Filmowe rekomendacje

Peter Jackson zaprasza na film.

Moderatorzy: Darlark, Konradussss, Barti, Koshara, TonyStark, Kevin, Mnil

Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 10 kwie 2010, 0:16

Myślałem, że to dziełko reklamuje markę telewizorów w ramach jakiegoś konkursu.

Awatar użytkownika
Kibol
Strażnik wyschniętej studni
Posty: 285
Rejestracja: 05 lut 2008, 21:32
Skąd: sie biora dzieci?

Post autor: Kibol » 02 maja 2010, 21:12

Dzis obejzalem 2 filmy
-1 pozycja to Donnie Darko - Film jest mistrzostwem. Gniecei i pali system
-2 pozycja to Iron Man 2- film tworzony dla rozrywki i takim jest polecam!
Ale co jak co Donnie Darko jest koniecznoscia.
-Helloooo -It's Candle Jack -SCREAM!


"Na szczęście ośmieszylem w dyskusji jurz większość z nich i zaraz ośmieszę resztę. "

Awatar użytkownika
miki777
Bębniarz z głębin
Posty: 178
Rejestracja: 01 lip 2008, 12:40
Skąd: Dunharrow czyli Myślenice

Post autor: miki777 » 02 maja 2010, 21:55

Dzieś (jeszcze dziś) w nocy obejrzał Dystrykt 9. Szczerze powiedziawszy po trailerze, który kiedyś widziałem i po przeczytaniu recenzji spodziewałem się raczej, że kosmitów będzie kilku, a dostęp do nich tajny, jakieś eksperymenty, etc. A tu masa krewetek, które mieszkają sobie obok ludzi. Na początku film był jak świetna komedia, z czasem przerodził się w film akcji, a ostatnia scena była bardzo, ale to bardzo wzruszająca. Jak ktoś nie chce wiedzieć jak wyglądała, niech nie czyta dalszej części. Żona głównego bohatera wspominająca, jak znalazła kwiatek zrobiony ze śmieci (jej męż robił takie rzeczy z byle czego) na ganku, a potem ujęcie głównego bohatera, przemienionego już całkiem w kosmitę, który od tak sobie robi drugi taki kwiatek. Tak mi się skojarzyło z takim oczekiwaniem, aż miną te trzy lata, a Christopher wróci po niego, żeby go wyleczyć. Rozpłakałbym się na tej scenie, gdyby nie to, że skapłem się iż tym kosmitą jest główny bohater może 2 sekundy zanim weszły napisy...
Tamten zabił trzech naszych, odczekał piętnaście minut, nasza kryjówka pusta, i zaczął się podnosić. A ja widzę – jego karabin leży, i stanąłem wyprostowany. Zobaczył mnie i zrozumiał. I wtedy strzeliłem... - Wasilij Zajcew

Awatar użytkownika
Kevin
[Własny wybór]
Posty: 3158
Rejestracja: 23 sty 2008, 19:07
Skąd: Poznań

