Konkursy 9 29 wyświetleń

The Berserker Rage! – praca konkursowa Offa

Off · 14 maja 2012

Co się dzieje z nordyckimi wojownikami kiedy umierają w bitwie? Idą do Valhalli, to oczywiste. Ale to Odyn decyduje o tym kto może wstąpić do Asgardu. Ci, których przeznaczeniem nie jest pójść do Valhalli, podczas bitwy są obdarzani błogosławieństwem od Odyna – Szałem Berserka!

Czemu o tym pisze? Jakieś intro musi być, a że ostatnio dużo Manowara słucham, taki efekt.
Do rzeczy! Na owy zacny konkurs dioramowy o zgrabnej tematyce „Dobro vs. Zło” postanowiłem uchwycić w scence fragment Helmowego Jaru podczas szturmu uruków. Mam nadzieje, że każdy sobie kojarzy ten fragment z inscenizacji drugiej części, jak to na szczytach drabin berserkerzy byli wznoszeni na mury, aby oczyścić drogę dla reszty.

Tak też ten moment chciałem zawrzeć w swojej pracy, tylko oczywiście coś od siebie dodałem. Umieściłem rohańczyka w dosyć nie komfortowej sytuacji, naprzeciwko berserka pudziana. Tyle na razie z historyjki, przebieg pracy.

Zacznę od materiałów – makieta Jaru to kawałek styroduru potraktowany szpachlą, drabina z patyczków po lodach, plasticard na wykończenia, druty i polakierowany karton to koksownik i cała podstawa to również karton.

Jak już pociąłem i skleiłem co trzeba było, wyglądało to tak:

No a teraz już wszystko posklejane w jedno:

W międzyczasie wykonywałem konwersje rohańczyka i berserka, efekt?

Gwoli wyjaśnienia, berserk nie ma jednej dłoni i stóp ze względu na to, że te fragmenty będą łączyły się bezpośrednio z drabiną, dlatego zostawiłem to na koniec.

Cza na malowanie, standardowo wszystko najpierw spodkładowane czarną farbą. Następnie berserka z drabiną na razie odczepiłem od reszty i zacząłem malować fragment muru.
Początek to Codex Grey, następnie poszedł wash z Chaos Black. Żeby uzyskać chociaż trochę efekt mroku, najdalszy fragment muru oraz zaraz pod koksownikiem został kilkakrotnie zwashowany, a ta część pomiędzy rozjaśniona Codex Grey, a następnie mieszanką Codex Grey i Skull White.

Sam koksownik to Chainmail, również zwashowany Chaos Black. Środek, który nie zajmował ogień został pomalowany samym Chaos Black w celu zimitowania zwęglenia. Sam ogień to na początek Skull White, później końce były malowane Sunbrust Yellow, Fiery Orange delikatnie a na samych końcówkach to Chaos Black. 

Drabina, zacząłem od Scorched Brown, drybrush Bestial Brown i na koniec, wash mieszanką Bestial Brown i Chaos Black.

Teraz już Rohańczyk, na początku pomalowałem płaszcz Dark Angels Green, a dalej go rozjaśniałem Goblin Green.

Tunika to przyciemniony Bestial Brown Chaos Black. Następne warstwy miały coraz więcej Bestial Brown.

Tarcza, drzewiec włóczni czyli drewniane elementy ogółem malowałem tak samo jak drabinę, czyli Scorched Brown na początek, rozjaśnienia Bestial Brown, a na końcu wash mieszanką Bestial Brown i Chaos Black.

Pozostałe elementy skórzane, jak fragmenty na hełmie i karwasze to Scorched Brown rozjaśniany Kommando Khaki.

To co zostało z ubrania, poprawiłem Chaos Black i rozjaśniłem trochę dodając do niego Codex Grey. Włosy to Bestial Brown najpierw, a potem rozjaśniany Sunbrust Yellow. Metaliki to Chainmail, zwashowany Chaos Black i poprawiany znowu Chainmail. Wzorek na tarczy to Codex Grey rozjaśniany do krawędzi White Skull, no i oczęta standardowo również White Skull i źrenice Chaos Black.

Teraz mój kumpel Pudzian, przyszedł po wystąpieniu w reklamie Super Glue, poważnie się opalił, wziął rekwizyty z filmu i mi pozował do rzeźby. Efekt widzieliście wyżej trochę, a malowanie wyszło następująco:


Skóra to mieszanka Dark Flesh z Chaos Black, następne rozjaśnienia to coraz większa ilość Dark Flesh w tej mieszance. Końcowe rozjaśnienia to było dodawanie odrobiny Dwarf Flesh.

