English Corner 15

UK Grand Tournament 2011 Relacja

Blackmist · 24 lutego 2011
Na początku 2009 roku siedmio osobowa reprezentacja Polski z Michałem Molendą na czele wygrała Lord of the Rings UK Grand Tournament, zajmując pierwsze 4 miejsca. Pół roku później drużyna BlackMist & Voitek wygrała LotR Doubles GT i cała Anglia należała dla Biało-czerwonych. W 2010 reprezentacja nie powróciła do obrony tytułu, a BlackMist i Voitek nie zdołali utrzymać tego kraju w rękach naszego narodu – BlackMist zajął 2 miejsce na UKGT 2010, a następnie (bez Voitka w składzie) 2 miejsce na UK Doubles GT. Pod koniec 2010 roku Voitek zakończył swoją karierę LotRową, BlackMist wygrał War of the Ring GT i w Lutym 2011 stał się jedynym reprezentantem Polski na Singlowym GT (po raz pierwszy od 2007 roku, gdy skończył na 7 miejscu). Misja była jedna: Oddać Polsce co Polskie...

Rozpiski:

Armia Dobra:

Saruman (Lider)

Madril

Beregond

2x Ranger of the North

2x Rohan Outrider

18 Guards of the Fountain Court, Shields

2 Guards of the Fountain Court

10 Citadel Guards, Spears, Longbows

8 Rangers of Arnor, Spears

Razem: 700 punktów, 45 modeli, 24 łuki, 9 Might

(W oryginale Rangers of the North i Beregond byli na koniach, ale 2 dni przed turniejem zorientowałem się, że zapomniałem zrobić konwersje, więc musiałem wrzucić 2 pieszych Outriderów w miejsce koni)

Armia Zła:

Golden King (Lider)

Shadow Lord, Horse

18 Corsairs, Shields

18 Haradrim Warriors, Spears

11 Haradrim Warriors, Spears, Bows

10 Haradrim Warriors, Bows

6 Haradrim Riders, Warspears

Razem 700 punktów, 65 modeli, 21 łuków, 4 Mighty

(W oryginale byli Serpent Riders zamiast Haradrim, ale nie można proxować, a nie chciałem wydawać pieniędzy na jednostki, które nie robią żadnej różnicy przeciwko elfom, mogłem pożyczyć, ale zapomniałem)

Scenariusze:

Contest of Champions

Ill Met By Daybreak (Modyfikacja Ill Met By Moonlight)

Storm the Camp

Take and Hold

Oaths of Battle:

Na początku turnieju każdy gracz otrzymał 8 kart, 4 dla armii dobra i 4 dla armii zła. Każda z nich była specjalną misją do wykonania w bitwach (można było wybrać na początku którą karte używamy w tej bitwie). Jeśli żaden z graczy nie wykonał swojej misji, albo oboje wykonali, to nic się nie działo. Jeśli za to jeden z graczy wykonał, a drugi nie, dostawał on premię 5 punktów na koniec turnieju, więc razem było do zebrania 40 punktów bonusowych.

1.       Twój wybrany bohater ma zabić przynajmniej 2d6 modeli

2.       Twój generał musi przeżyć

3.       Twoja armia nie może zostać złamana

4.       Musisz zabić wybranego bohatera przeciwnika

Przygotowania do turnieju:

Rozpiski pomógł mi złożyc Marcin „Herudaio" Mycek, więc dla niego idą największe podziękowania. Niestety nie miałem czasu ich przetestować aż do piątku przed turniejem. Zagrałem wtedy 3 bitwy, 2 wygrałem, 1 przegrałem, więc wszystko wyglądało ok, choć nie byłem przekonany co do działania armii dobra.

Runda 1: Contest of Champions, Armia Zła.

W pierwszej rundzie trafiłem na Davida (TLA Lutra) z którym grałem wcześniej tylko raz – na 2010 GT w 4 rundzie wygrałem Majorem Rohanem na Isengard. Tym razem David miał High Elfy ze wsparciem Gil-Galada i Isildura na koniu (razem około 42 modeli).

