English Corner 14 24 wyświetleń

UK Doubles GT 2011 – Relacja

Hawk & Kondradusss · 11 sierpnia 2011
Przygotowania do Turnieju :
Konraduss : Na pomysł wyjazdu na Double wpadliśmy z Hawkiem pod koniec poprzedniego roku. Do wyjazdu motywowała mnie chęć sprawdzenia siebie i zobaczenie jak przebiega gra w innych krajach.
Hawk : Cóż ja po prostu chciałem przekonać się jak stoję z angielskim , pozwiedzać trochę oraz przede wszystkim zobaczyć jak Brytyjczycy przesuwają figurki .
Konraduss : Chwilę popatrzyliśmy na rozpiski z poprzednich lat i rozpiska zła przyszła do głowy od razu. Miesiąc przed mistrzostwami został dorzucony do niej kapitan morannonów (z uwagi na brak potęg do heroików i contesty). Z rozpiską dobra był większy problem, długo nie mogliśmy się zdecydować czy nie zamienić rozpiski z braćmi na leśne elfy z Legolasem.
Hawk : Legolas zgodził się grać tylko w jednej bitwie (drużyna ;) )

Ostateczne wersje rozpisek:

Dobro nr 1:

Grey Company

Elladan&Elrohir ( konie, zbroje, łuki )

3 Ranger of the North ( konie )

5 Ranger of Arnor ( włócznie )

4 Ranger of Arnor

14 jednostek, 350 pkt

Dobro nr 2:

Grey Company

5 Ranger of the North ( konie )

Ranger of the North

10 Ranger of Arnor ( włócznie )

10 Ranger of Arnor

26 jednostek, 350 pkt

Zło nr 1:

Barad-Dur

Katapulta Mordoru ( kapitan, troll, 2 obsługantów )

7 Ork Tracker

6 Ork Wojownik ( wlócznia )

3 Morannon Ork ( tarcza )

22 jednostki, 350 pkt

Zło nr 2:

Barad-Dur

Bębniarz

Kapitan morannonów + tarcza

11 Morannon Ork ( tarcza )

17 Ork Wojownik ( włócznia )

14 Ork Tracker

44 jednostki, 350 pkt

Piątek – patataj

Czy leci z nami pilot ?

Czy leci z nami pilot ?

Hawk : W dniu wyjazdu dowiedzieliśmy się zapodział się nam podręcznik Mordoru , standard . Mimo wszystko nie przejmowałem się tym zbytnio , lot mieliśmy późnym popołudniem więc przed podróżą mogłem spokojnie zjeść obiad 🙂 . Oczywiście mieszkając w samym centrum ja miałem najmniej przyjemną podróż do lotniska , pozdrawiamy remonty z okazji Euro 2012 

Konraduss : W piątek spakowałem figurki ( dzięki ogromne Kurufinowi, DaRkowi, Uglukowi i Solmyrowi, bo to z ich figurek głównie skladały się nasze armie ) i wyruszyłem na lotnisko.

Hawk : Nie dziękujemy Neonowi , który splewił z swoim mordorem : p , błogosławieństwo Mumak mahuda i Mistrza wszech czasów musiało nam wystarczyć .

Konraduss :Dotarłem tam jakieś 0.5 h po Hawku, odprawiliśmy się i czekaliśmy na Hajmona i jego brata. Pół godziny później byliśmy w komplecie,  kolejną godzinę czekaliśmy na samolot. Wieczorem, koło 20.30 czasu lokalnego dolecieliśmy do Nottingham.

Hawk: Lot przebieg całkiem sympatycznie , szkoda tylko że po lądowaniu nie słyszałem prawie nic , oficjalnie nie lubię latać !

Konraduss : Z lotniska wzięliśmy taksówkę i podjechaliśmy do hotelu. Przyznam, że byłem mile zaskoczony – hotel zaproponowany przez GW był naprawdę super.

Pracownia Fantastyczna , Polecam Solmyr
Pracownia Fantastyczna , Polecam Solmyr

Hawk : Warto dodać że nasz kierowca miał doskonały akcent , gdyby wszyscy tak mówili . (rozmarzyłem się)  Ponadto jego syn również gra w bitewniaki ,  kierowca był na tyle miły że w drodze do hotelu zahaczyliśmy o WW dzięki czemu nie mieliśmy problemów żeby tam trafić .

Konraduss :   Po rozpakowaniu się postanowiliśmy przejść się do Warhammer World'a i zobaczyć ile czasu zajmie nam dojście. 40 minut spacerku później dotarliśmy na miejsce. Zobaczyliśmy galerię miniatur z różnych systemów i wróciliśmy do hotelu.

Hawk : Galeria robi naprawdę mega wrażenie ! warto wybrać że się na turniej choć tylko po to żeby ją zobaczyć. Po powrocie do hotelu kondraduss oczywiście niszczył mi głowę ,wymyślając wszystkie rozmaite czarne scenariusze , jakiego to oklepu nie dostaniemy  . Jako że cały czas bolała mnie głowa stwierdziłem że idę  spać  bo zamorduje go jeszcze przed 1 bitwą ;P

Konraduss : oj tam oj tam

Sobota – pokaż na co cię stać , ale nie jeden raz ^^

 

Hawk :  W sobotę trzeba było popracować nad swoim wizerunkiem , Konrad wybrał opcje psychopaty zabijającego śmiechem ja zostałem wierny opcji typa ociekającego zajebi%#*!cią . Niestety cały czas nie mam odpowiedniego skilla i ja ociekam  nią  a nie na odwrót ;D.

You Talking To Me?
You Talking To Me?

Bebe Killer
Bebe Killer

Konraduss : Następnego dnia obudziliśmy się rano i wyruszyliśmy na miejsce gry. Zapisaliśmy się, oczywiście sędzia nie miał pojęcia jak wpisać naszą nazwę drużyny, więc musiałem wpisać osobiście. Rozpakowaliśmy się i wyłożyliśmy na tacki, rozłożyliśmy żetony na podstawki (koło 2 bitwy porzuciliśmy ten pomysł bo był poroniony).

Hawk : Poranek przed pierwszą bitwą przebieg bez żadnych ekscesów , jedynie ja przechodziłem koło BlackMista nader często powtarzając : Mumak Mahud i lubię placki . Niestety Mikołaj nie był zbytnio skoncentrowany i musiałem się w normalny sposób przedstawić ;P

Bitwa 1 („The Hungry , Hungry fellbeast „) – stół 13 –  Kontrola Skarbu

Gramy z Polakami ?
Gramy z Polakami ?