Gatki oraz kapcie to tak samo jak w przypadku tuniki rohańczyka, mieszanka Bestial Brown z Chaos Black warstwowana z coraz to większym udziałem Bestial Brown.

Wykończenie – elementy metaliczne to Chainmail, zwashowany Chaos Black i poprawiony znowu Chainmail. Zęby pomalowane delikatnie Bleached Bone, a dłonie to oczywiście Skull White.

Zostało to teraz wszystko posklejane w całość i porobiłem zdjęcia, cztery godziny przed deadline. Słońce mi uciekło, dlatego też jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia.

Cała idea malowania była taka, że modele i otoczenie jest oświetlane przez ogień z koksownika, na zdjęciach wątpię by dało radę to zauważyć, albowiem zabrakło mi umiejętności do uzyskania takiego efektu a i czasu żeby bardziej to rozpracować.Mimo wszystko mam nadzieję, że się spodoba. Efekt końcowy:

Pozdrowienia

Off Jenkins

Dołącz do dyskusji

  1. KedzioR_vo · 17 maja 2012 o 18:06

    Napiszę krótko, dostosowując się do objętości artykułu 😛 Widać, że praca była robiona na termin i nie wszystko mogłeś dopieścić. Ale plusem są twórcze elementy, jak ten przePudzianowaty Bers. Poza tym jest coś, czego w wielu konkursowych pracach nie było – interakcja wojowników i sensowne ich ustawienie.
    Gdyby tylko jeszcze to wszystko dopieścić … 😉

    PozdRawiam

  2. agen92 · 15 maja 2012 o 23:48

    Mega szcun za berka (no, poza stopami i nadgarstkami ;)), myślałem w pierwszej chwili, że to konwersja, super wyszedł. Poza Rohańczyka też bardzo fajna, świetnie pasuje do sytuacji. Ale reszta już niestety gorzej – strasznie pusto, szaro, nudno, malowanie na odpiernicz 😛
    Mogłeś mniejszy fragment murów zrobić, dodać jakąś beczkę z dzidami, truchła, porosty na murach. Krzywo obcięty karton falisty też bije po gałach (a to potrzebne w ogóle jest? ja bym przykleił drabinę do muru tylko). Ogólnie rzecz biorąc fajny pomysł, niezła praca, ale niedokończona jak dla mnie 😛

  3. Pawlik · 15 maja 2012 o 17:38

    Bardzo fajny cytat na początku, chciałoby się rzec „hail from Rohan” 🙂 Manowar- to jest to!

    Ciekawa tematyka i pomysł, wykonanie raczej średniej jakości. Mimo to miło popatrzeć i poczytać

    Pozy bardzo ciekawe, wielki szacun za próbę uzyskania innych niż te gotowe. Wyszło to nieźle, choć po tunice Rohańzcyka widać, że to Green Stuff, niektóre elementy pudziana też tak wyglądają.

    Przede wszystkim kolorystyka jest nieco szaro-czrna. Myślę, że efekt byłby lepszy po zastosowaniu „Schorched Brown” na podkład całości (a już szczególnie murów ). Za mało jest na kamieniach odcieni, są takie… nienaturalnie szare.
    Podoba mi się sposób malowania płomieni- wygląda bardzo naturalnie, rzeczywiście odcienie przypominają ogień w nocy, wielki plus za to.

    Prostota w opisach bawi ale wg mnie za razem sporo odbiera tej pracy.

    P.S: „zwycięskie patyczki” 😀 😀

  4. Alfredum Potus · 15 maja 2012 o 15:56

    No właśnie jak zrobiłeś ten zarąbisty ogień?

  5. Misio333 · 15 maja 2012 o 14:49

    Mi się bardzo podoba

  6. Alek 24 · 15 maja 2012 o 09:29

    Trochę to takie… puste.

  7. DoriaN · 15 maja 2012 o 07:18

    Najbardziej podoba mi się koksownik-mógłbyś mi napisać coś o nim więcej? 🙂

  8. Hermanos93 · 14 maja 2012 o 22:34

    No żeby zwycięskie patyczki pociąć na dioramke… Boże, widzisz a nie grzmisz!

Może Ci się spodobać

Relacje i turnieje 8

Indywidualne Mistrzostwa Polski 2018 – fotorelacja

Potemp&Kat&Dragowicz&Czaki&Cichy&FishPriest&Solmyr&Chempion · 11 sierpnia 2018