Post autor: Kevin » 04 maja 2010, 22:34

Ja sobie dziś obejrzałem Łzy Słońca. Rzadko oglądam TV, ale jakoś miałem ochotę to już poszło.
Główna idea filmu to oddział komandosów rzucony do Nigerii po przewrocie wojskowym, w celu uratowania pewnej konkretnej pani doktor. Żeby nie było za łatwo to pani doktor nie zgadza się wybyć sama i nasze dzielne mięśniaki razem z nią zabierają grono uchodźców. Prosta fabuła, bez większych zawirowań, wyjąwszy jeden mały zwrot akcji związany z Arturem i to w zasadzie wszystko.
Film ogląda się dobrze - owszem sporawa cześć filmu to spokojne dłużyzny w oczekiwaniu na akcje, ale mnie to specjalnie jakoś nie przeszkadzało. Konstrukcja prosta jak zasada cepa, można sobie spokojnie siedzieć w fotelu i odstrzeliwać w myślach kolejne postacie. Happy End jak najbardziej to przewidzenia. O grze aktorów trudno szczerze coś konkretnego napisać, bo po prostu grają. Głowna para bohaterów to porucznik grany przez Bruce'a Willisa i pani Doktor przez Monice Bellucci. Grają dobrze, bez fajerwerków. Porucznik, to taki typowy twardziel, trochę mięknący pod wpływem wydarzeń. Medyczka zaś to taka raczej typowa samarytanka, będąca głosem moralności. Z nią związany jest zabawny motyw, z którego się chichrałem sporą cześć filmu, a mianowicie, we wszystkich ujęciach dramatycznych, gdzie gdzieś biegnie czy coś w ten deseń, typowy facet spojrzy w dekolt Bellucci, ale mniejsza :wink: . Reszta bohaterów to raczej schematyczne postacie. Film ma trochę patetyczny wydźwięk - amerykańcy żołnierze lecą na pomoc uciemiężonym ludom, ale w końcu to Hollywood. A mimo to mnie się podobał. Kawał dobrej rozrywki, okraszony dobrymi zdjęciami i IMO bardzo ciekawą i dobrą ścieżką dźwiękowa. Jak ktoś ma wolny wieczór i ma ochotę na kawał niezłego kina niech obejrzy - nic czego byśmy już nie widzieli, albo nie przewidzieli, ale ogląda się przyjemnie.
"Tym dziwniejsze jest, że prawdziwa wojna-a kilka prawdziwych wojen widziałem-pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel"- A.Sapkowski "Chrzest Ognia"

Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 04 maja 2010, 23:36

Rekomenduję!
http://www.youtube.com/watch?v=nGSIeGItG6o

Odważna rola Quentina :) Ładna etiuda.

Poszukuję krótkometrażu pt. My Best Friend's Birthday z 1987. Pierwszy film Tarantino. Czy ktoś coś wie?

Awatar użytkownika
Wojteq
Nadzorca Trolli
Posty: 692
Rejestracja: 25 sty 2008, 8:11
Skąd: Radom/Kraków

Post autor: Wojteq » 04 maja 2010, 23:41


Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 04 maja 2010, 23:48

Dzięki ;) Obejrzę z yt, jakkolwiek miałem zamiar zassać to dzieło ;)

Awatar użytkownika
Wojteq
Nadzorca Trolli
Posty: 692
Rejestracja: 25 sty 2008, 8:11
Skąd: Radom/Kraków

Post autor: Wojteq » 05 maja 2010, 6:33


Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 05 maja 2010, 17:31

Dzięki, uwielbiam Tarantino :)

Przez ten jego filmik przypomniał mi się krótkometraż (a raczej trailer) Petera Jacksona: http://www.youtube.com/watch?v=DpTHFVBlm_A

Fajny, prawda? Czy wiecie coś więcej o tym? Czy powstał jakiś krótki film, czy poprzestano tylko na tym trailerze? A może ktoś słyszał o planach nakręcenia całego filmu o I WŚ przez P.J.'a?

Dodano po 6 minutach 57 sekundach:

Mała ciekawostka:
Polska egzotyka w amerykańskim filmie - http://www.youtube.com/watch?v=UUy6v3oG ... re=related

Awatar użytkownika
Wojteq
Nadzorca Trolli
Posty: 692
Rejestracja: 25 sty 2008, 8:11
Skąd: Radom/Kraków

Post autor: Wojteq » 05 maja 2010, 18:26

Jak szukałem dla Koshary tego filmu na YT, przyponiałem sobie o obrazie, który dawno chciałem uż zobaczyć, ale nie mogłem go nigdzie zdobyć. NA Youtubie był :D
http://www.youtube.com/watch?v=j5mVRjEQae0
Polecam.

Awatar użytkownika
Gwynbleid
Nadzorca Trolli
Posty: 610
Rejestracja: 12 kwie 2008, 17:26
Skąd: Zręcin/Krosno/podkarpackie/Polska

Post autor: Gwynbleid » 12 maja 2010, 14:57

W ostatnim czasie oglądnęło sie pare filmów, niekoniecznie nowych :lol:

"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"- film o przemijaniu, doskonale zostało to pokazane. Całość dopełnia dziadek co jakiś czas mówiący "Mowiłem ci kiedyś, że ileś tam razy razy uderzył mnie piorun? Raz kiedy.... " :mrgreen: Świetnie zrobiona nocna scena z U-Bootem, dużo humorku, no i przede wszystkim klimat filmu.

