Ogólne pytania dotyczące Fight Phase

Moderatorzy: Konradussss, Thein, Koshara, Kevin, Mnil

Awatar użytkownika
szogun
Plugawy Szaman
Posty: 1004
Rejestracja: 27 sty 2008, 21:06
Skąd: Puławy

Ogólne pytania dotyczące Fight Phase

Post autor: szogun » 11 kwie 2009, 23:55

Podręcznik mówi, że po zakończeniu każdej walki rozsuwamy formacje od siebie tak, żeby się z sobą nie stykały. Czy oznacza to, że w następnej turze znowu trzeba na siebie szarżować, czy też formacje w dalszym ciągu są ze sobą związane, a rozsuwanie jest tylko po to, żeby widzieć, które walki zostały już rozegrane?
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2009, 0:30 przez szogun, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Fensir
Plugawy Szaman
Posty: 1179
Rejestracja: 10 mar 2008, 12:53
Skąd: ABW pod domem?

Post autor: Fensir » 12 kwie 2009, 0:12

Tak, szarżujemy na siebie co turę :) W WoTR następuje szarża, wymiana ciosów, testy Courage u przegranych i rozsunięcie. W następnej turze wszystko od początku :) Nie ma tego stania klocków w miejscu co w WFB.
Heru pisze:Nie obraź się Ven. Ale grałeś hobbitami? Bo 75 modeli to tylko na LoME i tylko z anglikami.
"Nam jedna szarża - do nieba wzwyż;
i jeden order - nad grobem krzyż"

Awatar użytkownika
ugluk
Płomień z Udunu
Posty: 2155
Rejestracja: 23 sty 2008, 19:32
Skąd: Wrocław / UWO

Post autor: ugluk » 12 kwie 2009, 11:52

W WOTR przy combacie formacje nie są locked czy jaktotam w battlu nazywają, tylko po walce się rozsuwają - jak w lotrze.
Sprzedam dużo Tyranidów

Awatar użytkownika
szogun
Plugawy Szaman
Posty: 1004
Rejestracja: 27 sty 2008, 21:06
Skąd: Puławy

Post autor: szogun » 13 kwie 2009, 0:29

:/ Szczerze mówiąc, liczyłem na inną odpowiedź, takie rozwiązanie jest imho beznadziejne. Nijak ma się do rzeczywistości.

Ismaril
Honorowy Redaktor
Posty: 2233
Rejestracja: 19 wrz 2007, 10:15
Skąd: Świdnik / Warszawa

Post autor: Ismaril » 13 kwie 2009, 9:39

szogun pisze:Nijak ma się do rzeczywistości.
Czemu? Jedna strona przegrała walkę i odepchnęła przeciwnika o jakiś cal. Nawet na prawdziwym polu bitwy nigdy nie mamy permanentnej walki.

Mróva
Pomocnik Szamana
Posty: 944
Rejestracja: 23 sty 2008, 19:25
Skąd: skądinąd. Ostrów Wlkp.

Post autor: Mróva » 13 kwie 2009, 10:04

Ismaril pisze: Czemu? Jedna strona przegrała walkę i odepchnęła przeciwnika o jakiś cal. Nawet na prawdziwym polu bitwy nigdy nie mamy permanentnej walki.
Ale już to, że między poszczególnymi, następującymi po sobie starciami obie strony np. do siebie strzelają, jest śmiechowe :o::
Darth Vather pisze:Zna ktoś tytuł głównej muzyki z Władcy Pierścieni? Brzi to jakoś tak TaMTaMTaM TamTamTam TamTamTam TamTamTaaam Tam TamTam

Awatar użytkownika
drachenfeles
Pomocnik Szamana
Posty: 901
Rejestracja: 23 sty 2008, 22:18
Skąd: Kraków

Post autor: drachenfeles » 13 kwie 2009, 10:49

a braliście udział w jakiejś bitwie, że to to takie "śmiechowe", albo "Nijak ma się do rzeczywistości" ?
Megatona - Amerykańska jednostka miary demokracji

Awatar użytkownika
Fensir
Plugawy Szaman
Posty: 1179
Rejestracja: 10 mar 2008, 12:53
Skąd: ABW pod domem?