Konraduss : Pierwszą bitwę zagraliśmy z Samem Wardem i Owenem Wrightem Z tego co dowiedzieliśmy się, byli to ludzie z niedalekiej okolicy.  Jedną ich armią były krasnoludy z Gimlim, w drugiej armii bracia z Glorfem, w źle znajdował się Saruman z Grimmą i kapitan z garstką Uruk-haiów.  Plan zakładał grę ze złem. Rzut na armię rozstrzygnął nasze wątpliwości i zagraliśmy z dobrem.

Hawk : Brawo ja i moje szczęśliwe rzuty . Swoją droga już w pierwszej bitwie upadł mit że Anglicy nie potrafią składać rozpisek te 2 były bardzo konkretne .

Konraduss :

Armia 1: Gimli, 6 łuków, 8 tarcz, 6 Iron, 4 Khazad

Armia 2: Glorfindel konny, Bracia konie, zbroje, łuki, 2 elfy c. zbroje i włócznie

No cóż, wystawienie w rogach tak jak przewidywał scenariusz. Rozstawiamy się pierwsi.

Hawk : trochę smutno było że nasza wesoła horda była całe lata świetlne od dobrego trolla który jako jedyny był w stanie powalczyć z elfami bohaterami , ale nic taka karma (whiskas ?)

Konraduss:  Pierwsza tura – przegrywamy pierwszeństwo, krasie i elfy kierują się w stronę katapulty. Katapulta zwraca jednostki w stronę braci i Glorfa, druga połówka biegnie 9 cali i kopiemy pierwszy ze skarbów. Szczęśliwy morek i … 6. Cóż,   przed nami całkowita zmiana taktyki.

Hawk : Więcej szczęścia niż rozumu ;P , aczkolwiek nie da się ukryć że to my mieliśmy w zasięgu 1 tury zdecydowaną większość skarbów .

 Konraduss : W fazie strzelania zaskoczenie – krasnoludy wystawiły jedną czujkę.  Z przeczuciem placka pada strzał z katapulty. Jeden trafia, na znoszenie 1 podbite do 2. I tu nieprzyjemna niespodzianka – w Anglii można zostawić na modelu, na którym był pierwotny cel. Cóż, potęgę postanowiliśmy i tak wydać, jednak mój rzut na felernego krasnoluda to niespodziewanie 1.

Hawk : Szkoda że już wtedy nie zdecydowaliśmy się na zmianę człowieka który rzuca za centralne strzały ;P .Konrad przez całe Gt rzucał notorycznie 1,1,1,2,1,1,2,2 itd.

 Konraduss : W kolejnych turach doskonale widać zmianę kierunku biegu, nagle wszystko zaczęło biec po skarb. Przy katapulcie została tylko orkowa obsługa, troll i kapitan pobiegli z całą resztą armii na ratunek.

Hawk : Niestety nasza armia nie mogła pobiec na spotkanie z trollem bo morek który wykopał skarb notorycznie oblewał męstwo i stał w miejscu ze skarbem otoczony przez wianuszek innych orków .

Konraduss : Dlatego  druga część zła po kolejnych nieudanych testach testach męstwa szczęśliwego morka stoi w miejscu i próbuje strącić konie Glorfowi i braciom. Jedyny skutek – 2 buły na Glorfie.

Hawk: Tak Trakerzy zdecydowania nie lubili Glorfindela strzelali w niego z taka precyzją że Legolas mógł by wpaść w kompleksy .

Konraduss : Katapulta po jednej turze złego wystawienia zabija konia od Elladana.

Hawk : Wystawienie nie było takie złe rzuciłem po prostu centalny kamień w jego głowe :).

Konraduss : W pierwszej turze walki zaczyna się robić groźnie – jeden brat wjechał w 2 trackersów niebezpiecznie blisko morka ze skarbem, a Glorf z drugim bratem( pieszym )szykują się na pogrom biednego orka z włócznią i związany z tym heroik. Cóż, strzelamy do walki. Pierwszych 6 tracków z 12, którzy mogą strzelać – nic. Kolejnych 6 – ginie wreszcie koń Glorfa i Elrohira. W tym samym czasie katapulta strzela centralnym plackiem w krasie, zabija jednego z sześciu, ale opóźnia marsz Gimlego o jakieś 2-3 tury, co okazuje się być istotne.

Hawk : ten strzał w moim odczuciu zadecydował o wyniku bitwy , dzięki temu Gimli nie dobiegł do walki z mordorem a Troll złapał go w swoje łapska .

Konraduss : Kolejne tury to próby zatrzymania braci z Glorfem i bieg trolla. Morannon zdał raz męstwo i  uciekł ze skarbem w stronę posiłków.  Ostatecznie troll wbiegł z kapitanem w Gimlego,  jeden brat zginął, a morannon zachował skarb, dobrze pilnowany przez hołotę. Oath of Battle – nam 1 do breaka na calej armii, czyli zrealizowany, oni 1 po breaku, czyli ich niezrealizowany.

Rezultat : Major Win + Oath of Battle.

Bitwa bardzo trudna, ale jednocześnie bardzo przyjemna.

Hawk : Bitwa bardzo emocjonująca , wyrównana mająca wiele dramaturgii . Gdybyśmy grali z 5 minut więcej na pewno nie zrobilibyśmy Oath'a , a Sprawa skarbu przy naszym breyku pozostawała cały czas otwarta . Z cała pewnością najprzyjemniejsza bitwa na całym GT , w sumie to byli jedyni przeciwnicy którym bardzo mocno kibicowaliśmy w pozostałych ich pojedynkach . 

Gotowi na wojne !
Gotowi na wojne !

Mało nas , mało nas
Mało nas , mało nas

Lubisz placki ?
Lubisz placki ?

Rzut Gimliego na walke z Trollem
Rzut Gimliego na walke z Trollem

Bitwa 2 („The Istari") – stół 4

Hawk : Nasi przeciwnicy to Josh Powell & Rob Blundell , jeśli chodzi o tą bitwę nie jestem w stanie za wiele o niej  powiedzieć ,  ponieważ nasi przeciwnicy mieli zupełnie nie zrozumiały Angielski . Nie wiem czemu ale mam pewne podejrzenia że pochodzili z Walii :P.

