w skutkach decyzję i wycofałem Gimliego spod bramy. Decyzja związana była z tym, że Grzegorz strzelał z kuszy w moich bohaterów, a nie w bramę i uznałem, że sama eksplozja miny nie rozbije bramy – tu będzie potrzeba jeszcze celnego strzału z kuszy, a patrząc na ostatnie kilka strzałów, skuteczność była bardzo niska. Uspokojony tym, że Grześ poluje na bohaterów za pomocą balisty, podjąłem decyzję i ruszyłem Gimliego na mury, gdzie za moment rozpocznie się szturm…

Błąd Kalinsa - Gimli opuszcza posterunek

Błąd Kalinsa – Gimli opuszcza posterunek

Są coraz bliżej!

Są coraz bliżej!

Śliczny kapitan Uruków

Śliczny kapitan Uruków

Uruk-hai ruszyli

Uruk-hai ruszyli

 

W czwartej turze siły Grzesia były już o krok od murów, a ja cały czas starałem się zestrzelić jak najwięcej z łuków i znowu firma Legolas & Haldir Shooting Company zdjęła 3 Uruków, ku wielkiemu niezadowoleniu mojego syna. Tym razem kusze, jak i balista nie zadały mi żadnych obrażeń, co tym bardziej spotęgowało gniew syna i spodziewałem się, że zemsta będzie słodka. Może i ostrzał Zła nie był skuteczny, ale to co mnie niepokoiło, to fakt, że ostatnia ekipa inżynierów podeszła pod samą bramę i przygotowywała się do odpalenia potężnej miny.

Zabójczy duet Haldir & Legolas Shooting Company

Spoglądając z góry z wyraźnym niepokojem analizowałem liczbę Uruków, które w piątej turze dopadły murów i stawiły szturmowe drabiny. Kilka drabin udało mi się zepchnąć, jednak na większość wspięli się żołnierze Zła i rozpoczęła się zacięta walka. Byłem zadowolony, że powolny Gimli za moment wesprze wątłe moje siły na murach, gramoląc się po schodach.

Stawiać drabiny!

Stawiać drabiny!

Do szturmu!

Do szturmu!

Do szturmu!!

Do szturmu!!

Szpiedzy są wszędzie - Grześ podpatruje moje ustawienie na murach

Szpiedzy są wszędzie – Grześ podpatruje moje ustawienie na murach

 

Kiedy rozpoczęła się VI tura, walka weszła w kulminacyjny moment – praktycznie na długości całych murów trwała zacięta bitwa. Niestety dla mnie, w tym samym czasie, gdy na murach toczyła się walka, Grzesia ekipa inżynierów wysadziła minę zadając potężne obrażenie bramie! Brama zadrżała się w zawiasach i wystarczy jeden celny strzał z balisty i brama runie w drzazgi. Byłem jednak przekonany, że Grześ dalej będzie polował na bohaterów i jak pokazała kolejna tura, głęboko się myliłem…

Pierzemy się wzdłuż całego muru.

Pierzemy się wzdłuż całego muru.

Walka na murach

Walka na murach

Mina bum i po bramie...

Mina bum i po bramie…

 

Armia Zła pomimo ogromnej przewagi nie dawała sobie rady z odważnymi obrońcami – Aragorn dzięki swoim punktom potęgi, skutecznie niszczył Bersekerów. Podobnie Legolas i Haldir – przechodzili samych siebie wygrywając walki i posyłając w zaświaty kolejnych Uruków. Moi bohaterowie wygrywali walki, a nawet jak nie zdołali zabić, to Uruki musząc się cofnąć po walce, spadały z drabin pociągając w dół kolejnych swoich wojowników – tym samym szturm zaczął kosztować Grzesia, coraz więcej straconych jednostek. Ta i kolejna tura strat Uruków, zaczęły dawać mi nadzieję, że mimo tak szczupłych sił jestem w stanie utrzymać mur i zwyciężyć scenariusz!

Boski Aragorn i jego darmowe potęgi

Boski Aragorn i jego darmowe potęgi

Szturm nie ustaje

Szturm nie ustaje

Bersekerzy w pierwszej linii

Bersekerzy w pierwszej linii

I pierwsi na murach Helms Deep!

I pierwsi na murach Helms Deep!