Przy wybieraniu Championa David wybrał Isildura, ale będąc wciąz jedną nogą w łóżku zrozumiałem, że jego Championem będzie Gil-Galad… więc idąc za myślą, ze GG nie zda testu męstwa po breaku (Golden King się upewni, że tak się stanie), to postanowiłem wybrać swój Oath na zabicie Gil-Galada. Wciąż z pół otwartymi oczami nie byłem wtedy świadomy tego, że to nie ma sensu, bo jeśli juz kogoś zabijac to Isildura. David postanowił wykorzystac Oath na zabicie Shadow Lorda.

Ze względu na wielką przewagę łuków i posiadanie SL'a, moja strategia polegała na szybkim rozstrzelaniu wroga, a potem usunięciu jego Championa Gil-Galada testem odwagi. Na lewej stronie ustawiłem kawalerie, na środku łuczników, a na prawej resztę wojska i ruszałem się 3" do przodu strzelając. Po kilku turach wysłałem 6 jeźdźców lewą stroną na kilku elfich włóczników z nadzieją odciągnięcia Isildura od jego armii, bo nie chciałem żeby jakoś przypadkowo nie przeskoczył przy użyciu pierścienia przez swoich żołnierzy, zaatakował moich a potem Heroikiem nie zjadł SL'a (w Anglii założenie Pierścienia na koniu ma efekt niewidzialnego konia). Isildur wycofał się aby zabic jeźdźców, po czym skomentowałem, że Davida Champion juz zbliża się do mojej armii – na co przeciwnik mi uświadomił, że jego Championem jest Isildur, który właśnie był w walce z 2 kawalerzystami :/.

Nagle zrobiło się gorąco i otrzymałem boost adrenaliny, bo Isil już prawie wygrywał 2-0. Szczęśliwie dla mnie salwa zabiła mu konia, potem w walce przegrał z jeźdźcami, więc na jedną turę wciąż było 0-0. W następnej turze zabił obu, ale moi łucznicy zajęli się ściąganiem pozostalych jeźdźców, przeciwko którym Elfy się tarczowały.

Po breaku Golden King wezwał Heroika żeby zbliżyć się w 12" od Isildura i przy użyciu wszystkich 6 punktów Woli udało się go pozbyć. Teraz należało tylko zabić kilka modeli, w tym GG na Oath. Przeciwnik zaczął się wycofywać, więc SL co turę compellowal 1 elfa, a GK go atakował i zabijał, po zabiciu 4 miałem już Major Victory, zostawało tylko zabicie GG i niestracenie SL'a, któremu został 1 punkt Woli. Wszystko rzuciło się na okrążonego i samotnego GG i zaczęło się rzucanie kości na czas (10 minut do końca rundy). GG przegrał 1 walke, dostał 2 rany, potem wygrał i zadał 3 rany Golden Kingowi, potem znowu przegrał i GK go wykonczył.

Lord Voitek zginął w pierwszej walce… 0-1

Wynik w scenariuszu: 5 – 2

Wynik punktowy: 40 – 1

Runda 2: Contest of Champions, Armia Dobra, Stół 1.

W drugiej rundzie przyszło mi grać z Chrisem, który wystawił armię Haradu składającą się z 75 modeli, w tym Shadow Lord, 6 Black Guards of Barad Dur i Black Guard Captain, który był jego championem. Wybrałem Oath na zabicie 2d6 modeli Sarumanem i wypadło mi 9, za to jego Oath'em było utrzymanie przy życiu więcej niz 50% modeli.

Od początku wiedziałem, że strzelanie nie będzie miało większego sensu i ruszyłem wszystkim do przodu, tracąc 2 modele z salwy. Jak tylko saruman dostał się w zasięg blastów zaczęła się istna rzeź – po kilku turach prowadziłem juz 10-0, Saruman nie miał Woli (Sap Will + Blasty) ale i tak na darmowej co ture wchodziły mu kolejne Blasty. Po dojściu do walki przeciwnik szybko dostał breaka, a Saruman wygrał 18-0 (mogłoby być np. 18-2, ale zakonczyliśmy gre zanim jego Champion zdołał kogoś zabic, oboje uznaliśmy, ze juz tej bitwy nie przegram, a Kapitan nie zabije więcej niż połowę modeli zabitych przez Sarumana).