Konraduss : Z Zadowoleniem podszedłem do drugiej bitwy. Trafiliśmy na stół 4. Przyszło nam zagrać z miksem easterlingów i Mordoru. 

Armia 1: Troll Chieftain, Bębniarz, 10 morannon tarcza, 10 morannon tarcza+włócznia

Armia 2: Kapitan Easterlingów konno, 5 konnica Easterlingów, 6 łucznik, Sztandar, 7 Easterling tarcza, 7 Easterling tarcza+włócznia

Rozstawienie standardowe, cel – wystrzelać Mordor, Eastów w większości ubić w walce. 

Hawk : W tej bitwie nasi przeciwnicy mieli zdecydowanie słabsze rozpiski ale , widać było że większą wagę przykładają do modelarskiej stronny naszej zabawy .Jedna z niewielu kwestii kiedy rozumiałem co mówią to pochwalenie rotnów Solmyra i rozmowa o ich Esterlingowym domku 😉 Ponad to  Mieli specjalne rozpiski za które dostali nagrodę . (stylizacja na średniowieczny list + do tego klimatyczny opis armii )

 Konraduss :W pierwszej turze dzięki swojej mobilności dwaj RoTN-i wykopali skarby, rzucając odpowiednio 3 i 3.  Bracia wyruszyli w stronę easterlingów, oczywiście 2 łuczników strąciło jednemu konia. Co dziwniejsze – kawaleria easterlingów ruszyła naprzeciw.

Hawk : W tym momencie zdziwił mnie tekst przeciwników którzy mieli świadomość potęgi braci ale stwierdzili że oddział konnicy z kapitanem dadzą sobie rade , no cóż nie wyszło.

 Konraduss :  W tym czasie piechota easterlingów wykopała kolejny skarb, zginęło kilku morków. Czwarty skarb, znowu bezskutecznie wykopany przez RoTN-a. Zostały dwa skarby – na środku i jeden przy domku, gdzie czaił się morannon. Przeciwnicy niestety dla nich nie poczekali i spróbowali wykopać skarb morkiem, bezskutecznie.

Hawk : W sumie nie mieli na co czekać bo obydwie armie za sprawą mocno strzelającej szarej kompani i Braci zbliżały się do złamania .

Konraduss : W odpowiedzi wykopaliśmy automatycznie skarb RoTN-em i po heroiku bratem powstrzymaliśmy kapitana od szarży na „skarbnika". Bracia wybili w 2 tury konnicę z kapitanem, jako że wspaniały plan wpadnięcia w brata pieszego i zjedzenia go w turę nie wypalił, następnie zabrali się za resztę eastów, a RoTN ze skarbem przebijał się przez las.

Hawk : apropos Lasu nie zapomnij o twojej mega spinie dotyczącej lasu :D. Kwestia widoczności i poruszania się Polesie , ostatecznie do Rotna niosącego skarb doszło 2 morków zamiast 3 xD.  

Konraduss : ale to było ważne ! … „oczywiście „ Hawk

W każdym razie Dwudziestu rangerów kontynuowało ostrzał po Mordorze, w konsekwencji nabijając mu breaka. Dzielny RoTN podjechał do trolla, aby zatrzymać zdawanie breaka, co skończyło się dla mordoru  tragicznie – zostało może dwóch morków.

Hawk : Rzeczywiście uciekło sporo aczkolwiek nie zmieniało to już absolutnie nic w historii tej bitwy , wygrana była nasza , aczkolwiek trzeba było dobić resztki esterlingów i orków .

Konraduss : Co ciekawsze – RoTN ten dwukrotnie wygrał walkę z trollem ( dwukrotnie deklarowana heroiczna walka ), po czym spokojnie odjechał do grupy strzelającej. Od momentu, kiedy RoTN ze skarbem wyszedł z lasu niemal pewne było, że go nie dogonią, co też się stało, i tu mała nieprzyjemność, bo mimo, że gra była do 12 tury, to mieliśmy wrażenie jakbyśmy grali więcej, w pewnym momencie była kłótnia która jest tura, bo przeciwnicy mieli nadzieję że troll dobiegnie do zbunkrowanego skarbu, kłótnia skończyła się po 2 strzałach braci, którzy dobili mu ostatnią ranę ( 2 dostał wcześniej od rangerów z tyłu ).

Hawk : Nie no kłótnia to za duże słowo , bo nie ma się sensu kłócić w przypadku jak zostały 4 tury . A jedyna szansa przeciwników w tym momencie to zdać 4 razy męstwo gołym trollem , zabić 2 braci , rangerów przed rotnem oraz w ostatniej turze wygrać priorytet i zabić Rotna ze skarbem , szybciej uwierzę w to że wygram 6 w totka niż im się to uda , odpuściliśmy . Poza tym już w kolejne turze bracia zastrzelili trolla więc było po grze .

Konraduss : Nasz Oath wypełniony – nie dać się zbrejkować – ich nie ( mieli to samo ).

Rezultat: Major Win + Oath of Battle.

Zdecydowanie prościej niż w pierwszej bitwie, jednak mniej przyjemnie, głównym problemem był akcent, gdzie ani my ich nie rozumieliśmy ani oni nas. W dobrych nastrojach poszliśmy na obiad, był naprawdę dobry, co jak co, ale organizacja pod tymi względami wyszła im naprawdę świetnie.

6 konnych na pewno zatrzyma Braci ;}
6 konnych na pewno zatrzyma Braci ;}

Hawk : Nie było sałaty z Gsu  ;(. Jedzenie było naprawdę dobre , jako że moja Mama jest kucharka a Tata również ma doświadczenia kulinarne , możecie uznać to za wiarygodną rekomendacje 😉 .

Bitwa 3 (Team Smata) – stół 1  Coc

Hawk : Drugi rzut na wybór armii , druga przegrana , ale w zasadzie po co nam wygrywać takie rzuty , Coc wszystko jedno 😉 . Przyszło nam grać z Poulem i Adamem .

Konraduss : No i dotarliśmy tam gdzie mieliśmy. Po losowaniu armii okazało się, że nasza katapulta zagra contesta z krasiami i leśnymi.

Armia 1: Gimli, Kapitan tarcza+miotka, 15 tarczowników, 5 Khazad Guard

Armia 2: Legolas, 10 łuk WE, 10 włócznia WE, 10 miotka WE

Pierwsze zaskoczenie – Legolas stoi na pięcio calowym drzewie. Nie wiem co mieli na myśli stawiając go tam, ale chyba tylko dzięki temu nie oddał ani jednego strzału w grze.