Post autor: Fensir » 13 kwie 2009, 11:36

Może ja się wypowiem, jako aktywny działacz w rekonstrukcjach historycznych.
Podczas normalnej bitwy jak wiadomo, następuje zderzenie oraz wymiana ciosów. Potem, kiedy szyki się już zbyt mocno zmieszają/nastąpi rozerwanie szyku, deklaruje się rozsunięcie z wrogiem i przegrupowanie. I to właśnie symbolizuje to rozsunięcie się o cal.
Jako, że przegrupowanie trwa chwilę (np. w tym momencie mogą dostać salwę z łuków ;) ) mamy najpierw zwykłe ruchy, a potem znowu zderzenie i cykl się powtarza.

W przypadku kawalerii jest to z kolei bardzo sensowne, bo kawaleria szarżowała i od razu wracała po kolejną lancę, która była dla nich przygotowana, gdyż lanca w 90% przypadków kruszyła się podczas szarży.
Jedynym odstępstwem tutaj było przełamanie przez konnicę linii wroga, wtedy starano się zadać jak największe straty i dopiero potem wrócić :)


IMO takie rozwiązanie jest bardzo realistyczne, i nie prowadzi do tego co mamy w battlu, czyli do stania klocków po środku stołu, które się okładają, a nic zrobić nie mogą.

Mam nadzieję, że post był pomocny :)
Heru pisze:Nie obraź się Ven. Ale grałeś hobbitami? Bo 75 modeli to tylko na LoME i tylko z anglikami.
"Nam jedna szarża - do nieba wzwyż;
i jeden order - nad grobem krzyż"

Awatar użytkownika
fietu
Bębniarz z głębin
Posty: 131
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:49
Skąd: z miasta Łodzi

Post autor: fietu » 13 kwie 2009, 12:42

Mam pytanie dotyczace Balroga, zaznaczam, że zasady mam opanowane to strzelania, na reszte nie mam jeszcze czasu by to czytac tłumaczyć itd:) Wielki pan B ma R 2 i jest hard to kill a nawet bardzo, na wynik 12-14 dostaje 3 rany i tu pytanie ile on ma ran, kartkowałem trochę podręcznik i nie znalazłem odpowiedzi...

to jeszcze jedno, jak zostanie ostatnia kompania wybita do połowy to ucieka automatycznie, czy to też się tyczy takich kompanii jak biała rada, nazgue itd?


pozdrawiam

Awatar użytkownika
drachenfeles
Pomocnik Szamana
Posty: 901
Rejestracja: 23 sty 2008, 22:18
Skąd: Kraków

Post autor: drachenfeles » 13 kwie 2009, 12:43

też sobie trochę poofftopuję

historyczna taktyka zależy ściśle od czasookresu, niemniej to, co prezentujemy na stołach ma bardzo luźny związek z którymkolwiek

tak w ramach ciekawostki: XIV-XV wieczna armia składała się wyłącznie z kawalerii (wyłączając odosobnione przypadki), która była podzielona na chorągwie (oddziały)
w skład takiej chorągwi wchodzili kopijnicy oraz kusznicy, z czego kuszników było zwykle 2-3 razy więcej niż kopijników
taka chorągiew ustawiała się w klin przypominający naostrzony ołówek - kopijnicy na zewnątrz, a kusznicy w środku, gdy zbliżali się do wrogiej chorągwi przechodzili w galop, a kusznicy oddawali salwą ponad głowami przodujących kopii, gdy się zderzali dochodziło do krótkiej wymiany zdań za pomocą broni ręcznej po czym obie chorągwie "zwijały się", by wrócić do obozu wziąć nowe kopie, często też zmienić konie i po krótkim wypoczynku na nowo ustawić się na polu bitwy
w jednym starciu udział brało zwykle kilkanaście chorągwi z czego na raz walczyło tylko kilka
rozmiar poszczególnych chorągwi był bardzo zróżnicowany, ale była to duża masa ludzi i koni, nie jakieś sztuki
Megatona - Amerykańska jednostka miary demokracji

Awatar użytkownika
Silverhand
Honorowy Redaktor
Posty: 1791
Rejestracja: 25 sty 2008, 7:46
Skąd: W-wa

Post autor: Silverhand » 13 kwie 2009, 12:55

Mam pytanie dotyczace Balroga, zaznaczam, że zasady mam opanowane to strzelania, na reszte nie mam jeszcze czasu by to czytac tłumaczyć itd:) Wielki pan B ma R 2 i jest hard to kill a nawet bardzo, na wynik 12-14 dostaje 3 rany i tu pytanie ile on ma ran, kartkowałem trochę podręcznik i nie znalazłem odpowiedzi...
To działa trochę inaczej. Te wszystkie wound tokeny są modyfikatorami następnego rzutu kością. Każdy HtK po przebiciu jego R rzuca 1k6 + wound tokeny z poprzednich rzutów. Inaczej ciężko by było Balrogowi jedną kością wyrzucić wynik 12-14 ;)
to jeszcze jedno, jak zostanie ostatnia kompania wybita do połowy to ucieka automatycznie, czy to też się tyczy takich kompanii jak biała rada, nazgue itd?
Generalnie tak, aczkolwiek zasada Indomitable sprawia, że formacja NIE ucieka po wybiciu połowy ostatniej kompani. Zasadę tą mają chyba wszystkie formacje bohaterskie, a także kasztelani czy berserkerzy itp.