Wynik w scenariuszu: 18 – 0

Wynik Puntkowy: 40 – 1

Runda 3: Ill Met By Daybreak, Armia Dobra, Stół 1.

(Scenariusz ma takie samo wystawienie jak Ill Met By Moonlight, ale gra sie do zredukowania przeciwnika do 25% i nie ma specjalnych zasad strzelania)

W trzeciej rundzie trafiłem na Simona Granta, osobe odpowiedzialną za rulespack do Doubles 2010 i GT 2011 (chyba też Doubles '11). W przeszłości grałem z Simonem tylko w 2010 w 6 bitwie na GT i zremisowałem. Tym razem używał dość nietypowej armii: Mumak + Tough Hide & Tusk Weapons, Khamul na Bestii, Knight of Umbar na Bestii. Jego Oath of Battle było zabicie Beregonda (ponieważ jak ogłosił „Jeśli zabije Beregonda, to zadam wielki cios królestwu Gondoru i Mordor zaleje śródziemie"). Ja na Oath wybrałem zabicie Khamula.

Simon wystawiał się pierwszy. Mumaka ustawił na środku stołu, 2 Nazgule z tyłu. W pierwszej turze juz z łuków zabiłem kierowce Mumaka, a potem zadałem rane. Przy okazji ze względu na brak powoźnego Mumak musiał co ture zdawać test męstwa i nie zdawał, co sprawiło, że pierwsze gonił Nazgule a potem uciekł ze stołu.

Nazgule zginęły w walce z gwardią, ale przed końcem gry zdołały zabic Beregonda Black Dartami, więc żaden z nas nie dostał premii za wykonanie Oath.

Simon skończył turniej na 3 miejscu (jego zło miało 2 zwycięstwa i 2 porażki, a Elfy 4 wygrane, do tego razem zdobył aż 7 Oaths of Battle, przy okazji wygrywając nagrode specjalną ‘Oath Keeper')

Wynik: 35 – 1

Runda 4: Ill Met By Daybreak, Armia Zła, Stół 1.

Tym razem przeciwnikiem był Joe, a jego armia składała się z 45 wojowników Arnoru, 22 Hobbitów z łukami, Malbetha i Elfich Braci Konno, razem 70 modeli dobra. Na swój Oath wybrałem ochrone generała, a on na swój zabicie 2d6 modeli jednym z braci, wyszło, że ma zabić 8.

Wystawiałem się pierwszy i oczekując hordy Arnorczyków z przodu ustawiłem Korsarzy ze wsparciem i Golden Kinga w kontakcie z lewą krawędzią stołu na około 21" od mojej głównej krawędzi. Reszta armii weszła na środku na 3".

Odrazu Joe mnie zaskoczył, bo wystawił Hobbitów z łukami i Malbetha jakieś 9" ode mnie zamiast Arnorczyków 4-5" którymi mógłby odrazu atakowac. Kilkunastu Arnorczyków ustawiło się bliżej środka stołu.

W pierwszej turze przeciwnik wygrał pierwszeństwo i ruszył się do tyłu, a ja, pamiętając lekcję z zeszłego roku gdzie przegrałem jedyną bitwę, bo byłem zbyt zachłanno-ofensywny, zacząłem się wycofywac i Shadow Lorda posłałem do przodu, w czasie gdy moi łucznicy również ruszyli do przodu aby byc w zasięgu hobbitów ale poza zasięgiem hobbickich krótkich łuków. Jednak posłanie korsarzy do przodu nawet w czasie gdy miałbym około 12+ miotanek przeciwko hobbitom i potencjalną szarżę w następnej turze było zbyt ryzykowne ze względu na braci.

