Konfrontacja

"Podobno są tacy, co nie grają w Lotra..."

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil

Viggo
Treser wargów
Posty: 36
Rejestracja: 19 lip 2014, 19:33
Skąd: Chełm

Konfrontacja

Post autor: Viggo » 26 sty 2015, 16:06

Witajcie. Ostatnio rozglądałem się za systemem troche tańszym od naszego kochanego Lotra :D Natknąłem się na grę bitewną "konfrontacja". Figurki całkiem mi się spodobały. Pojawia się więc dużo pytań:
1 Gra w to ktoś?
2 Gra w to ktoś w Polsce?
3 Jaka jest mechanika gry? Przyjemnie się gra?
4 Jaka jest cena modeli? Za ile można kupić armię?
5 Jakie są armie do tej gry?
6 W jakiej skali są figurki?
7 Ile figurek potrzeba na armię?
8 Czy ktoś mógłby przybliżyć mi zasady gry, bądź skierować na strony www na których będą one wyjaśnione?

Awatar użytkownika
Lukan
Nadzorca Trolli
Posty: 707
Rejestracja: 04 lis 2009, 16:02
Skąd: Toruń/ Płock

Post autor: Lukan » 26 sty 2015, 18:10

Akurat wczoraj z braciakiem rozmawilem o tym bo kiedys gral. System upadl jakis czas temu, obecnie nawet nie jest chyba wydawany. Nastapily zmiany w mechanice i wszyscy sie wypieli. To gra na malo modeli, moze z 10 na strone. Modele sa/byly metalowe, wieksze niz lotrowe i naprawde ladnie wykonane.

Awatar użytkownika
Widelec
Nadzorca Trolli
Posty: 757
Rejestracja: 06 sie 2008, 19:51
Skąd: Racibórz/Wrocław

Post autor: Widelec » 26 sty 2015, 19:00

Ok, tak na szybko jako człowiek który grał trochę w tą grę.

W system już nikt nie gra, turniejów nie ma na całym świecie, producent nie istnieje od ładnych kilku lat. Co do pytań.

1. Turniejów już nie ma ładnych 5 lat (oczywiście mówimy tutaj o regularności powiedzmy 10 turniejów w całej Polsce rocznie)
2. j.w.
3. Mechanika jest całkiem przyjemna i przemyślana, bardziej skomplikowana od LotRa, gracze ruszają po 2-3 modele na przemian
4. Tutaj rozglądaj się na allegro i ebay, ale w okolicy 200-300 zł złożysz kompletną armię (włącznie z modelami których chyba nigdy nie wystawisz)
5. Armii jest kilkanaście i są bardzo zróżnicowane :)
6. Tego nie wiem :)
7. Zależy, ale na dawne standardowe turniejowe 400 punktów w zależności od armii od 6 do 12 modeli
8. zapraszam na forum sklepu Mgła, jest podsekcja Conforntation :)

Oczywiście tutaj opisane jest wszystko z punktu edycji skrimiszowej :) Wersja bitewniakowa była chwilę i była gwoździem do trumny firmy.
[Ja] Ja mam grupę krwi 0Rh+
[Kumpel] Ale AB??

Awatar użytkownika
KedzioR_vo
Salah Ad Din
Posty: 2834
Rejestracja: 06 mar 2008, 18:11
Skąd: Gdynia

Post autor: KedzioR_vo » 27 sty 2015, 18:04

Konfra była bardzo fajna. Świetne modele i ciekawe zasady w skirmishowym wydaniu. Ja zacząłem się w nią bawić już niestety, jak Rackham zdychał.
Tak czy inaczej - skala figurek to ok.30mm. Ludzie byli tej wielkości, ale były też i większe bestie, jak Wilczarze, u których wszystkie psiaki były duże (przykładowo Predator).

Teraz chłopaki w Lublinie coś z KonfRą kombinują, ale jako, że miniaturki nie są produkowane od lat, to nie widzę opcji, by ta gra ożyła.

Ze skirmishy polecam Infinity - świetna gra, z tym, że w realiach przyszłości, ok. 2180roku. Cudna mechanika i zasady, a do tego IMO najlepsze na rynku figurki.

Ciekawie też zapowiadał się GodSlayer, jeżeli o fantasy chodzi, w którego trochę LotRowców gra. Zasady czytałem, wyglądały sensownie. Acz po obejrzeniu na żywo części figurek okazało się, że najbardziej interesująca mnie armia nie jest tak fajna, jak sądziłem. Myślę, że jeśli firma będzie się rozwijała, to w przyszłości może być dobrze. Mają potencjał, chwilowo IMO nie do końca wykorzystywany.