Awatar użytkownika
Fensir
Plugawy Szaman
Posty: 1179
Rejestracja: 10 mar 2008, 12:53
Skąd: ABW pod domem?

Post autor: Fensir » 13 kwie 2009, 13:02

@fietu
Za każde 2 rany które dostaje pan B (ale fajne określenie :D )rzucasz na tabelkę. Pan B zostaje zdjęty ze stołu, gdy suma rzutu i tokenów oznaczających rany wynosi 15 albo więcej.

To się tyczy każdego oddziału ;)

@Drachenfeles

Dokładnie. Na stołach nigdy nie odwzorujemy historycznych starć, nawet w systemach przeznaczonych do tego.
Warto wspomnieć, że najczęściej bitwa trwająca jakieś 6h składała się z 2-3h walki (dla niewtajemniczonych: już jedna godzina walki w rynsztunku jest okropnie męcząca).
Co do chorągwi: pamiętaj, że te dzieliły się jeszcze na kopie, ale to już inny poziom dyskusji ;)
Jeszcze co do samych armii: samej konnicy to może nie. Pamiętaj, że za armią konną zawsze ciągnęły się tabory ze służbą, bronią, namiotami itp. Fakt faktem, że piechota znowu nabrała na znaczeniu pod koniec XVw. dopiero, co nie oznacza, że piechoty w armii nie było.
Jeżeli mówisz, że głównie konnica stawała do walki, to tu się zgodzę. Piechotę zazwyczaj posyłano dopiero wtedy, kiedy zawiązało się dłuższe zwarcie, i nie było zbytnio warunków do manewrów. Odstępstwami tutaj, czyli bitwami w XIV, XV wieku, gdzie przede wszystkim walczyła piechota są Płowce (1331r. Polska vs. Zakon krzyżacki) oraz znany wszystkim Grunwald (1410r. Polska vs Zakon krzyżacki).
Heru pisze:Nie obraź się Ven. Ale grałeś hobbitami? Bo 75 modeli to tylko na LoME i tylko z anglikami.
"Nam jedna szarża - do nieba wzwyż;
i jeden order - nad grobem krzyż"

Awatar użytkownika
drachenfeles
Pomocnik Szamana
Posty: 901
Rejestracja: 23 sty 2008, 22:18
Skąd: Kraków

Post autor: drachenfeles » 13 kwie 2009, 14:18

Fensir pisze:Odstępstwami tutaj, czyli bitwami w XIV, XV wieku, gdzie przede wszystkim walczyła piechota są Płowce (1331r. Polska vs. Zakon krzyżacki) oraz znany wszystkim Grunwald (1410r. Polska vs Zakon krzyżacki).
pod grunwaldem żadna ze stron nie wystawiła piechoty, to była klasyczna bitwa kawaleryjska prowadzona na wymęczenie (polecam "Grunwald 1410" A. Nadolskiego,
pisałem na ten temat magisterkę) ale skończmy offtop bo będę musiał to potem wymoderować
Megatona - Amerykańska jednostka miary demokracji

Awatar użytkownika
Friend
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 265
Rejestracja: 20 wrz 2008, 19:38
Skąd: Pszczyna

Post autor: Friend » 13 kwie 2009, 15:13

Chciałbym się tylko upewnić, czy heroiczna walka działa tak że po wygraniu przez nas walki może uderzyć jeszcze raz, tylko, czy uderza strona która miała heroica, czy obie strony jeszcze raz wymieniją mieędzy sobą ciosy?

Awatar użytkownika
Konradussss
Redaktor
Posty: 821
Rejestracja: 31 gru 2008, 19:10
Skąd: Wrocław / KonFederacja Dolnośląska

Post autor: Konradussss » 13 kwie 2009, 15:20

po wygraniu heroicznej walki otrzymujesz tak jakby wszystkimi formacjami twoimi w tej walce miał kolejną turę szarży. Heroicznaa walka rozgrywa się pierwsza.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Walka”