Po 2 turach Joe zdecydował, ze nie jest w stanie wygrać pojedynku strzeleckiego i zaczął na mnie ruszać pełną parą, ale korsarze i haradrimscy łucznicy zadawali mu wielkie straty, gdy Shadow Lord próbował się pozbyc Woli u jednego z braci.

Gdy Elladan wbił do walki, nie obronił Transfixa i w następnej turze został zabity przez Golden Kinga. Jego brat, okrążony na lewej flance przez nadciągające posiłki rownież został zabity ale tym razem przez słabe rzuty. Wszystko wciąż wyglądało wyrównanie na froncie, ponieważ jak przegrywałem walki to Korsarze ginęli, ale posiadając Golden Kinga jako banner na szczęście przegrywałem mniej.

Joe został złamany jakieś 3 modele przed moim złamaniem i Malbeth coprawda zdał test odwagi za pierwszym razem wyrzucając 11, to w następnej turze już zniknął i gra się skonczyła.

Lord Voitek zginął, nikogo nie zabijając, 0-2

Wynik: 40 – 1

Runda 5: Storm the Camp, Armia Zła, Stół 1.

W 5 rundzie trafiłem na Davida (TLA Hithero), z którym przyszło mi grać juz 4 razy na 2 doublowych GT (2 wygrane i 2 remisy). David wystawił armię 20 Khazad Guard, 10 Dwarf Bowmen, 18 Warriors of Minas Tirith Spear/Shield, 9 Rangers of Gondor Spear, Gimli i Madril – razem 59 modeli. Moim Oathem było utrzymanie 50% modeli przy życiu, a jego zabicie 2d6 modeli Gimlim.

Widząc taki pierwszy szereg wiedziałem, że jakakolwiek ofensywa skończy się okrutną masakrą moich słabych żołnierzy, wiec wykorzystując fakt, ze David miał 2 osobne salwy pierwsze usunąłem mu po 1 łuczniku z obu grup moją salwą a potem, pod osłoną SL'a wystrzelałem kilku dodatkowych z obu grup.

Znowu grałem defensywnie i spokojnie, próbując nie popełnić żadnych błędów, bo pierwsze wygrane Singlowe GT LotRa powoli się do mnie zbliżało. Strzelałem ile się dało gdy David powoli szedł w moją stronę. Próbowałem jakoś się przedostac dookoła jeźdźcami, ale wszystkie otwarte przejścia były blokowane przez wojska wroga, a przez trudny teren nie było sensu iść.

Przed breakiem Davida zdecydowałem w koncu ruszyć do przodu, więc po około godzinie wreszcie zaczęliśmy walczyć. Gimli przebił się przez moich łuczników i przez chwilę biegł sam do mojego obozu, aż go SL stransfixował i 2 Haradrimskich jeźdźców złapało. Po Breaku Madril uciekł z pola bitwy i armia zaczęła się rozpadać, a kilku korsarzy przedostało się do obozu. Gimli nie zdołał zabic swoich bodajże 7 modeli dla Oath'a.

Lord Voitek zabił 1 przeciwnika i zginął: 1-3

Wynik 40 – 1

Runda 6, Contest of Champions, Armia Zła, Stół 1.

Napewno wielu z Was pamięta gracza o pseudonimie ‘Ukrocky' (z GT 2009 incydent z Michałem Molendą i Mariuszem Futymą). Craig Johnson poprawił się od tamtego czasu i teraz jest jednym z moich dobrych kolegów. W 2010 wygrał Doubles GT (miał tyle samo punktów za bitwy co mój zesół, ale jego wynik na teście wiedzy wynosił 10/10 a nasz 9/10, wiec wygrał najmniejszą przewagą w historii Angielskich turniejów) i w tym roku po 5 bitwach był solidnie w pierwszej piątce po remisie z Sauronem w 2 rundzie 😉 Moje poprzednie turniejowe spotkania z nim to 2 wygrane, 3 remisy i 1 przegrana.