Hawk : Taa rozkmina z Legolasem przerosła moje możliwości intelektualne , myślę że Mumak Mahud też miał by problem ze stwierdzeniem o co chodzi 😀 .

Konraduss : Krasnoludy ustawione w biedronce, elfy próbują się salwować. Półbiedronka też jest cool… Po pierwszej turze elfy przestały chcieć się salwować i wszystko zaczęło biec.

Hawk : Elfy polubiły placki ^^ , na marginesie wielki szacunek dla naszego przeciwnika za ustawienie idealnej biedronki   niemal bez użycia miarki , widać doświadczenie z Battla na moje oko ponad 10 lat 🙂 .

Konraduss : Trackerzy powoli wystrzeli wywali elfy, katapulta strzelała od czasu do czasu po większej ich grupce, krasie zostały zostawione w spokoju. Legolas zszedł wreszcie w drzewa, które okazało się trzycalowe ( bo oczywiście rzucił 1 na spadanie) i dostał ranę.

Hawk : Dostał 2 jedna wylosował , mniejsza o to czy drzewo miało 5 czy z 3 cale , widok Księcia mrocznej puszczy spadającego z drzewa bezcenny .

Konraduss : Elfy dostały breaka w około 4 turze, turę później Legolas dostał placka z katapulty, a na zakończenie żywotu 10 trackerów na czysto po uprzednim usunięciu przeszkód przez resztą wbiło mu 3 rany. Cóż, nie postrzelać Legolasem w Conteście – ktoś tu wie co to znaczy marnotrawstwo.

Hawk : Warto dodać że  nie miał ani zbroi ani tym bardziej elfiego płaszcza toż to zwykła strata pkt .

Konraduss : W tym czasie krasie weszły w 18 cali od katapulty i ustawiły szereg. Stały tam 3 tury, tylko po to, żeby wszyscy doszli.

Hawk : Notabene  Starszy z naszych przeciwników przez cała grę rozmieszał mnie krasno ludzkimi żartami , których Konrad jak i syn naszego przeciwnika nie rozumieli ; ) .

Konraduss : O elfach w tym czasie już nikt nie pamiętał, został jeden w domku, który ostatecznie zwiał. Kransoludy doszły do walki osłabione o 1 tarczę i 2 Khazadów. Gimli przez kilka tur nie zabił nic (oprócz jednego morannona z miotki), konsekwentnie rzucając 1,1,2 i paląc kolejne mighty na heroiki, w czasie gdy kapitanowie mieli na swoim koncie już 9 modeli.

Hawk : Z powodu Strasznego nie farta Gimliego ani przez chwile nie musieliśmy się bać o wynik Coc .

Konraduss : Krasie się sypały, troll wbiegł w kapitana, Gimli zabił jednego morka. Niestety ten wysiłek go pokonał i w 3 kolejnych turach dostał 2 rany od morków, żadnej nie wyratował losem i mogliśmy ogłosić rezultat.

Rezultat: Major Win + Oath of Battle

Przyjemna bitwa, ojciec wczuwał się w rolę dobrego krasnoluda, ale też niezbyt trudna. Półbiedronka pomogła, ale bardziej pomógł dziwny sojusz, który jest stosowany dość często w Anglii, a moim zdaniem jest średnio skuteczny.

Hawk : Bitwa miła aczkolwiek po bitwie dowiedzieliśmy się że przeciwnicy mieli wątpliwość co do naszej rozpiski i z tego powodu sprawdzał ją sędzia . Bardzo dziwne podejście do gry Anglików ,ale to dopiero potem przyszło nam zobaczyć co znaczy dziwne podejście do zasad Fair Play . Niektóre kwiatki uważam że przerosły nawet  nasze największe masterowe spiny w Polsce

biedronka niemal na oko 10 lat w battlu robi swoje .
biedronka niemal na oko 10 lat w battlu robi swoje .

To nie był szczęśliwy dzień dla krosnoludów
To nie był szczęśliwy dzień dla krosnoludów

Bitwa 4 (The lords of  Moria) – stół 1

Hawk : tym razem przyszło nam grać z rodzeństwem : Jonathanem i Matthew. Widząc rozpiskę naszych przeciwników już znałem wynik bitwy 😉 .   

Konraduss :Tym razem graliśmy z połączeniem Morii i Haradu.

Armia 1: Suladan konny, 6 łucznik konny, Sztandar konny, 11 Serpent Rider

Armia 2: Kapitan goblinów z tarczą, Cave Troll, 11 łucznik, 17 tarczownik, 18 włócznik

Naszym Oathem było zabicie kapitana goblinów, ich – zabicie 5 modeli Suladanem i 3 kapitanem goblinów. Konnica pobiegła bokami, gobliny środkiem. Salwa 38 łuków w 2 tury, kiedy nie było normalnego zasięgu nie była w stanie ściągnąć salwy goblinów i nękała nas ona do końca gry, próbując upolować konnego RoTN-a wartego Minora.

Hawk : Gobliny były wyjątkowo strzało-odporne , bywa i tak . Na całe szczęście było tak tylko w przypadku łuczników , reszta spadała jak młócone zboże.

Konraduss : Walki z Haradem zmieniły stan Contesta na 5:0, Suladan zmarnował Mighty na heroiczne walki z Elladan ( niespodziewanie nieskuteczne…), Elrohir robił to samo próbując dobijać się do Suladana ( walczył z Serpentem sztuk 1 ).

Hawk : Warto wspomnieć jeden z lepszych tekstów jakie usłyszeliśmy na GT dotyczący Suladana.  Pytam się czemu Suladan nie ma wykupionego łuku? To strata punktów Suladan MA SZARZOWAĆ   a nie strzelać ^^. Można i tak.

Konraduss : Gobliny doszły do walki, kapitan dostał 2 rany ze strzelania i wyratował losem. Po pierwszej turze walki przeciwnik mówi, że obie połówki mają breaka więc koniec gry. Cóż, niedoczytanie, więc tylko Major Win, bez Oatha. Kapitan zginąłby w następnej turze.

Rezultat: Major Win

Widać było, że to była jedyna nadzieja przeciwników, nie doczytaliśmy i nasza wina. Niestety nie wiem jak on to liczył, ale nie zwinął modeli i patrzymy potem z Hawkiem na jego stan jednostkowy  – stoi 28 modeli Morii. Cóż, breakiem to nawet nie śmierdzi ( 5 modeli ), ale nasze niedopatrzenie.

