Jak pozbyć się farby?

Kącik malarzy pokojowych i mniej pokojowych.

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Barti, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil, PawelPawel

Awatar użytkownika
PawcioQ7
Gobliński jeździec
Posty: 85
Rejestracja: 31 sty 2014, 22:46
Skąd: Gdańsk

Post autor: PawcioQ7 » 06 mar 2014, 7:19

ok dzieki
Obserwujcie! Tereny->makieta Haradu

Proszę o suba!
https://www.youtube.com/channel/UC4ikMH ... hSFLjfW8DA

Awatar użytkownika
Arni
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 483
Rejestracja: 29 lip 2013, 13:15
Skąd: Pomorze

Post autor: Arni » 27 paź 2014, 16:59

Hej. Mam problem. Posiadam metalowy model Witch King'a okryty bardzo grubą warstwą farby czarnej i srebnej. Lądował już w płynie hamulcowym oraz płynie do paznokci, ale płyny te w sumie w ogóle go nie ruszają. Czy miałby ktoś pomysł czego użyć aby pozbyć się takiej ilości farby? Miał ktoś podobny problem w przeszłości i wie co na to poradzić?
Konkretny typ zawodowca, który machinalnie wtrąca się w niedotyczące go sprawy negując wszelakie zarzuty złego postepowania.

Awatar użytkownika
bonuspl
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 445
Rejestracja: 18 lis 2010, 7:29
Skąd: Nowy Sącz

Post autor: bonuspl » 27 paź 2014, 19:13

Wielokrotne kąpiele w docie i szczotkowanie. Ewentualnie zmywacz do paznokci na wacik do uszu i mozolne ścieranie farby.

Awatar użytkownika
FishPriest
Redaktor
Posty: 1571
Rejestracja: 12 sty 2014, 14:42
Skąd: Łódź

Post autor: FishPriest » 27 paź 2014, 19:55

Metalowy? Bierz zwykły rozpuszczalnik do farb. Taki totalny najtańszy, może być też denaturat. Po kilku minutach puszcza. A metalu Ci i tak nie zeżre. Gorzej z GS'em, nigdy nie eksperymentowałem w tej kwestii.
Wiadomo oczywiście, że metoda ta nie nadaje się do modeli plastikowych. A jeśli WK jest sklejony z podstawką, to niewiele z niej zostanie :)
Wszystkich graczy z Łodzi zapraszam tutaj

Awatar użytkownika
Arni
Mistrz zardzewiałych zbroi
Posty: 483
Rejestracja: 29 lip 2013, 13:15
Skąd: Pomorze

Post autor: Arni » 22 gru 2014, 19:18

FishPriest dzięki, pomogło:). Użyłem rozpuszczalnika do farb akrylowych, trochę szczotkowania i WK wyczyszczony. Fajna sprawa, a myślałem, że już lipa.
Konkretny typ zawodowca, który machinalnie wtrąca się w niedotyczące go sprawy negując wszelakie zarzuty złego postepowania.

Awatar użytkownika
ananasek32
Gobliński jeździec
Posty: 71
Rejestracja: 02 sie 2013, 18:22
Skąd: Warszawa

Post autor: ananasek32 » 02 sty 2015, 13:17

Mam pytanko.

Szarpnałem się na tańszy podkład w castoramie i moje figurki albo się rozpusciły, albo zostały pokryte jakimś podkładem, który wygląda, jakby były rozpuszczone. Widać to bardzo dobrze. Wszystkie detale zostały spłaszczone, a głowy nie ma. Trzeba się domyślać gdzie są oczy itd.
Czy żeby zmyć ten podkład, trzeba użyć lakieru do paznokci, płynu hamulcowego itd. Czy czegoś specjalnego?

Awatar użytkownika
piotr1916
Treser wargów
Posty: 50
Rejestracja: 03 kwie 2013, 19:50
Skąd: Warszawa

Post autor: piotr1916 » 02 sty 2015, 14:47

Jaka figurka ?? Jeśli metalowa śmiało próbuj rozpuszczalnikiem :) Jeśli plastik to lakier do paznokci itp.
Kupie Legolasa konno

Awatar użytkownika
Jeru
Opiekun Balroga
Posty: 1454
Rejestracja: 16 kwie 2008, 16:50
Skąd: Wawa.