Craig wystawił armię Haradu, w której skład wchodziło około 20 łucznikow Haradu, około 40 Korsarzy (20 z tarczą, 20 z tarcza i włócznią), Harad Chieftain, Shadow Lord pieszo i Witch King pieszo. Jego Oatha nie pamiętam, za to wiem, że moim było utrzymanie 50% modeli przy życiu (miałem do wyboru to albo przeżycie Sarumanem, a wiedziałem, że w Take and Holdzie możliwe, że będę się musiał złamać żeby wygrać).

Craig posłał Nazgule, Chieftaina i korsarzy do przodu, a łucznikami stał z tyłu i salwował. Ja zagrałem znowu defensywnie, ale spotkałem jego armię na środku pola. Saruman, uważając na Nazgule Blastował, kładł się na ziemie, w następnej turze wstawał, Blastował i znowu się kładł (dzięki czemu nie bylo go widać).

Wydawałoby się normalne żeby dwuszereg 18 Gwardii Fontanny ze wsparciem dał radę zniszczyc dwuszereg korsarzy, zwłaszcza, że wygrywałem heroiki Madrilem i Rangerami i Craig nie mógł do mnie rzucać nożami. Jednak po jakis 5 turach walki jedyne co mi zostało to Saruman, kilka jednostek w drugim szeregu, a jemu ledwo zaczął się break. Zacząłem więc uciekac do swojego obozu i w momencie skończenia czasu miałem tam Sarumana i 5 albo 6 modeli a Craig szedł na mnie 2 Nazgulami, Chieftainem i kilkunastoma Korsarzami. Gdyby miał jeszcze jakieś 10 minut, to by wygrał, ale sam sobie te 10 minut odebrał gdy na początku bitwy na chwilę poszedł do toalety (tak to jest gdy się za dużo wypije w noc turniejową 😉 ) 😛

Żaden z nas nie wykonał Oatha.

Wynik 10 – 10

Armie nominowane w kategorii najładniejszej armii turnieju:

Runda 7, Take and Hold, Armia Dobra, Stół 1.

Przed ostatnim przeciwnikiem był Jay (TLA Jay_Clare) grający armią Morii. W skład jego armii wchodziło: około 16 Blackshields, 16 Prowlerów, masa goblinów z włóczniami, druga masa z łukami, Durburz, Spider Queen i Cave Drake (który na GT był uznawany za bohatera ze statami 0/0/0). Jako swój Oath Jay wybrał zabicie Outridera, który pechowo wystawił się w rogu stołu  w którym żadna inna jednostka nie weszła. Moim Oath'em było utrzymanie Sarumana przy życiu.

Otrzymałem pierwszeństwo w pierwszej turze, po czym Madril, Saruman i okolo 10 modeli weszło na stół na środku mojej krawędzi. Pozostali wojownicy, wystawiani przez Jay'a weszli głównie blisko lewego-górnego rogu stołu. Jego armia pojawiła się głównie w 2 oddziałach – jeden w lewym dolnym, na mojej lewej flance (tak ich tam wystawiłem, żeby opóźnić dojście do środka Blastem), a drugi na środku prawej krawędzi w składzie SQ, Drake, Durburz i dużo Goblinów.

Oboje ruszyliśmy w kierunku środka, oddział Goblinów został trafiony Blastem i 10 z nich leżało na ziemi, chociaz tylko 1 zginął. W następnych turach dzięki 18" Commandowi odsunąłem Drake'a do tyłu a potem SQ, aby przypadkiem nie weszli mi na środek pierwsi, bo bym miał problem z ich zdjęciem.

Musiałem pierwszy zająć środek więc wezwałem Heroika Madrilem i ustawiłem obrone w środku, po czym Compellowałem SQ do walki z 2 Fontannami i okrążyłem ją jeszcze Strażnikiem Północy i 1 Fontanną od tyłu. Tylnia Fontanna została zaatakowana, przez co przy wygraniu walki miałbym tylko 6 ataków na zabicie SQ, ale Strażnik miał już wcześniej plan, ze będzie wzywał Heroiczną Walkę jeśli to ma upewnić śmierć SQ.