Hawk : Cóż i w ten o to sposób runął kolejny mit o bez spinowej grze Anglików. Chyba że wałowanie i spinanie to u nich osobne kategorie ;p . Generalnie styl gry Brytyjskich graczy powoli zaczął mnie denerwować . Aczkolwiek bez przesady bitwy w sumie były bardzo w porządku , aczkolwiek chamskiej zagrywki z 4 bitwy nie pochwalam i piętnuje .

Oni jeszcze nie wiedzą jak strzela Szara kompania
Oni jeszcze nie wiedzą jak strzela Szara kompania

Konraduss : Po bitwie byliśmy pierwsi to pierwszym dniu. Zjedliśmy na miejscu kolejny posiłek, znowu bardzo dobry, następnie przeszliśmy do testu wiedzy. Zawierał on 30 pytań podzielonych na 6 kategorii – 6 etapów podróży Drużyny Pierścienia. Około 1/5 pytań sprawdzało wiedzę podręcznikową, reszta z książek/filmu. Zdobyliśmy 23.5 punkta i uznaliśmy to za dobry wynik.

Hawk: Generalnie wynik uważam za rewelacyjny , duża w tym zasługa Hajmona i Kondradussa moja i brat Hajmona trochę mniej :p. Hobbicka olimpiada nas ominęła , mumak mahud nie pochwalał tej decyzji

Konraduss :  Stwierdziliśmy, że nie zostajemy na hobbickie mistrzostwa, bo bylibyśmy w hotelu po 12 i znowu byśmy się nie wyspali, wiec wróciliśmy wcześniej.

Mumak Mahud był by dumny ;)
Mumak Mahud był by dumny 😉

 

Niedziela – czas na horror

 

Hawk : poranek nie zapowiadał masakry jaka czeka nas kolejnego dnia .

Przed wejściem na turniej zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcia przed  Marinsem i ruszyliśmy na turniej  .

Pokłony przed wejsciem
Pokłony przed wejsciem

Bitwa 5 (Twice the Spice )- Stół 1  drużyna

Mali Szkoci ^^
Mali Szkoci ^^

Konraduss :Drugiego dnia byliśmy na miejscu chwilę  przed bitwą, rzut o armię zdecydował, że zagramy Fellowshipem na Harad z GK i Hasharinem.

Hawk : W końcu wygrałem rzut 🙂 . Graliśmy przeciwko reprezentantom Szkocji : Davidowi i Chrisowi .

Armia 1: Golden King, 11 łuk,12 AG, 12 włócznia

Armia 2: Hasharin,12 korsarz tarcza, 11 włócznia,12 łuk

Konraduss :Wystawiliśmy się blisko lasu i jak najbliżej przy krawędzi jedną grupą. Przeciwnicy wystawili się dookoła, naszym oathem było zabić Aragornem 5 modeli, a Gandalfem 4, ich – nie dać się zbrejkować. Cóż, w drugiej turze byliśmy przy krawędzi (tracąc po drodze Merrego i czyszcząc Sama – przeciwnicy z 20 łuków na 6/5 w jedną turę wbili im 3 rany, w następnej już nie strzelali). Hawk : Szkoci rzucali pojedynczo za każdego Haradrima z łukiem i ich celność to było jakieś skaranie boskie tylu Szóstek to ja dawno nie widziałem . Dobrze że Gandalf odpalił świtało bo by nas wystrzelali w 1 turze ;p

Konraduss :Frodo przebiegł i tu zaliczyliśmy błąd, który być może kosztował nas wygraną . Zamiast wybiec Aragornem i jeszcze jednym modelem, zaczęliśmy bawić się w robienie Oatha.

Hawk : Jak się bawić to się bawić , moja wina to ja chciałem grać o wszystko 😉 . Dzięki temu zdobyliśmy Oathkeepera po co nam jakieś pozłacane statuetki za pierwsze miejsce ;P . Aczkolwiek i tak uważam że zagraliśmy bardzo dobrze ale strzelanie haradu było kosmiczne .

Kondraduss : Docelowo mieli wybiec  Gimli i Legolas, ale najpierw 2 spalone heroiczne walki Gimlego, a potem epicki rzut Legolasa 1,2 w starciu z Hasharinem uniemożliwiły ten plan. Boromir rzucił standardowe 2,1,1 i niemal wypłukał się z potęg, żeby nie zginąć.

Hawk : Ach te moje świetne rzuty, rzucenie chociażby  4 w ty momencie dawało nam spokojną wygraną tej bitwy , ale nie bo i po co ;P.

Konraduss :  Na polu bitwy został Gimli, Boromir i Aragorn, a przeszedł nadal tylko Frodo. 18 Haradrimów strzelających walkę ( raniących na 4,4,6 ) wbijało standardowo 2-3 rany co turę Aragornowi . Aragorn zdecydował się w pewnym momencie na wybiegnięcie, w tym czasie Gimli zginął w walce z GK. Boromir miał szansę wyjść, ale kluczowe pierwszeństwo(nikt nie miał potęg) przegrał – przeciwnicy rzucili 6. 18 luków strzelając w combat ściągnęło mu 2 życia i skończyło się Minor Loss-em i Oathem dla nas.

Hawk : Cóż mimo że przegraliśmy tą bitwę , nie czuje się winny patrz ciekawostka 😛

Konraduss : Ciekawostka – w przedostatniej turze pytamy czy na pewno nie ma breaka na armii, która w większości była poza zasięgiem SF-a GK. Nie, nie ma. No to patrzymy ile modeli z tej armii na stole – 11 ( były oznaczane kreskami na podstawkach ). Na nasze pytanie 10 modeli z jednej kupki zabitych ląduje na drugiej ( a, taka tam mała pomyłka ). Znowu nie pilnowaliśmy breaka przeciwnikom i zemściło się to na nas …

Hawk : I w tym momencie szlag mnie trafił , czy ja naprawdę wymagam wiele żeby ludzie grali Fair , tak naprawdę Harad miał Breyka od jakiś 3 tur i do ostatniej tury został oby tam może z 8 łuczników a nie 18 .

Rezultat: Minor Loss + Oath of Battle.

Bitwa 6(Keith and Sarah) – Stół 2

Konraduss : Nie wiem dlaczego, ale z tej bitwy nie posiadam zdjęć prawie wcale. Zagraliśmy z Keithem i Sarah, przeciwko Fellowshipowi. Rozstawienie w biedronce, tylko 3 hobbity biegną w drugą stronę niż reszta ( bez Froda ). Nasz Oath – ubicie Merrego, ich – zabicie Gandalfem 1 modelu, Aragornem 5.