PozdRawiam
UWAGA!
Czytanie bez zrozumienia może prowadzić do trwałych uszkodzeń samooceny i ośmieszenia.
Nie ryzykuj - skontaktuj się ze słownikiem lub polonistą.

Awatar użytkownika
Dragon_Warrior
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 326
Rejestracja: 15 lis 2008, 23:40
Skąd: Płock

Post autor: Dragon_Warrior » 31 sty 2015, 23:10

Nowy temat o Konfrze - nie wierzę ;)
i Widelec wciąż żyje - również jestem zaskoczony ;)

W sumie na większość rzeczy już panowie wyżej poopowiadali całkiem rozsądnie ale coś tam jeszcze spróbuję wcisnąć bo byłem wielkim fanem systemu i grałem w niego do końca nawet za czasów plastikowej edycji czy dogorywającej ostatnio równie świetnej co niszowej gry komputerowej Dogs of War.

1/2 - Nawet w czasach świetności Konfrontacji, kiedy to o Warmachine jeszcze ledwo kto słyszał - graczy nie było aż tak znowu wielu. Stawiałbym na około setkę regularnie grających graczy w kraju. Największe turnieje miały po 20 osób... ale trzeba przyznać, że w 3cią edycję i 3,5 grały same rozsądne osoby i zupełnie nie było problemów o jakich słyszało się i czytało odnośnie innych środowisk.

3/8 - Mechanika była równie świetna co "nieidealna". Sam pomysł na rozgrywkę w trzeciej edycji (i 3,5) był naprawdę dobry i pozostawiał graczom bardzo dużą decyzyjność odnośnie poczynań jednostek.
- Naprzemienne aktywacje kart/jednostek to wciąż chyba najlepsze co spotkało gry bitewne. Na jednej karcie było od 1 do 3 modeli które aktywowało się i ruszało (i którymi strzelało/czarowało) naprzemiennie w fazie ruchu według ustalonej wcześniej kolejności (przygotowywałeś stos kart w kolejności w jakiej zamierzasz je aktywować po czym następował rzut o pierwszeństwo). Dopiero później następowała faza walki w której jednostki mogły się przemieszczać już tylko ruchami pościgowymi (po zabiciu wroga).
- W samej walce świetnym motywem było rozdzielanie kości na atak/obronę czy opcjonalna możliwość wyprowadzania mocniejszych czy dodatkowych ciosów na droższych modelach.
- System odnoszenia ran również był ciekawy choć dla większości nowych graczy mocno nieintuicyjny. Opierał się na teoretycznie nieliniowo rozwijającej obrażenia tabeli lokacji trafienia... i teoretycznie bardzo fajnie odzwierciedlał istotność pancerza na polu bitwy. W praktyce był jednak cholernie podatny na skrajne wyniki i krytyki, które mogły jednym kamieniem powalić nawet największych bohaterów... i co gorsza potrafiły to robić nieprawdopodobnie (bo niespełna 3% to przecież niedużo) często.
W każdym razie grało się bardzo przyjemnie choć na scenie turniejowej bardzo istotne było solidne odrabianie prac domowych i dopasowywanie armii pod potencjalnie najgroźniejszych przeciwników.

4 - Modele cenowo wypadały rozsądnie jak na to, że dało się grać już kilkunastoma modelami. Teraz cenowo wypada nawet lepiej tylko olbrzymia część modeli jest już nie do zdobycia niestety.

5 - http://rackhamminiatures.yolasite.com/ armie i oficjalne zdjęcia wszystkich ich modeli. Co ciekawe Rackham był chyba jedynym systemem, który promował czyste czarne podstawki.

Ciekawostką było to, że praktycznie każda armia miała swoją własną wizualną konwencję. Były więc Armie realistyczne (głownie ludzkie i elfie), przerysowane (gobliny, krasnoludy), epickie (Wilczarze czy Orkowie z ich wielkimi broniami) czy mroczne jak Acheron czy Druni.... naprawdę co armia to konwencja jak nie proporcjami to kolorystyką podkreślone.

6 - 32mm - nad LOTRowymi sporo górują ale były optymalne pod względem możliwych do wyciśnięcia detali.

7 - 6-20 w zależności od frakcji.