SQ zginęła i zaczęła się zacięta walka. W jednej z tur Cave Drake został trafiony Blastem i wleciał w 10 goblinów z łukami które właśnie szły na środek.

Odrazu po moim breaku rzuciliśmy ‘2' na zakończenie bitwy i udało mi się posiadac 18 modeli w środku (z 20 pozostałych), a przeciwnikowi tylko 5. Gdybyśmy grali jeszcze 2-3 tury, to jestem pewien, że bym przegrał ponieważ Drake zabijał bez problemu 1-2 modele na ture, przeciwnik wciąż miał wszystkich ponad 40 i ze wszystkich stron atakował moje Fontanny, ktorym obrona 7 ciągle ratowała życie przeciwko Blackshieldom.

Obydwoje wykonaliśmy swoje Oathy, więc nikt nie dostał bonusu.

Wynik: 30 – 5

Bitwa 8, Take and Hold, Armia Zła, Stół 1.

Po 6 wygranych i remisie sytuacja punktowa wyglądała tak, że jeśli przegram następną bitwę, a Tom Moore (obrońca tytułu) wygra swoją, to ponownie skończe drugi. W ostatniej bitwie trafiłem na Stephana pochodzącego z Holandii (TLA Ar-Pharazon). Stephan wystawił armię Rohanu, w skład której whodził Legolas na koniu, Grimbold, 12 Riders of Rohan, chyba 24 Helmingas (połow za bronią rzucaną i tarczą, druga połowa tylko z tarczą), 3 Rangers of the North na koniach i 12 Rangers of Arnor z włóczniami. Moim Oathem było zabicie 7 modeli Golden Kingiem, a przeciwnika utrzymanie Legolasa przy życiu.

Nie dość, że armia stworzona do wygrywania tego scenariusza (16 kawalerii), przegrałem pierwszeństwo w pierwszej turze, to jeszcze na początku mojego ruchu wydarzyło się to ceremonialne 1,1, które często już psuło mi występy na GT – Golden King i Shadow Lord rzucili 1,1 na wystawienie i nie weszli.

Stephan wystawił Legolasa, kilku jeźdźców, Grimbolda i kilku Helmingasów na środku lewej strony, kilku jeźdźców weszło w lewym górnym rogu, a reszta armii została mu rozrzucona po wszystkich krawędziach. Około 14 moich modeli weszło na środku mojej krawędzi, jakiś 6 jednostek w lewym górnym rogu, kilku wojów w prawym górnym, i kilku rozbitków w lewym dolnym. W pierwszej turze z 3 broni miotanych straciłem już 2 Haradrimskich jeźdźców w lewym dolnym, potem Legolas ściągnął jeszcze jednego korsarza.

W drugiej turze dostałem pierwszeństwo Golden King znowu wyrzucił 1 na wystawienie i zacząłem się zastanawiać jak to rozegrać, po chwili zdecydowałem, że jeśli podbije do 3 i przeciwnik ustawi GK za Legolasem, to Legolas i moze 1-2 jeźdźców będzie musiało się wrócic na krawędź stołu żeby pozbyć się króla, dzięki czemu kupie sobie jedną turę w której będę miał przewagę liczebną na środku stołu, co może potencjalnie zmienić losy bitwy na moją korzyść. Ku mojemu zdziwieniu, Stephan wystawił GK na przeciwnej stronie (prawej krawędzi), gdzie w ogóle nie miał żołnierzy. Shadow Lord następnie wyrzucił 2 na wystawienie, podbił do 3 i został wystawiony w prawym górnym rogu, między kilkoma Helmingami, od których zdołał uciec i w 3 turze swoim ostatnim Mightem wezwał Heroika na ucieczke w głąb pola.