Hawk : Na całe szczęście ja parę zdjęć mam 😉 , poza tym to była bardzooo szybka bitwa . Tak jak wspominałem na forum dobrze grając złem nie ma najmniejszych szans na wygraną dobrem.

Konraduss :Biegniemy 9 cali za przeciwnikami, katapulta w pierwszej turze strzela w Boromira celem zdjęcia go, i tu następuje niespodzianka – w światło strzelamy na 6. Cóż, przeciwnik pozwolił na zmianę celu na 3 stojące hobbity, wszystkie dostały ranę, wszystkie wyratowały.

Hawk : Sędzia ma zawsze racje więc się nie kłócimy i tak już powoli się przyzwyczajamy do faktu że racji po prostu mieć nie możemy .

 Kondraduss : Trackerzy ściągają Boromirowi jedno życie i na tym kończy się tura. Przez kolejne tury powoli dobiegamy do Aragorna, Gimlego i Gandalfa ( pobiegli w jedną stronę), Legolas zostaje otoczony w domku i do 2 turach wygrywania walki zjedzony, Boromir wybiega za planszę. Frodo powoli podąża do krawędzi, grupka 3 hobbitów zostaje zjedzona przez 3 morków ze wsparciami. Troll zabija Gimlego po dwóch turach walki i przechodziło Gandalfa ( który od 3 tur rzuca 6 na walkę ). Aragorn biega po trudnym terenie 4 cale, skacząc po drodze 2 razy, ale jako że nie ma to większego znaczenia to się nie kłócimy.

Hawk : Aczkolwiek Fajnie się dowiedzieć że można skakać więcej niż raz w jednej fazie ruchu , człowiek się uczy całe życie .

Konraduss : Dwie tury później dopada go troll i zjada, Frodo będący już 3 cale od krawędzi automatycznie ginie ( bo jest jedynym członkiem drużyny na planszy i ma pierścień założony ).

Rezultat: Major Win

Bitwa średnia, choć trochę spin, ale zaskoczył mnie tekst – Frodo na początku stał 6 cali od Boromira, heroik, Boromir rusza się 6 cali, Frodo za nim, mieści się w heroiku, przeciwnik nie daje sobie tego wyperswadować, mierzymy mu, bo Frodo stał na środku na początku, że jest ponad tyle ile się mógł ruszyć i następuje teskt – O takie głupoty się będziecie kłócić ( 3 cale więcej na kluczowym bohaterze, bo wcześniej też trochę nagiął )

Hawk: Przypomina mi się sytuacja Solmyra z Cragiem . Mumak może tratować modele , dobrze . model chowają się do lasu , mumak nie może tratować  źle . Tak samo u nas Frodo może ruszać się 5 cali dobrze . Musi się ruszać normalnie 4 źle . Cóż tak to jest ,że jesteśmy napinaczami bo czepiamy się o takie drobnostki .

Konraduss :   … Ponadto 5 bitew graliśmy na „plackowe" lasy, a tu dowiadujemy się, że liczą się same drzewka i że teraz nasz bębniarz stojący w lesie jest widziany i leci 5 cali do tyłu.

Hawk : przed 7 bitwą kolejny dobry posiłek i konkurs na najładniejsza armie . Imo Polacy malują lepiej.

Konraduss : Tak Polacy nie mają się czego wstydzić , zapodajemy trochę zdjęć nominowanych armii .

Moim zadaniem najlepiej pomalowana drużyna
Moim zadaniem najlepiej pomalowana drużyna

Bitwa 7 (trolLoLobbits) – stół 1  Obrona domku

Para której długo nie zapominimy
Para której długo nie zapominimy

Hawk : No i przyszedł moment zagrania najgorszej bitwy w życiu . Przeciwnicy Craig i James

Konraduss : Kolejna bitwa, z której nie mamy zdjęć, najgorsza gra jaką zagrałem kiedykolwiek. Nie mówię, o zasadach takich jak brak strzałów katapultą do budynku, to spokojnie przełknąłem. Ale to zaraz. Trafiliśmy na Arnor z Glorfem i Braćmi:

Armia 1: Kapitan Arnoru tarcza, RoTN, 11 łuków hobbistów, 28 WoA

Armia 2: Glorf konny, Bracia konni, łuki, zbroje, 2 Elf tarcza + ciężka zbroja.

Hawk : Dzięki uprzejmości BlackMista parę zdjęć będzie , na początek feralny domek i tego jak działa w świetle zasad .

Magiczna Chatka która łamie wszystkie zasady
Magiczna Chatka która łamie wszystkie zasady

Według interpretacji sędziego katapulta z zasady nie może strzelać do budynku ani jednostek znajdujących się w środku , ok jakoś da się przełknąć . Niestety interpretacja że Hobbity znajdujące się na piętrze mogą , normalnie wysywigowo strzelać do budynku jak i na zewnątrz budynku trochę mnie przerosła , biorąc pod uwagę że katapulta nie mogła  do nich strzelać , bo byli schowani pod  niewidzialnym dachem który akurat nie był wysywigowy …

Konraduss : Ustaliliśmy, że bijemy się wokół domku wszędzie, gdzie są otwory, nieważne jak duże oraz, że skaczemy, a nie wspinamy się. Wybraliśmy więc stronę, gdzie nie ma łuczników. Niepotrzebną katapultę zostawiliśmy po drugiej stronie na przynętę.

Hawk : Oczywiście okazało się że katapultę można rozmontować w turze w której się do niej podbiegło , wcale nie trzeba tracić na to całego ruchu , aczkolwiek to było najmniej ważne w tej bitwie .