Obecnie system jest stosunkowo martwy a w plotki o jego reaktywacji coraz trudniej wierzyć. Zwłaszcza gdy Cyanide Studios ogłosiło niedawno, że zamyka karcianą konfrontację (Facebookowo-karcianą) na skutek wygśnięcia praw do uniwersum - co zabije również Dogs of War pewnie rykoszetem - choć o tym info nie zostało jeszcze potwierdzone... a szkoda bo to świetna komputerowa turówka jest.

Co do Czwartej edycji Konfrontacji czy jak kto woli Age of Ragnarok to była to dość śmiała inicjatywa (za którą do dziś dzień nie wiadomo co stało - tzn czy Rackham oszalał i przeszedł z najładniejszych metali w prepaintowy (swoją drogą zaskakująco niezły w porównaniu z wczesnymi opiniami o nim) plastik czy firma chciała się zwyczajnie ratować z jakiś wewnętrznych problemów.
Fakt faktem że C:AotR było grą ciekawą i całkiem grywalną... ba jako bitewniak nawet całkiem innowacyjną, którego główną wadą było to - że z trzecią edycją miał zdecydowanie za mało wspólnego.

To co obecnie mamy z konfrontacji to spora liczba duchowych następców.
Na zachodzie jet tego trochę od firm dorabiających (mocno na lewo) nowe modele według starych konceptów, do przynajmniej dwóch gier w mocno konfrontacyjnej stylizacji.

Nawet u nas w kraju środowisko konfrontacyjne było na tyle zżyte z systemem, że wydało dwóch poniekąd duchowych następców Konfrontacji.

Wojnację - niżej podpisanego - łączącą najbardziej udane założenia Konfrontacji z zupełnie nową, choć nawiązującą w kilku miejscach (naprzemienne aktywacje) mechaniką. Zbudowaną wokół zdecydowanie mniejszej losowości.
Norsgard http://www.norsgard.com - idący zupełnie inną droga duchowego następstwa... Bardziej naśladujący konwencję, system ran i rozwijający konfrontacyjną otwartą koncepcję jednostek (dokupowanie przedmiotów, czarów itp).
Ze skirmishy polecam Infinity - świetna gra, z tym, że w realiach przyszłości, ok. 2180roku. Cudna mechanika i zasady, a do tego IMO najlepsze na rynku figurki.
Żeby tylko jeszcze klimat był bliższy Konfrontacyjnego :P

Awatar użytkownika
Dragon_Warrior
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 326
Rejestracja: 15 lis 2008, 23:40
Skąd: Płock

Post autor: Dragon_Warrior » 06 lut 2017, 19:56

Dziś ogłoszono, że rusza Confrontation - Resurrection
więcej info zebrałem tutaj - http://wojnacja.blogspot.com/2017/02/ko ... macja.html ale nie tak znowu dużo więcej niestety. Pierwsze informacje są skąpe i tylko po francusku ;)

Awatar użytkownika
Jeru
Opiekun Balroga
Posty: 1454
Rejestracja: 16 kwie 2008, 16:50
Skąd: Wawa.

Post autor: Jeru » 07 lut 2017, 10:46

Pamiętam, że kiedyś strasznie się jarałem Wolfenami, nawet kupiłem sobie kilku. Niestety miałem wtedy mocny kryzys finansowy i musiałem się równie szybko kolekcji pozbyć ::/: A teraz dla odmiany człowiek nie ma tyle czasu co kiedyś i ledwo mu go starcza by posiedzieć przy hobby 1-2 krótkie wieczory w ciągu tygodnia.

Awatar użytkownika
Dragon_Warrior
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 326
Rejestracja: 15 lis 2008, 23:40
Skąd: Płock

Post autor: Dragon_Warrior » 04 mar 2017, 14:27

No ja modele trzymam cały czas, ba nawet inne zastosowanie sobie do nich znalazłem... ale niestety szczerze wątpię, że w ową Rezurekcję da się pograć starą kolekcją - a już na pewno nie samodzielnie. Z drugiej strony teraz mam więcej kasy niż czasu na malowanie, wiec co najwyżej gołymi modelami pogram... Czymkolwiek bo owa konfrontacja nie była bo gdzieś we francuskojęzycznych materiałach coś o hybrydzie z planszówką się przewijało.

Dodano po 24 dniach 16 godzinach 26 sekundach:

i więcej informacji:
http://wojnacja.blogspot.com/2017/03/co ... iesci.html

ODPOWIEDZ

Wróć do „WfB, Warhammer 40.000, Star Wars itd.”