Po kilku turach zaczęła się zaciekła bitwa o kontrolę środka. Shadow Lord usunął punkty Woli Legolasowi, a następnie Transfixował go co turę, więc Legolas nie był w stanie nic zabić. 2 Strażników Północy zostało zabitych po okrążeniu (od początku byli spisani na straty, bo byli wystawieni na prawej stronie, gdzie było tylko kilku żołnierzy wroga). Trzeci strażnik zginął w walce z Korsarzem w lewym rogu stołu.

1 turę przed breakiem policzyłem wynik w środku i było 15-9 dla mnie. W turze w której Stephan został zbreakowany wynik był 15-13 dla niego, więc na końcu następnej tury miał nastąpić rzut na zakończenie gry. Shadow Lord miał 1 punkt Woli i 0 Mightów, Golden King miał wciąż 0/6/2 i był w 12" od Legolasa i Grimbolda, ostatnich 2 bohaterów przeciwnika. Legolas z odwagą 5 wyrzucił 6, podbił Mightami i Wolą do 13 i zniknął ze stołu gdy GK użył 4 punktów Woli. Grimbold z odwagą 3 wyrzucił 7, podbił swoim jedynym punktem Woli do 11 i GK go usunął używając ostatnie 2 punkty Woli. Odrazu po tym armia przeciwnika się rozpadła (Courage 2) i na końcu tury miałem przewage około 20 modeli do 1. Bitwa się skończyła, po 5 singlowych GT w końcu marzenia się spełniły i Anglia znowu znalazła się pod panowaniem Narodu Polskiego!!! 🙂

Lord Voitek zabił konia Legolasa i przeżył! Ostateczny wynik Voitka: 2 zabitych, 3 stracone życia.

Wynik: 30 – 5

Podsumowanie:

Turniej przebiegł (przynajmniej dla mnie) bez  żadnych problemów pod względem zasad i organizacji, właściwie nawet drugiego dnia została skrócona przerwa obiadowa ze względu na moją prośbę (inaczej nie dostałbym się do domu tego samego dnia).

Niestety nie miałem okazji zagrania z Tomem Moorem, który wygrał w zeszłym roku, więc miałem się zrewanżować, ale z powodu wylosowania tej samej armii w 5 i 7 rundzie nie mogliśmy na siebie trafić w 6 i 8 rundzie. Za to punktowo przed 5 rundą Tom był chyba na 5 miejscu, a przed 7 na 3.

W kwestii puntkowej pobiłem Michała Molendę sprzed dwóch lat, kiedy to zdobył 235 punktów za bitwy, mi się tutaj udało 245, co jest tylko o 10 mniej niż rekord z 2008 roku. Za to biorąc pod uwagę Oaths i test, ustanowiłem nowy rekord punktowy (270 na maksymalne 330)

Ostateczne wyniki:

(W nawiasach: Punkty z bitew, punkty za Oath, punkty za test. Generalka jest liczona jako pierwszy tie-breaker, a test jako drugi).

1.       Mikołaj Bakalarz, Gondor / Harad, 270 (245 + 20 + 5) punktów

2.       Tom Moore, High Elves / Mordor, 255 (225 + 25 + 5) puntków

3.       Simon Grant, Wood Elves / Mordor+Harad, 255 (212 + 35 + 8) punktów

4.       Jamie Giblin, Wood Elves / Moria, 240 (215 + 20 + 5) puntków

5.       Craig Johnson, Arnor / Harad, 225 (195 + 25 + 5) (punktów

6.       Nick Jones, Wood Elves+Dwarves / Mordor, 218 (200 + 15 + 3)punktów

7.       Charles Sims, Galadhrim / Mordor, 205 (186 + 15 + 4) punktów

8.       Jay Clare, Galadhrim / Moria, 204 (182 + 15 + 7) punkty

9.       Michael Tetley, Gondor / Moria, 203 (177 + 25 + 1) punkty

10.   Chris Jones, Wood Elves / Mordor, 202 (177 + 20 + 5) punkty

Lista zwycięzców:

Najładniejsza armia Elfy i Mordor z Sauronem, James Braund:

Master of Knowledge: James Braund

 

Oathkeeper (dla graczy z największą liczbą wykonanych Oaths – 7, Simon Grant & George Jones):