Konraduss : Ok, koniki z salwy znowu nie chciały spadać, morannoni dobiegli do budynku i zaczęliśmy się bić. Troll skutecznie walczył, powoli przebijamy się do domku, bracia giną od trolla (bo wpadli w tą stronę), zyskujemy przewagę. Nagle przychodzi James i mówi, że zmieniły się zasady walki dookoła domku, teraz walczymy tylko przez duże drzwi, bo tak powiedział sędzia, a na górę się wspinamy. Zaskoczenie. Pytam go, dlaczego zmieniamy, skoro to ustaliliśmy już wcześniej. Brak odpowiedzi. Rozumiem gdybyśmy ustalili to na samym początku, przed bitwą, to całkowicie zmieniłoby nasze wystawienie. Ale w tym momencie po prostu pół frontu nam się urwało i nasza taktyka poszła w drobny mak. Ja doskonale rozumiem, że może być tak, że w Anglii tak się gra. Ale jeśli tak jest, to ustala się takie zasady przed bitwą, a nie ustala się inne i jak przestają pasować to się je zmienia…

Hawk: Tak jak pisał Konrad wyżej , nie było by żadnym problemem jak byśmy tak grali „od początku" ustawili byśmy się inaczej i nie było by sprawy . Aczkolwiek zmienianie początkowych ustaleń bo zaczyna się przegrywać , jest dla mnie największym chamstwem i brakiem szacunku dla przeciwników z jakim kiedykolwiek się spotkał. I tak ostatecznie wyszło że to my Polacy mamy chore parcie na wynik i tworzymy nie zdrową atmosferę na stole. Był to pierwszy raz w mojej przygodzie z Lotrem kiedy chciałem po prostu wstać od stołu i opuścić turniej .

Konraduss : W końcu dostaliśmy breaka, oczywiście przeciwnicy nie mieli rozpisek i nie skreślali potęg, dlatego przez wszystkie tury mieli pierwszeństwo, bo za każdym razem heroik ( mimo, że same pierwszeństwa wygrywaliśmy my). Skończyło się Oathem dla nas (kapitanowie zabili swoje, a kapitan Arnoru nie przeżył) i Minor Loss-em.

Rezultat: Minor Loss + Oath of Battle.

Hawk : Jedyny pozytyw że bitwa się skończyła

Konraduss :Cóż, wystawiliśmy difficult opponent, bo się należało. Sędzia podchodził do stołu przynajmniej 10 razy i bez sprawdzania w podręczniku przyznawał im rację, nie chciał pokazać gdzie coś takiego jest napisane… W trakcie 8 bitwy podchodzi ten sam sędzia i mówi, że jeśli jeszcze raz coś takiego zrobimy dostaniemy karniaki. Próby tłumaczenia na nic. Cóż …

Hawk : Bardzo mi się podoba wjechanie na nas że nie umiemy się bawić nie dając nam nawet możliwości obronny . Ale cóż nie mówię że jesteśmy bez winny aczkolwiek zwalanie jej całej na nas jest co najmniej niesmaczne .

Bitwa 8 – stół2

Hawk : Kolejny raz spotkaliśmy się przeciwnikami z 6 bitwy , osobiście nie miałem zamiaru grać porzucałem kostkami z 15 minut i udałem się na spacer . Konrad zaś miał zamiar wyżyć się na obecnych przeciwnikach za poprzednią bitwę co mu się niewątpliwie udało .

Konraduss :Zagraliśmy z naszymi przeciwnikami z 6 bitwy, ponieważ w 8 bitwie przy dwóch armiach można było grać z poprzednimi przeciwnikami. Obrona domku GC przeciwnika Eastom i Mordorowi.

Armia 1: Khamul konny, 12 east tarcza,12 east tarcza+włócznia

Armia 2: Gothmog na wargu, 13 BNW, 12 ork włócznia, 1 ork włócznia+tarcza

Przeciwnicy wystawili się w trzech grupkach. Za cel postawiliśmy sobie (podobnie jak w bitwie 2) nabicie breaka Mordorowi. Strzelanie szło nieźle, Bracia wpadli na tył grupki z Gothmogiem, pomagalo im 2 RoTNów konnych, Mordor doszedł do walki z breakiem. W walce RoTN-i konni pokazali klasę i zrobili sobie przebieżkę po grupce Easterlingów. Gra bardzo szybko przerodziła się w dobijanie otoczonych BNW i Easterlingów. Khamul zginął z ręki brata. Widać było, że przeciwnicy są zmęczeni i nie chce im się, zakończyliśmy jakieś 40 min przed czasem.

Rezultat: Major Win + Oath of Battle.

Końcowy rezultat: 6 Major Win, 2 Minor Loss, 6 Oath of Battle

zakłócenia w transmisji
zakłócenia w transmisji

powrót do normy
powrót do normy

Kondraduss : Turniej skończyliśmy na drugim miejscu, z nagrodą Oathkeepera. Turniej bardzo fajny, jedyne do czego mogę się przyczepić to sędziowanie w 7 bitwie. W końcowej ocenie, nie licząc 7 bitwy wystawilibyśmy pewnie Good jak nie lepiej, a tak skończyło się na Poor. Możliwe, że przyjadę kiedyś kolejny raz, aby poprawić wynik.

Best Armii
Best Armii

Najlepsi w  Hobbickiej Olimipadzie
Najlepsi w Hobbickiej Olimipadzie

Pasionaci literaci - test wiedzy
Pasionaci literaci – test wiedzy

NWGS i Kondraduss , wygrana w pobocznych celach
NWGS i Kondraduss , wygrana w pobocznych celach

Zaszczytni Liderzy końca tabeli :)
Zaszczytni Liderzy końca tabeli 🙂

3 miejsce
3 miejsce

2 miejsce
2 miejsce

1 Miejsce
1 Miejsce

Hawk : Mimo wszystkim turniej był jednym z lepszych na jakim miałem okazje być bo za feralną 7 bitwą i paroma wkurzającymi zagraniami innych przeciwników cały wyjazd ocenił bym na 8/10.

Podsumowując  Anglicy wcale nie grają luźniej od nas , bez mumak maruda nie da rady wygrać GT . Ponad to pomysł liczenia osobno breyka dla każdej z połówek armii był bardzo problematyczny i tworzył wiele konfliktowych sytuacji.  Postaram się jeszcze na pewno wpaść na turniej do Anglii oraz zapraszam każdego Anglika na turniej do nas . Wbrew pozorom atmosfera jest bardzo podobna i uważam że u nas też byście świetnie sie bawili . Polecam szczególności Dni Fantastyki i Bazyliszka . Mam nadzieje Mikołaju że uda się wam w końcu dolecieć do Warszawy .

 Hawk&Kondradusss

Jeszcze raz podziękowania dla wszystkich przeciwników, dla Kurufina, DaRka, Solmyra i Ugluka za pożyczenie modeli, gratulacje dla wszystkich zwycięzców, w szczególności dla braci Moorów i BlackMista.