 

W VII turze Grześ podjął decyzję, że zacznie balistą strzelać w bramę, ponieważ na murach jest tłok walczących i nie ma możliwości wybrania dogodnego celu. Na moje szczęście nie trafił w bramę w tej turze, a ja tym samym w czasie fazy walki załatwiłem kolejnych kilku Uruków i mając na koncie 25 zabitych, coraz szybciej zbliżałem się do „breaka" armii Zła i tym samy wypełnienie mojego celu.

Niestety w kolejnej VIII turze celny strzał z potężnej balisty rozbił w drzazgi bramę i droga do środka twierdzy stanęła otworem! Na nic zdała się bohaterska walka dwóch rohańskich żołnierzy, którzy ze swoim poziomem walki nie sprostali walecznym Uru-Hai i ich Bersekerom – obaj zginęli w jednej turze. Widząc co się dzieje, zaryzykowałem skok z murów jednego z Rohańczyków na dół do bramy i szczęśliwie nie złamał karku, jednak przede wszystkim zawróciłem Gimliego ze schodów, aby pędził z powrotem do tunelu. W tym samym czasie Grześ przesuwał coraz więcej Uruków w kierunku bramy. Mój syn podjął słuszną decyzję – zbliżał się szybko do „breaka" i nie chciał ryzykować kolejnych strat na murach, dlatego też skoncentrował się na przekierowaniu, jak największej ilości swojej piechoty w kierunku wyrwanej z zawiasów bramy.

Celny strzał z balisty niszczy ostatecznie wrota Helmowego Jaru

Przyszła tura IX i wiadomym było, że właśnie teraz rozstrzygną się losy bitwy. Grzegorz miał już ponad 10 jednostek w obrębie mojej twierdzy, ale jego straty sięgnęły już 29 Uruków – jeszcze trzech najeźdźców i będzie moje zwycięstwo! Musiałem ryzykować – dopadam powracającym Gimlim kusznika, wygrywam walkę i ubijam Uruka – jeszcze tylko dwóch.

 

Uruk Hai w twierdzy – Gimli probuje zatrzymać potop

Widzę, że mogę jeszcze skutecznie zaatakować moim boskim Aragornem, który tak dzielnie spisywał się przez całą bitwę. Niewiele się namyślając atakuję dwóch Uruków – nie mam już punktów potęgi, ale mam tę jedną darmową…. Grześ rzuca dwiema kośćmi i ma 6! Spokojnie, pewny siebie rzucam i ….. masakra – wyrzuciłem 2,3,4 – nawet podpicie darmową nic mi nie da – Aragorn przegrywa walkę, nie zabija dwóch ostatnich do „breaka" Uruków i tura dobiega końca…..

 

Finalna walka – Aragorn rzuca na walkę 2,3,4….

Ostatnie walki na murach – Aragorn daje ciała ….

W X turze bitwy Grzegorz ma na murach i w obrębie Twierdzy 14 Uruków! Tym samy wypełnił cel scenariusza i wygrał bitwę. Radość syna była ogromna, bo bitwa toczyła się do ostatniej, de facto chwili.

Celny strzał z balisty niszczy ostatecznie wrota Helmowego Jaru

Uruk Hai zdobywają Helmowy Jar! 

Podsumowując

Bardzo spodobało nam się rozegranie gotowego scenariusza, szczególnie związanego z oblężeniem. Daje to nowy posmak bitew, gdzie walka na murach ma swój dramatyzm – dużo jest strat i presji z czasem. Wydaje się, że szczupłe siły nie mają szans z trzykrotnie liczniejszym wrogiem, jednak, jak się okazuje szturmujący muszą się liczyć z dużymi stratami.

Ze swojej strony popełniłem błąd związany z przesunięciem Gimliego spod bramy na mury – powinienem spodziewać się, że brama może pójść w drzazgi i trzymać tam mocnego bohatera do końca rozgrywki. Z całą pewnością jego obecność + kilku piechurów Rohanu, spowodowałoby, że Uruki nie wdarliby się z taką łatwością do twierdzy i najprawdopodobniej wygrałbym scenariusz. Człowiek gra już tyle lat, ale ciągle robi błędy.

Grześ nie popełnił większych błędów, może niepotrzebnie zrezygnował z jednej drabiny i zbyt blisko siebie ustawiał drabiny podczas szturmu – to szczególnie była ważne dla mnie, dlatego, że jeden bohater mógł kontrolować znaczący fragment murów. Gdyby atakował drabinami w większej odległości od siebie, musiałbym jeszcze bardziej rozciągnąć swoje siły.