Post autor: Jeru » 03 sty 2015, 13:28

piotr1916 pisze:Jeśli plastik to lakier do paznokci itp.
Rozpuści. Nie całkowicie, ale zostanie ci bezkształtna bryłka plastiku. Płyn hamulcowy 4ever. (każdy dział samochodowy w supermarkecie i stacje benzynowe jakby co)

Awatar użytkownika
Raphael
Treser wargów
Posty: 19
Rejestracja: 04 kwie 2016, 14:45
Skąd: Kraków

Post autor: Raphael » 23 cze 2016, 14:33

Mam pytanie, zmywał ktoś kiedyś farbę z figurek, które były lakierowane po malowaniu? Schodzi dotem tak samo, czy jest z tym jakiś problem?

Awatar użytkownika
Jeru
Opiekun Balroga
Posty: 1454
Rejestracja: 16 kwie 2008, 16:50
Skąd: Wawa.

Post autor: Jeru » 03 lut 2017, 18:12

Natknąłem się ostatnio na kilka filmików o myjkach ultradźwiękowych. Czy ktoś może używał i może się podzielić doświadczeniem?

Awatar użytkownika
Mars_2000
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 340
Rejestracja: 14 gru 2009, 11:11
Skąd: Leźno /k. Gdańska

Post autor: Mars_2000 » 03 lut 2017, 18:52

Jeru pisze:Natknąłem się ostatnio na kilka filmików o myjkach ultradźwiękowych. Czy ktoś może używał i może się podzielić doświadczeniem?
Potwierdzam skuteczność.
Mam, używam i chwalę sobie.

Proces usuwania farby:
1. Dzień pierwszy: kąpiel figurki w DOTsie lub w denaturalu naturalnym
2. Dzień drugi: najpierw umycie pod kranem i usunięcie szczoteczką do zębów tego co się da i potem do myjki na dwie sesje po 720 sekund każda.
Pozdrawiam,
Marcin

Wieku nie podaję, bom starszy od "wungla" :P

Awatar użytkownika
Jeru
Opiekun Balroga
Posty: 1454
Rejestracja: 16 kwie 2008, 16:50
Skąd: Wawa.

Post autor: Jeru » 04 lut 2017, 4:58

Używasz jakiegoś specyfiku, czy zwykłego płynu do naczyń, bo widziałem obie wersje. A modele na żywicy też mogłaby wyczyścić?

Awatar użytkownika
Mars_2000
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 340
Rejestracja: 14 gru 2009, 11:11
Skąd: Leźno /k. Gdańska

Post autor: Mars_2000 » 04 lut 2017, 7:34

Jeru pisze:Używasz jakiegoś specyfiku, czy zwykłego płynu do naczyń, bo widziałem obie wersje. A modele na żywicy też mogłaby wyczyścić?
Jeśli stosuje się punkt 1, to wówczas już tylko w myjce używam wody z płynem. Kiedyś próbowałem z denaturalem (omijając pkt 1), ale po pierwsze śmierdzi w całym pomieszczeniu, a po drugie czasem efekt nie był do końca zadowalający. Zdecydowanie wcześniejsze namaczanie jest idealnym rozwiązaniem.

Modeli z żywicy nie testowałem. Wg informacji w necie, z nich raczej farby zmyć się nie da...
Pozdrawiam,
Marcin

Wieku nie podaję, bom starszy od "wungla" :P

Awatar użytkownika
Jeru
Opiekun Balroga
Posty: 1454
Rejestracja: 16 kwie 2008, 16:50
Skąd: Wawa.

Post autor: Jeru » 06 lut 2017, 15:58

Ostatnie pytanko.
Patrzę po allegro i sklepach, i widzę kilka kategorii cenowych
100-150
200-300
500+++ (są też po 10k)
Jaką ty masz w posiadaniu, czy według ciebie te najtańsze wystarczą, by wyczyścić wcześniej czyszczoną figurkę?

Awatar użytkownika
Mars_2000
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 340
Rejestracja: 14 gru 2009, 11:11
Skąd: Leźno /k. Gdańska

Post autor: Mars_2000 » 06 lut 2017, 18:01

oczywiście, że najtańszą...a po co przepłacać

Kupiłem kiedyś używą na OLX za grosze. Przy wyborze warto zwrócić uwagę, czy ma elektroniczny programator czasu pracy.
Moja ma taki banalny 3-przyciskowy z elektronicznym zegarem i z tego co pamiętam sesje mycia 30/60/120/360/540 i najdłuższą 720 sekund, ustawiane jednym przyciskiem (sekwencyjnie...zaczynam od 30 i potem w górę, a jak wybieram 720 , to jeden klik więcej i zaczyna od początku tj. od 30 itd).

ooo..dokładnie taką:
Obrazek

DISCLAIMER:
wstawiona fotka przypadkowa z wyszukiwarki wujka gugggllll - żadna kryptoreklama czyjejś oferty.
Pozdrawiam,
Marcin

Wieku nie podaję, bom starszy od "wungla" :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Malowanie ”