 

Best Team (TLA_Old Skool: Mikołaj Bakalarz – 1, Nick Jones – 6, Keith Wilson – 18, David Smith – 19)

Zwycięzca turnieju (Mikołaj Bakalarz):

Pozdrawiam,

BlackMist

Dołącz do dyskusji

  1. Cirdan10 · 27 lutego 2011 o 15:02

    Fajny raport , gratulacje za pirwsze miejsce i wiemy już jak powinna wyglądać zimowa makieta ,jak w pierwszym scenerze 😛

  2. Cirdan10 · 27 lutego 2011 o 15:02

    Fajny raport , gratulacje za pirwsze miejsce i wiemy już jak powinna wyglądać zimowa makieta ,jak w pierwszym scenerze 😛

  3. Barti · 26 lutego 2011 o 15:54

    Wielkie gratulacje za pierwszy stopień podium! Jest też co poczytać i na czym oko zawiesić.

  4. Salak · 26 lutego 2011 o 11:34

    Wreszcie się doczekałem! Zabieram się do czytania 😀

  5. BlackMist · 25 lutego 2011 o 18:10

    @Ugluk & Ven: Bylo 77 osob – najmniejszy GT od 2005 roku 🙁

    @Hawk: Trzeba cos gdzies wyfarcic zeby wygrac duzy turniej 😉 A jakies 2 miesiace przed turniejem poklocilem sie z orgami bo im mowilem ze Contest w pierwszej rundzie to glupota, ale co ja tam wiem.

  6. Dentor · 25 lutego 2011 o 13:58

    Mikołaju, jeszcze raz gratuluje 😉 Aha, fajne zdjęcia pojawiły się w raporcie:)

    Turinie, Mikołaj na co dzień nie używa języka polskiego, także mogłeś sobie darować swój komentarz…

  7. Hawk · 25 lutego 2011 o 13:55

    gratulacje , konkretny raport . Choć nie powiem pierwszą bitwe wyfarciłeś strasznie :). Swoją drogą chyba słaby pomysł zaczynać turniej od CoC

  8. Yogi_wwa · 25 lutego 2011 o 12:57

    Gratulacje! No i bardzo fajny raport 🙂

  9. Ven · 25 lutego 2011 o 12:52

    Również Gratuluję i również przyłączam się do pytania Ugluka 🙂

  10. MaximusSeptimus · 25 lutego 2011 o 10:33

    Bardzo fajne.

  11. TurinTurambar · 25 lutego 2011 o 10:02

    Przede wszystkim gratulacje! Co do raportu to pare literowek wychwycilem i kilka niezrecznych zdan. Ogolnie dobrze.

    Pozdrawiam Turin Turambar

  12. Chimek · 25 lutego 2011 o 02:49

    Gratulacje!

  13. ugluk · 25 lutego 2011 o 00:52

    Niezły raport! Dobre rozpiski, widać że konsultowane z dobrym graczem. 😉 Ile było osób na gt tak btw?

  14. BlackMist · 25 lutego 2011 o 00:47

    A, wlasnie, nie wytlumaczylem kim byl Lord Voitek 🙂 Moja armia zla prawie w calosci nalezala wczesniej do Voitka, a po zakonczeniu kariery dal mi ja „na przechowanie” i on zawsze uzywal modelu Dunlandczyka w swojej armii ktorym reprezentowal siebie – normalnie to byl Watcher of Karna, ale tym razem Lord Voitek stal sie Korsarzem – mialem jego duchowe wsparcie w tym wojowniku 🙂

    Michale, miejsca jeszcze jest duzo 😉

  15. michal molenda · 25 lutego 2011 o 00:14

    Gratulacje Mikołaju! Masz jeszcze miejsce na półce na nagrody z GT? 🙂

Może Ci się spodobać

Relacje i turnieje 8

10 Urodziny Mitrila – fotorelacja z turnieju

Marcin&Kalins&Barti&Ajas&Kuli · 11 czerwca 2018