"Listy z Iwo Jimy"- film dobry, pokazujący Amerykan jako tych złych (scena z zabijaniem jeńców), scena z wysadzaniem się granatami, Banzaje i w ogóle, ale... Czułem po obejrzeniu tego filmu jakiś niedosyt... Dużo bardziej podobał mi się "Sztandar Chwały".

"Cienka czerwona linia"- film majstersztyk. Leciał dużo razy w telewizji, ale te polsatowskie czy tam tvnowskie reklamy mnie po prostu zabijały. Udało mi się w końcu oglądnąć go do końca i nie żałuję. Obecnie stawiam go wyżej niż szeregowca Ryana. Pokazane okrucieństwo wojny, zmiany w psychice ludzi, inne poboczne wątki, czynią ten film świetnym. Bosko pokazany szturm na wzgórze, oraz praca kamery kiedy paru wojaków rozwala dziesiątki japońców podczas wypadu na wzgórze w ramach zwiadu, bombardująca wszystko artyleria, krótko mówiąc na tym filmie odpłynąłem.... :D

"Forrest Gump"- także historia o przemijaniu. Może tego przemijania jest mniej niż w "Ciekawym przypadku... " ale za to mamy historię na tle najważniejszych wydarzen XX wieku (pomijając I i II wojnę światową 8)). Epizod w Wietnamie świetny, bohater poznaje najważniejsze osobistości Ameryki, sam niemal nie dochodzi do władzy :) No i opowiadający to wszystko troszkę stuknięty Forrest :D Film obowiązkowy dla lubiących takie klimaty :)

"Green Street Hooligans"- do oglądniecia filmu zachęcił mnie Frodo :mrgreen:. Wg mnie pasował do roli troszke łatwowiernego, Harvardzkiego studenta, który pierwszy raz w życiu się bije, od razu trafia do środowiska pseudokibiców. Sceny bitek świetne, trochę smutny koniec. Epickie ustawki... Najpierw latające cegły, kamienie, butelki, później pięści :mrgreen:. Duży plus za świetną muzykę. W sumie w filmie nie ma nic szczególnego, ale bardzo dobry na sobotni wieczór :P Mi on bardzo przypadł do gustu :)
Ostatnio zmieniony 13 maja 2010, 18:01 przez Gwynbleid, łącznie zmieniany 3 razy.

Jagr
Czyściciel klatek Trolli
Posty: 7
Rejestracja: 09 maja 2010, 14:05
Skąd: Czechy :>

Post autor: Jagr » 12 maja 2010, 15:09

"Van Diemen's Land" - film bardzo ciekawy i różnie odbierany przez znajomych. [spoiler] Jednych odrzucił główny motyw filmu - kanibalizm, innych zachwycił statycznością i świetnym montażem.[/spoiler]

Polecam aby wyrobić sobie zdanie na temat tego filmu.
U mnie film zdecydowanie na +

moozga
Gobliński jeździec
Posty: 66
Rejestracja: 05 sie 2008, 0:37
Skąd: Poznań

Post autor: moozga » 20 maja 2010, 22:16

"Nostalgia Anioła"- film poruszający, nie przesłodzony, nie idący w makabrę z drugiej strony. Film o śmierci i naszych mizernych próbach pogodzenia się z tym, czego zrozumieć się nie da.

Awatar użytkownika
Wojteq
Nadzorca Trolli
Posty: 692
Rejestracja: 25 sty 2008, 8:11
Skąd: Radom/Kraków

Post autor: Wojteq » 24 maja 2010, 17:36

Ogladał ktoś z Was którąś z ekranizacji "Dekameronu"? Możecie którąś polecić?
http://www.filmweb.pl/search?q=dekameron

Awatar użytkownika
Koshara
Sztygar
Posty: 2038
Rejestracja: 31 paź 2008, 16:47
Skąd: Litwini wracali? (P-ń)

Post autor: Koshara » 24 maja 2010, 20:33

Ja nie oglądałem żadnej adaptacji, ale przyjaciółka bardzo mi polecała "Dekameron 40 czyli cudowne przytrafienie pewnego nieboszczyka". Możliwe, że chodziło o ogólnie pojętą niegrzeczność ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wszystko o filmie ”