Hawk : PS   podróż powrotna zajęła nam  około 20 h -> jazda autobusem do Londynu , czekanie na lotnisku ponad 10 h , lot do Poznania , Pociąg do Wrocławia , nie jestem pewny czy było to warte zapłacenia 20 funtów mniej ^^

Ps2 : Nigdy nie bierzcie Gimliego do rozpiski każdy Gimli z którym graliśmy na tym turnieju , jak i nasz był totalną bezproduktywną plewą ! Balin rulez 😀

Na koniec link do zdjeć BlackMist'a:

http://venivididouble1.blogspot.com/2011/07/2011-uk-doubles-photos.html

Dołącz do dyskusji

  1. Dunedain stra · 29 września 2011 o 14:19

    Gratuluję i życzę dalszych sukcesów

  2. ugluk · 20 sierpnia 2011 o 19:47

    Niezły art, graty. Ten Craig to jakiś żałosny typ z uprzedzeniami, na naszym gt też miał ciągle problemy, a potem wyżalał się na forum. -.-

  3. DaReK · 13 sierpnia 2011 o 23:24

    Fajna relacja. Gratulacje za pudło!!!!!!!!!!

  4. Barti · 12 sierpnia 2011 o 18:23

    Gratki za miejsce na pudle i dzięki za relację i fajne fotki 🙂

  5. Kalins · 12 sierpnia 2011 o 10:53

    Panowie,

    fajny artykuł, a szczególnie podoba mi się w nim forma dialogu – na przyszłość jednak popracujcie trochę nad stylistyką :).
    Cieszę się, że udało Wam się zrealizować zamysł wyjazdu (pamietam Wasze zapowiedzi) po moim, czy ekipy Lotrowej powrocie. Gratuluję osiągniętego wyniku, co po raz kolejny potwierdza fakt, że Polscy gracze, to światowa czołówka.
    Szkoda, że zachowania nie „fair play” zepsuły Wam trochę wspomnienia, jednak liczy się fakt zajęcia II miejsca.

    Dziękuję za relację i pozdrawiam,
    Kalins

  6. Hawk · 12 sierpnia 2011 o 09:14

    Dzięki za pozytywne komentarze 😉
    Darius : zdjęć jak na mnie jest naprawde sporo , przez całe życie nie zrobiłem tyle zdjęc co na tym turnieju 😉
    Valkyria Sniper – 1200 zł spokojnie wystarczy aczkolwiek im więcej kasy tym wiadomo możesz sobie na więcej pozwolić 😉
    Gymlet : Mam tylko odpowiedzi , aczkolwiek sam test nie był zbyt trudny i myśle że nawet ja niebędący wielkim ekspertem sam zdobył bym z 15 pkt :D.
    Pytania były następujące podaje raczej te prostsze bo mając puste miejsca na karcie ciężko sobie przypomnieć pytanie teraz ; )
    1. Z Kim gimli przybył na zebranie u Erlonda
    2. Jaką książke napisał Billbo Bagins
    3. Na ile cali Drzewiec może rzucać Głazem
    4. Jaki był by Koszt pkt Aragorna spotkanego pierwszy raz przez Froda
    5. Ile profili bohaterów imiennych jest w Orbie (to jedno z trudniejszych )
    były też pytania o rzeki na których ja bym już poleg a Hajmon i Kondraduss dawali rade.
    Solmyr : Lubisz placki ?
    BlackMist : Nie ma problemu z czasem pamięta sie tylko te dobre rzeczy 😀 . Aczkolwiek jak masz jaki lepszy kontakt z organizatorami to warto by było im powiedzieć że liczenie Breyka dla każdej półowki armii to słaby pomysł , liczenie na całości armii niweluje wszystkie problemy i ewnetualne spory na temat z które połówki był to model.
    A na bazyla przyjedzcie 😉 niech Tom brata weźmie .

  7. BlackMist · 12 sierpnia 2011 o 04:22

    Gratuluje. Przykro mi jedynie, ze nie mieliscie wszystkich gier dobrych.

    Co do Gimliego – nasz rowniez byl do niczego, w Contescie w 7 tur w walce zabil 1 orka, zostal na 0 Might, 0 Fate, 0 Will, 1 Wound. Co prawda Khamul byl przeciwnikiem ale tylko raz mu sie udalo Transfixa rzucic…

    Na Bazyla sie wybieramy i wybieramy… z tego co wiem to Tom Moore, Craig Johnson i Jamie Giblin sie zadeklarowali narazie, ale nie wiem jak bedzie z Craigiem 😉 Do tego mi sie stypendia na studia skonczyly razem ze skonczeniem studiow, wiec moze byc problem finansowy, zobaczymy, zapostuje niedlugo na TLA o bazylu.

    A no i Mumak Mahud/Lubie Placki… nie slyszalem tego nawet, a nie znalem Was wczesniej z widzenia, wiec nie bylem pewien ktorzy to Polacy.

    Zapraszam ponownie 🙂

  8. Solmyr · 12 sierpnia 2011 o 01:02

    Widzę trochę ponarzekaliście 😛
    Miło mi, że wspomnieliście o mnie i moich głupkowatych tekstach z kilka razy.
    I fajnie, że komuś na Wyspach spodobali się moi Rotnowie (choć są brzydcy…:P) xD

  9. Gymlet · 12 sierpnia 2011 o 00:39

    Gratulacje, świetny wynik 🙂 z ciekawości, macie może gdzieś listę pytań z quizu? 😀

  10. Glizdmen · 12 sierpnia 2011 o 00:30

    Naprawdę przyjemnie się czytało, również gratuluję!

  11. Valkyria Sniper · 11 sierpnia 2011 o 23:17

    Gratuluję, wysoki wynik. Tak z ciekawości, ile taka wyprawa do Angli kosztuję?

  12. DariuS · 11 sierpnia 2011 o 22:05

    Gratulacja Panowie 🙂 super raport… szkoda, że tak mało zdjęć 🙁

  13. Thein · 11 sierpnia 2011 o 21:14

    szkoda że nie widać dokładniej zdjęć najładniejszych armii :/ Bo widzę tam kilka ciekawych konwersji elfów…

  14. cloner16 · 11 sierpnia 2011 o 21:12

    Brawo chłopaki , gratuluję!

Może Ci się spodobać

Relacje i turnieje 8

Indywidualne Mistrzostwa Polski 2018 – fotorelacja

Potemp&Kat&Dragowicz&Czaki&Cichy&FishPriest&Solmyr&Chempion · 11 sierpnia 2018