Generalnie, świetnie się bawiliśmy, naprawdę dużo było emocji i adrenaliny, a przecież o te zdrowe emocje w naszym hobby właśnie chodzi.

Jeśli nasz raport Wam się spodobał lub też nie, poprosimy o Wasze komentarze – to jedyna forma podziękowania tym co piszą artykuły za kilka godzin poświęcone na ich spisanie.

Pozdrawiam,
Kalins

Dołącz do dyskusji

  1. szucik · 4 grudnia 2015 o 13:49

    niezła potyczka, to z Grzesiem było mocne

  2. Glamdring · 17 października 2013 o 17:44

    Bardzo fajnie się czyta 🙂

    Gratulacje dla synka!

  3. langemarck · 13 marca 2013 o 12:32

    Świetny opis, świetne zdjęcia 🙂

  4. Saruman Biały · 11 stycznia 2013 o 15:25

    Bardzo fajny raport 🙂

  5. paxton17 · 4 stycznia 2013 o 23:16

    gdzie kupić helmowy jar?(fajny raport)

  6. Glamdring · 21 grudnia 2012 o 19:29

    Bardzo fajny raport

  7. Jakubeasy · 5 grudnia 2012 o 18:08

    Czy są gdzieś jeszcze dostępne te elfy Haldira bo nigdzie ich nie moge znaleść ?

  8. lunatyk · 16 października 2012 o 21:36

    Raport pokazuje do czego LotR został stworzony i jak powinien być grany. Raport bardzo przyjemny, aż się łezka w oku kreci 🙂

  9. Amdur v.ost · 17 września 2012 o 08:37

    czas na MT, Dol Guldur, albo na Minas Morgul.
    Ten powiew starych zasad wnosi naprawdę dużo świeżości do gry!
    czekajcie na moje nowe scenariusze!

  10. Ismaril · 16 września 2012 o 14:42

    To teraz czas na mury Minas Tirith 🙂

  11. HUBERT.G · 15 września 2012 o 19:07

    te mury są plastikowe ??????
    czy jakiś typ je robił ?

  12. DaReK · 15 września 2012 o 15:53

    Ja także pragnę pogratulować udanego artykułu. „Klimatyczny” scenariusz, dobra relacja z „pola walki” – widać, że graliście dla przyjemności i z pasją. Czekam na kolejne tego typu arty 🙂

  13. bonuspl · 14 września 2012 o 17:54

    Czyli kiedy robicie następną bitwę,z której na forum umieścicie swój raport?

  14. Alfredum Potus · 13 września 2012 o 16:09

    Super opis bitwy, prawie jakbym tam był;)
    Bardzo miło czyta się takie raporty.
    Pozdrowienia dla Grzesia i taty.

  15. Magnus_Haroldson · 13 września 2012 o 09:38

    Pozdrowienia w poprzednim poście przekazał niezalogowany Jarząbek, tzn. Magnus 🙂

  16. Anonymous · 13 września 2012 o 09:35

    Dobra robota 🙂 Pozdrowienia dla Tata i Syna 🙂

  17. Kalins · 13 września 2012 o 08:59

    Witam,
    tak jak napisałem w artykule – zmodyfikowaliśmy scenariusz, żeby nie był nudny. Rzeczywiście brama dawała synowi większe szanse na realizację scenariusza niż lity mur, ale liczy się dobra zabawa :).
    Co do murów – GW wypuściło mury już pomalowane i gotowe do gry.
    Dziękujemy za dotychczasowe pozytywne komentarze – daje nam to napęd do przygotowania kolejnego rodzinnego raportu :).
    Pozdrawiam,
    Kalins

  18. Pawlik · 13 września 2012 o 00:48

    Bardzo cieszą oko tego typu artykuły. Napisany w przejrzysty sposób, krótko, ale i nie bez opisów. Dobrze się czyta 🙂

    Makieta kupna i niezbyt skomplikowana, delikatnie mówiąc, ale miło, że jest. Fajnie też, że wszystkie modele są pomalowane.

    Tak w ogóle to trochę zbyt sobie zmieniliście ten scenariusz- w oryginale nie powinno być bramy, tylko lity mur zewnętrzny. Kto wie, jak by się potoczyły losy bitwy, gdyby nie było tego najsłabszego punktu w murze, jakim są wrota

    Mam pytankow: czy kupiłeś te mury już pomalowane?

  19. kuli · 12 września 2012 o 22:19

    Miły w czytaniu raport, prosty cel i nie rozwklekle opisane tury dzięki czemu chętniej się czyta 😉 podziękowania i czekam na następne relacje 😉

  20. Gildurf · 12 września 2012 o 21:38

    Proza i bitwa pierwsza klasa 🙂

  21. michal12358 · 12 września 2012 o 18:58

    fajnie opisane ,zdjęcia z bitwy i mała liczba jednostek to było fajne jednym słowem bardzo dobra robota

  22. DrJurek · 12 września 2012 o 01:00

    Fajny raport ! Krótki i ciekawy 😉 Małe oblężenie też ma swój klimat. Pozdrawiam !

  23. Hpk · 11 września 2012 o 20:54

    b.fajny art.

    pozdrawiam

  24. Misio333 · 11 września 2012 o 20:45

    Super się czytało 😀
    Haldir & Legolas Shooting Company
    😀

  25. Barti · 11 września 2012 o 20:28

    Fajny raporcik i cóż – gratulacje dla Grzesia 😉 Co do murów Helms Deep, to przyznam, że sam bym chętnie takie upolował….

  26. klocuch · 11 września 2012 o 20:22
    ~kkoroko / ~Czyściciel klatek Trolli napisał/a:
    fajny artykulmilo sie czytalo …

    potwirdzam

  27. kkoroko · 11 września 2012 o 18:53

    fajny artykulmilo sie czytalo …

  28. DragonKnight · 11 września 2012 o 18:11

    Super !!! fajnie zrobione 🙂

  29. Mizioł · 11 września 2012 o 17:14

    Genialny art. Pomyśl co by się działo z Jankiem ;P

  30. Grond · 11 września 2012 o 16:47

    Super Art, Wiesz, gdzie można kupić taki podręcznik?
    Wciąga jak nic.

  31. Kraibag · 11 września 2012 o 15:24

    Bardzo wciągający artykuł, uzupełniony fajnymi zdjęciami. Dziękuję za przyjemną lekturę i pozdrawiam 🙂

  32. DariuS · 11 września 2012 o 12:54

    „[…] boskim Aragornem” xD
    Bardzo fajny raport, ciemne fotki nadają klimatu Dwóch Wież 🙂

  33. Miltenek · 11 września 2012 o 10:31

    Fajny artykuł. Gratuluję rezultatów bitwy i pozdrawiam 😉

  34. bonuspl · 11 września 2012 o 10:14

    Jeden z fajniejszych artykułów. Dzięki wielkie.

  35. Ostrze Morgulu · 11 września 2012 o 02:34

    Wołoszański zajmie się tą sprawą w następnej serii sensacji XX wieku 😀

  36. Ostrze Morgulu · 11 września 2012 o 02:33

    Niestety zabierze to ze sobą do grobu bo zginął pod butami uruków 😛

  37. mnil · 11 września 2012 o 01:24

    fajny raporcik, dawno nie było żadnego oblezenia 😛
    pytanie czy Legolas nie mogł zesnajpować berków z pochodniami? 😀

  38. Ostrze Morgulu · 11 września 2012 o 01:18

    Że też ja jeszcze nie śpię o tej porze…:P hehe
    Wielkie dzięki za raport. Super Się czyta i patrzy na niestandardową(ale jakże klimatyczną) bitwę ^^ Mam jesze większą radochę gdyż zbieram ISEN i od nie dawna Rohan a wiec miodzio 😀
    To mówiłem ja….Ostrze Morgulu….. Dobranoc 🙂

  39. Koshara · 11 września 2012 o 01:14

    Bardzo fajny art. Udowadniasz, że oblężenia są fajne, bo słyszałem dużo niepochlebnych opinii o walkach na murach. Ciekawe, czy udałoby się wprowadzić scenariusz z oblężeniem do turnieju? Myślę, że gdybyś, Kalinsie, zostawił Gimleta na parterze, to Grześ mógłby potajemnie w ogóle zrezygnować z ostrzału bramy 🙂

Może Ci się spodobać

Raporty bitewne 42

Bitwa o Pola Pelennoru. Raport bitewny.

Ismaril, Emo, Jacek, Mordor_ASR · 19 czerwca 2012